Piotr Kulik
Dzień dobry wszystkim Drogim Państwu...tak jak mówiłem tak też zostało zrobione...Moja kicia Cafe wczoraj była na badaniach,pobrana została krew,zważona,osłuchania, ząbki,uszka oczka sprawdzone...na żabkach jest kamień,na trzonowcach,niezbyt mocny ale jest,osłuchał Pani Doktor,temperatura zmierzona...no i krew na morfologię wzięta.dzisiaj zostałem zawieziony po odbiór wyników,okropnie się bałem o nie,gdyż w ostatnim czasie,około miesiąca czasu kicia wykazywała,zmęczenie,mało jadła,apetyt miała,ale zjadała połowę tego co do miseczki dostawała,martwiło mnie to bo i była ospała,powolna,stąd była moja decyzja o zbiórce również,by zrobić jej badania,bo to kicia bialaczkowa przecież i stan zdrowia jej może się w każdej chwili pogorszyć i zwiastować coś niedobrego ...
Zdumieniem moim było wielkim gdy zobaczyłem badania,wyniki...jest lepiej!!! Pani Doktor powiedziała że kicia ma że być w remisji choroby,że nie wyzdrowieje,ale jej stan i wyniki się polepszyły...i ta wiadomość uradowała moje serce... Pani Doktor powiedziała że w przyszłym miesiącu powtórzymy test paskowy i zrobimy test PCR...narazie mam podawać przez miesiąc witaminie,dbać tak jak dbałem o kicie i kochać bardzo mocno,bo ona jest mi niezmiernie wdzięczna za to że przygarnalem ją z ulicy...bo zapewne już by nie żyła...a tak to jest,żyje,jest cały czas przy mnie i tak mi się wydaje że stara mi się odwdzięczyć próbując pomagać mi w moich chorobach...na zbiórce przedstawiam dokumenty z wczoraj i wyniki z dzisiaj kici Cafe...chciałbym jeszcze jeśli mogę dodać że zbieram nadal dla Cafe,na przyszłe badania,na jedzonko które ona lubi,żwirek i jej potrzeby ..nie zbieram po to by bawić się,imprezować czy też oszukiwać i malować za zebrane pieniążki...zbieram dla kitulki Cafe...
Jeśli możemy prosić o waszą dobroć,złote serca,każda złotówka dla nas,dla Cafe jest wielką pomocą...za co ja mogę tylko uniżenie podziękować Wam wszystkim,Drogie Anioły...








Witam serdecznie wszystkich Państwa...mam na imię Piotr,mam 50 lat i jestem cukrzykiem insulinozależnym od 18 lat ,w ciężkiej fazie tej choroby, jestem rencistą...ale nie o mnie ma tu być...

