Zbiórka Intensywny kwiecień w DTuAruru - zdjęcie główne

Intensywny kwiecień w DTuAruru

1 537 zł z 1 530 zł (Cel)
Wpłaciło 47 osób

Gdański dom tymczasowy zbiera na spłatę faktury zbiorczej za wizyty weterynaryjne swoich podopiecznych.

Gryzonie przebywają w Domu Tymczasowym u Aruru dla Gryzoni (www.facebook.com/DTuAruru).


1. Morela

Historia: Morela i Pistacja zostały odebrane z Huty Żelechowskiej. Ich ogłoszenie na OLX "wisiało" bardzo długo. Nasza wolontariuszka postanowiła pomóc tym małym istotką, gdyż przejeżdżała niedaleko tej miejscowości podczas trasy. Samiczki mieszkały w opłakanych warunkach - maleńka klatka, bez podłoża, bez siana, bez ziół, jako pokarm VITAPOL (nie musimy oczywiście zaznaczać, że to jeden z najgorszych pokarmów powodujących u koszatniczek cukrzycę i problemy z zębami), klatka nie myta od dobrych kilku miesięcy. Koszatniczki zostały przekazane razem z "wyprawką", czyli karmą VITAPOL oraz klatką, w której żyły. Klatkę po kilku kilometrach Aruru musiała wyrzucić - okropnie śmierdziała moczem, a jej "kuwetą" była starą, zardzewiałą blachą do pieczenia ciast. Zaraz po przyjeździe do Gdańska Pistacja i Morela miały kontrolę u weterynarza - zmiany na ich sierści okazały się grzybem, który udało nam się wyleczyć, a miejsca, które były łyse zarosły sierścią. Według relacji poprzedniego właściciela koszatniczki mają około 4 lata, w dniu przyjęcia szacowany był ich wiek na około 6 lat. To u Aruru pierwszy raz zasmakowały ziół (które bardzo im posmakowały), siana oraz kąpieli piaskowych. Same były tak okropnie brudne... to pierwsze koszatniczki, które nasza wolontariuszka musiała umyć! (zrobiła to za pomocą wilgotnej szmatki). Maluchy w końcu zaczęły wyglądać odpowiednio, dobrze odżywione i wyglądają w końcu na swoje 4-4,5 roku.

Leczenie: 26.02.2019 u Moreli został zauważony guz za główką (ciągnący się od łopatek do miejsca pod polikiem). Nasza wolontariuszka "na sygnale" pojechała do weterynarza - początkowe podejrzenie było takie, że to ropień. Zmiana została nakłuta. Niestety nie wyleciała z niej ropa. Zostały pobrane próbki do badania histopatologicznego, które wykazało mięsaka złośliwego. Pierwsze usunięcie całości narośli odbyło się 28.02.2019, po tym czasie Morela miała jeszcze dwukrotnie usuwanego guza oraz trzykrotnie została jej podawana chemia. W nocy z 21.04 na 22.04 mała miała kryzys. Nie reagowała na bodźce, łapała powietrze pyszczkiem... jednym słowem - odchodziła. Nasza wolontariuszka pojechała z nią do lecznicy całodobowej, gdzie jej stan został ustabilizowany. Morela po tej akcji znowu zaczęła nabierać sił i gramów. 

Mimo ciężkiej drogi jaką przeszła ta mała, dzielna koszatniczka ma nadal chęć do życia! Bardzo chętnie wcina karmę ratunkową ze strzykawki oraz samodzielnie sianko, ziółka i przysmaki.


2. Petra

Historia: Gdy rodzice się rozwodzą normalnym jest, że dzieci trafiają do domu dziecka. Nie? No cóż, ze zwierzętami niestety tak jest. Dwójka dorosłych ludzi postanowiła się rozejść. Opiekunem dziewięciu koszatniczek był mężczyzna, który wyprowadzając się powiedział swojej byłej wybrance serca, że ma coś z nimi zrobić albo za tydzień wylądują na śmietniku. Tak po prostu.. żywe stworzenia wyrzucić niczym niepotrzebne śmieci.. Kobieta nie chcąc dla maluchów takiego losu szukała pomocy na grupach koszatniczkowych na facebooku - tak trafiła do naszej wolontariuszki, która prowadzi Koszatniczkowy Dom Tymczasowy "u Kociary". Po krótkim wywiadzie okazało się, że są dwa samce i siedem samiczek, na całe szczęście w oddzielnych klatkach. Zwierzaki są już dorosłe - mają 5/6 lat. Do Koszatniczkowego Domu Tymczasowego "u Kociary" przyjechały dwa samce, do Domu Tymczasowego u Aruru dla Gryzoni - siedem samiczek. Petra jest jedną z samiczek.

Leczenie: Podczas pierwszej wizyty kontrolnej stwierdzony został stary rozrośnięty wrzód na rogówce prawego oka. Oko wymagało usunięcia. Podczas usuwania znaleziony został również duży ropień, który znajdował się pod okiem - również został usunięty. 

Niestety, malutka odeszła za tęczowy most po 24 godzinach od zabiegu.


3. Ana

Historia: Ana jest koleżanką Petry. Ich historia jest taka sama.

Leczenie: Podczas pierwszej wizyty kontrolnej u Any stwierdzono - powieki prawego oka obrzęknięte, na oku zaćma, brak uszkodzenia rogówki. Gdy obrzęk zszedł ponownie pojawiliśmy się w gabinecie na kontroli - stwierdzono wtedy, że mała ma przepuklinę rogówki. Kolejna wizyta kontrolna wykazała, że można odstawić już leki - oczko ładnie się zaleczyło. Mimo to do końca życia będzie na nie słabiej widzieć.

