Fundacja Benek
Szanowni Państwo,
dziękuję za pomoc. Marlenka jest bezpieczna, spłacona, nic jej już nie grozi.
Dzięki Waszej pomocy udało się uratować ją przed wywozem do rzeźni.
Dziękuję
Michał Bednarek
Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Aktualizacja 19.05.2026
Szanowni Państwo,
nie wiem, czy zdołamy uratować Marlenkę, nie wygląda to dobrze. Wczoraj z wielkim trudem, w ostatniej chwili została zebrana zaliczka. Handlarz, mimo próśb nie chce czekać na spłatę. Mówi, że nachodzi go były właściciel Marlenki, bo ktoś mu doniósł, że próbujemy jej pomóc. Powtarza w koło, że gdyby wiedział, że tak będzie to by ją od razu wywiózł na rzeź.
Proszę Was z całego serca o pomoc. By ta biedna ośliczka była bezpieczna, dotarła do Benkowa, brakuje jeszcze 2400 zł, a termin spłaty jest dzisiaj. Nie będzie przedłużenia, negocjacji, innej szansy. Albo Marlenkę wykupimy dzisiaj, albo rano pojedzie do ubojni.
Ratujmy ją. Dla niej dziś liczy się każda złotówka.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
---------
MARLENKI DZIECKO UMARŁO, SPRZEDALI JĄ NA RZEŹ
PROSZĘ O POMOC DLA OŚLICZKI
Szanowni Państwo,
Zadzwoniła do mnie starsza pani. Głos jej się łamał tak, że przez chwilę trudno było zrozumieć słowa. Powiedziała tylko:
„Czy możecie uratować ośliczkę? Ona straciła dziecko i właściciel sprzedał ją na zabicie. Nie mam siły na to patrzeć.”
Tak poznałem historię Marlenki.
Przez lata była atrakcją.
Własnością człowieka, który jeździł z nią po festynach, odpustach i miejskich deptakach. Można było zapłacić za zdjęcie, można było wsadzić dziecko na Marlenkę, można było wynająć ją na urodziny jak zabawkę. Ludzie głaskali ją, śmiali się, robili zdjęcia. Dzieci przytulały jej szyję. Nikt nie zastanawiał się, co dzieje się później, gdy wsiada do przyczepki.
A później Marlenka wracała do domu.
Jeśli właściciel miał dobry humor, wiązał ją na łańcuchu na miedzy obok. Mogła chwilę postać na słońcu, poskubać trawę, wytarzać się na piasku. Ale kiedy humoru nie miał, tygodniami nie opuszczała swojej małej, ciemnej obórki bez okien. Stała tam sama, zdana na łaskę właściciela.
Za płotem mieszkała starsza Pani. Patrzyła na to wszystko przez lata. Chodziła do Marlenki z marchewkami, z jabłkami, z dobrym słowem. Czasem tylko tyle można zrobić.
Marlenka była tam całe życie.
Właściciel kupił ją gdy była malutka. Ale dziś nie jest już młoda. Ma swoje lata. Czasem kuleje. Coraz trudniej było jej pracować, bywało, że zawodziła. A w świecie, w którym zwierzę jest tylko narzędziem do zarabiania pieniędzy, gdy zachoruje – zwierzę przestaje się opłacać.
Właściciel uznał więc, że trzeba jeszcze coś na niej zarobić.
Zaźrebił Marlenkę. Liczył, że sprzeda ją razem ze źrebakiem, kiedy tylko go odchowa. Że dobrze zarobi i wtedy kupi sobie porządnego, młodego osiołka. Ale córeczka Marlenki zmarła kilka dni po porodzie. I wraz z jej śmiercią, skończyła się cierpliwość właściciela. Marlenka została sprzedana handlarzowi z tej samej wsi. Na rzeź.
Starsza Pani zadzwoniła do nas prosząc o pomoc.
Podała adres. Powiedziała, że ma bardzo małą emeryturę, ale nie kupi sobie leków i dopłaci 50 złotych. Byleby tylko ratować ośliczkę.
Pojechałem tam. Marlenka stała sama, w kącie. Przerażona tak, że się nie ruszała, mam wszystkie zdjęcia niemal jednakowe. Jakby już wiedziała, że jeśli stąd wyjdzie, to po to, by umrzeć w cierpieniu. Handlarz bez problemu zgodził się ją sprzedać. Powiedział, że poczeka ze spłatą, jeśli dostanie zaliczkę. Trzeba wpłacić mu dziś 1600 złotych, żeby utrzymać Marlenkę przy życiu.
Bardzo proszę o pomoc dla ośliczki.

Jak możesz pomóc?
Dokonaj wpłaty na zbiórkę
Udostępnij apel znajomym i rodzinie – im więcej osób się dowie, tym większa szansa, że się uda
Podaruj 1,5% podatku wpisując KRS0000794938
Jeśli możesz zaoferować pomoc w inny sposób (transport, wolontariat, zbiórkę darów), skontaktuj się z nami mailowo lub telefonicznie.
Dziękuję, za każdą pomoc.
Michał Bednarek
tel 506 349 596
Szanowni Państwo,
dziękuję za pomoc. Marlenka jest bezpieczna, spłacona, nic jej już nie grozi.
Dzięki Waszej pomocy udało się uratować ją przed wywozem do rzeźni.
Dziękuję
Michał Bednarek
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
