Agnieszka Moitrot
Dzień dobry kochani, przepraszam, wiem, że powinnam wcześniej napisać jak czuje się Henia po zakończeniu leczenia i czasie., który uplynal. Jednak byłam zajęta nagłą chorobą Kubusia, mojego ukochanego kotka, o którego życie już wcześniej walczyłam. Teraz przyszło mi znowu zmierzyć się z jego potężną chorobą. Przegrałam te walkę i nawet nie jestem w stanie opisać jak się czuję. Ale wszyscy,którzy kochają zwierzęta, będą to wiedzieć.
Stąd moje milczenie w sprawie Heni. Jestem Wam winna wyjaśnienie - kilka słów na temat jej obecnej kondycji. Henia czuje się dobrze, jeśli chodzi o zasadnicza sprawę, tzn.stan jej wątroby i trzustki. To jest samo w sobie cudem, bo Henia skończy w maju 14 lat. Ale wydaje mi się, że jej całe życie wypelnione moją miłością i troską,co zaskutkowało brakiem jakichkolwiek dolegliwości, pomogło jej organizmowi zwyciężyć w tej wyczerpującej i trudnej walce z ciężką chorobą, jaką jest niewydolność trzustki i wątroby. Ale coś się jednak zmieniło: Henia biega jak kiedyś na swoich patyczkowatych nóżkach, ma apetyt, ale stała się pieskiem bardzo strachliwym. Zawsze była bardzo mocno ze mną związana, ale teraz nie odstępuje mnie na krok. Chodzi za mną dosłownie wszędzie,jak przyklejona. I nie potrafi samodzielnie ...wskoczyć na łóżko, co przed chorobą nie sprawiało jej żadnych problemów. Musi też do końca życia przyjmować suplementy na wzmocnienie wątroby i trzustki i mieć dietę niskotłuszczową .Ale to niewielka niedogodność w zamian za to, że po prostu jest ze mną. Oby jak najdłużej.Ciesze się z każdego dnia, który spędzamy razem .
Natomiast Kubuś miał tylko siedem lat, zatem powinien mieć więcej rezerw. Ale w swoim kocim życiu przecierpial bardzo dużo, co opisuję w jego historii. Myślę, że właśnie to sprawiło, że choroba go pokonała i razem z nim powaliła też psychicznie mnie. Ciężko raz po razie konfrontować się z tak trudnym przeciwnikiem jakim jest niewydolność wątroby u kolejnego ukochanego zwierzaka.
Dlatego postanowiłam z wielkim drżeniem serca dodać te zrzutkę do heniusiowej, która pomogła mi pokryć wydatki na jej leczenie i koszty ,które powstały w wyniku tej bardzo ciężkiej dla mnie sytuacji .
Resztę opisuję niżej w całej historii.
Pozdrawiam bardzo serdecznie i dziękuję za całe dobro jakie od Was tutaj otrzymałam i otrzymuję, dziękuję za wszystko.
Agnieszka.


























Gustaw
Duzo zdrowia dla wszystkich futrzakow i dla Pani! Mam tylko 2 koty i psa, i ciagle cos sie dzieje - moge sobie tylko wyobrazic, ILE dzieje sie u Pani przy kilkunastu zwierzakach! Serdecznie pozdrawiam!
Agnieszka Moitrot - Organizator zbiórki
Bardzo, bardzo dziękuję 💚
Bożena
Dużo zdrowia ❤️
Agnieszka Moitrot - Organizator zbiórki
Serdecznie dziękujemy,ja, Heniusia i reszta mojej bandy na czterech łapkach Agnieszka