FUNDACJA BUBBLE OF GOOD
Tak wygląda jego łapa zalana ropą. Palec boli, jest opuchnięty i dwa razy większy niż reszta!

Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

W piątek, podczas łapania na kastracje dzikiej kotki, która rodzi 3 mioty kociąt rocznie, złapał się ON. Zaniedbany i dość młody kocur. Gdy pojechałyśmy na miejsce, cała klatka była zakrwawiona. Podczas oględzin weterynarz stwierdził duży i stary stan zapalny palca. Ropa lala się strumieniami. Łapa bardzo bolała, więc wszystko zostało przeprowadzone w znieczuleniu, przy okazji kastracji. Leczenie palca chwilę potrwa, a kot został w szpitaliku.


Kot, ku naszemu przerażeniu, okazał się oswojony. Nie wiemy jaka jest jego historia. Czy ktoś go wyrzucił? Czy całe życie żebra o jedzenie i musiał przyzwyczaić się do ludzi? Zapchlony, z robakami, niekastrowany kocur, z wielką śmierdząca raną na łapie. Na oko ma 3 lata. Całe życie przed nim. Być może krótkie, jeśli wróci na ulicę.

Serce kłóci się z rozumem. Nie stać nas na niego. Nie dawałyśmy mu imienia, bo po co mu imię w bezdomności? Nie planowałyśmy tej kastracji, koszty leczenia łapy i szpitalik nas przerażają. Aby wpuścić go do kociarni konieczne są testy i badania. I jest to kolejny kot do wykarmienia na co dzień, dopóki nie znajdziemy mu domu.
Na podjęcie decyzji mamy tydzień. Tyle mniej więcej potrwa leczenie łapy. Jeśli uda się nazbierać środki na pokrycie jego leczenia i diagnostyki, dostanie imię i szansę na dom. Jeśli nie, wróci na ulicę - tam, skąd przyszedł.

Decyzję pozostawiamy w Waszych rękach. Dajcie mu w prezencie nowe życie. Zasługuje na to.
Tak wygląda jego łapa zalana ropą. Palec boli, jest opuchnięty i dwa razy większy niż reszta!

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