 

4. Kinia

Historia: Kinia trafiła do naszego domu tymczasowego, razem ze swoją koleżanką Kunią, w wakacje, w 2018 roku. Ich poprzednia, młoda właścicielka nie do końca potrafiła się nimi zająć, a do tego te zwierzaki znudziły jej się. Zostały one przywiezione do Aruru przez osoby chcące zmienić ich życie.

Leczenie: Praktycznie od momentu pojawienia się u Aruru, Kini zaczęły wypadać włoski wokół oczu. Robiliśmy najróżniejsze badania, aby po kolei wykluczać powody tego zjawiska. Malutka miała badaną krew, pobrane zostały zeskrobiny ze skóry, a ostatecznie pobrany został kawałek skóry do badania histopatologicznego. Wszystkie te badania nie wykazały żadnych problemów. Jednak sierść Kini co chwile wypadała i odrastała. Aby wykluczyć problemy hormonalne Kinia została poddana zabiegowi kastracji. Podczas zabiegu okazało się, że malutka nie ma macicy. Nie było też widocznych śladów po przebytym kiedyś zabiegu.
Wykonane zostało dodatkowo pełne badanie krwi z hormonami, aby sprawdzić czy problemem nie jest np. tarczyca. Wyniki pokazały znacznie podniesiony wskaźnik tarczycowy. Niedługo zostanie ponownie przebadana krew w tym zakresie, aby sprawdzić czy w tamtym czasie na wynik nie wpłynęły inne czynniki.


5. Natasza

Historia: Natasza została odebrana od nieodpowiedzialnych opiekunów, którzy pozwalali jej na rodzenie co 3 miesiące, trzymając ją razem z samcem. Mimo pięknej klatki, odpowiedniego jedzenia i miłości jaką darzyli te koszatniczki takie zachowanie pozostawia wiele do życzenia. Samiec został od razu adoptowany przez osobę odbierającą maluchy od poprzednich właścicieli. Samica trafiła do naszej wolontariuszki. 

Leczenie: Natasza miała przeprowadzoną pierwszą wizytę kontrolną oraz zostały podane jej środki wczesnoporonne, aby zapobiec pojawieniu się kolejnych bezdomnych koszatniczek na świecie. Dodatkowo przed swoją podróżą do nowego domu miała kolejną wizytę kontrolną, która nie wykazała żadnych przeciwwskazań.

Malutka do swojego nowego domu wyruszyła 27.04 z Gdańska do Krakowa.


6. Znajda

Historia: Znajda została znaleziona przed dwójkę nastolatków w październiku na dworze. Malutka sama do nich przybiegła, a oni postanowili jej pomóc. Poszukiwali informacji na temat koszatniczek i pomocy dla małej na grupie "Koszatniczki i wszystko o nich", gdzie polecono im skontaktować się ze naszym domem tymczasowym. Tak Znajda znalazła się w Domu Tymczasowym u Aruru.

Leczenie: Znajda zaraz po przyjeździe do domu tymczasowego u Aruru zaczęła bardzo źle się czuć. Badanie krwi wykazało niedoczynność wątroby. Malutka jedną nóżką była już za tęczowym mostem. Na szczęście udało nam się ją uratować. Po regeneracji wątroby zaczęła żyć pełnią życia.
W lutym Znajda ponownie zaczęła się źle czuć, boczki jej opadły i ogólnie była osłabiona. Nauczone poprzednim doświadczeniem zrobiliśmy ponownie badanie krwi, aby sprawdzić wątrobę - na szczęście nic z nią się nie działo. Miała lekko zakwaszony organizm - zrezygnowaliśmy z kwaśnych ziółek i mała poczuła się lepiej.
Ostatnia wizyta kontrolna dotyczyła łysych łapek Znajdy. Sprawdziliśmy czy wyrywanie sierści jest ze względu na jakiś ból lub inne dolegliwości. Na szczęście badania nic nie wykazały. Prawdopodobnie jest to kwestia zmiany sierści na wiosnę.


------------------------------------------------------------------------------------------------

Faktury za wizyty weterynaryjne oraz zakup jedzenia dla świnek morskich i koszatniczek zostały wystawione łącznie na kwotę 1 530,58zł.

Bardzo prosimy o pomoc w spłaceniu faktur, abyśmy mogli dalej leczyć i karmić naszych podopiecznych na tym samym wysokim poziomie jak do tej pory.

Tylko dzięki Wam istniejemy i możemy pomagać naszym najmniejszym przyjaciołom.

------------------------------------------------------------------------------------------------

Wesprzyj inne nasza zbiórki -> www.vivagryzonie.pomagam.pl

Komentarze


  • Magda - awatar

    Magda

    31.07.19
    31.07.19

    Zdrówka dla tymczasów ❤️

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    29.06.19
    29.06.19

    Lepszy rydz niż nic xD

  • Slawomir Cinimini - awatar

    Slawomir Cinimini

    04.05.19
    04.05.19

    Wracajta do zdrowia 😀😀😀

1 537 zł z 1 530 zł (Cel)
Wpłaciło 47 osób

Wpłaty: 47

Małgorzata Uba - awatar
Małgorzata Uba
100
Marta - awatar
Marta
10
Joanna Mazurkiewicz - awatar
Joanna Mazurkiewicz
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Słodka Jędza - awatar
Słodka Jędza
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Marta BeDe - awatar
Marta BeDe
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Magda - awatar
Magda
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij