Fundacja Chata zbiera na Chate

Zbiórka

Fundacja Chata Zwierzaka– Domowe Miejsce Opieki Dla Starszych i Schorowanych Zwierząt to moje marzenie – marzenie o domu dla tych, którym inni odmówili pomocy. Dla starszych, chorych zwierząt. Od lat wiedziałam, że chcę się nimi zajmować i od kilku lat realizuję ten cel, najpierw jako osoba prywatna, a teraz prowadząc Fundację Chata Zwierzaka

Do kwietnia 2017 roku musimy zebrać fundusze na dom – bezpieczne miejsce dla staruszków z Chaty. Wtedy kończy się umowa najmu obecnego schronienia i jeśli nie uda się nam znaleźć środków, zwierzęta – niechciane, starsze i chore – znajdą się na bruku. Czy przeżyją? Raczej nie…

Potrzebujemy DOMU. Uratuj Chatę. Przeczytaj o nas. Wesprzyj nasz projekt wpłacając najmniejszą nawet kwotę.

 Fundacja  zajmuje się: 

  • zwierzętami starszymi i schorowanymi, których opiekunowie – najczęściej też osoby starsze – zmarły lub nie mogą się nimi dłużej zajmować.

przykłady wraz z dokumentacja zdjęciową https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=958524794268819

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=999475290173769

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=739266079528026

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=439302309524406

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=965257746928857

  • starszymi zwierzętami, które trafiły do schronisk i nie potrafią sobie radzić za kratami;

przykłady wraz z dokumentacja zdjęciową

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=732920200162614

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=654174254703876

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=962033827251249

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=778918428896124

  • zwierzętami, które cierpią na poważne schorzenia, ale rokują i wymagają specjalistycznego leczenia oraz opieki- każde z pokazanych zwierząt zostało wyleczone ze swojego schorzenia…

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=537238689730767

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=738221509632483

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=815381261916507

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=996123450508953

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=537252516396051

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=748328485288452

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=967094236745208

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=949752098479422

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/?tab=album&album_id=782447035209930

O tym, że moja działalność jest potrzebna i społecznie użyteczna, świadczy o tym ilość zgłoszeń o pomoc które do mnie napływają, ale żeby istnieć dalej jako organizacja i pomagać najbardziej potrzebującym zwierzętom, musimy mieć swój DOM – własne miejsce na ziemi. Nie możemy być zależni od kolejnych właścicieli terenu, nie chcemy żyć w strachu czy nie wymówią umowy najmu albo czy ją przedłużą na kolejny rok…

Chciałabym stworzyć organizację, która będzie istnieć, nawet kiedy mnie zabraknie, Organizację, która będzie bezpieczną przystanią i zapewni tym, których objęłam opieką, dom do końca ich dni, bo problem starych, chorych i pozostawionych po śmierci właściciela zwierząt będzie istniał zawsze.

Co się dzieje z samotnym zwierzęciem, które pozostało po człowieku, zwierzęciem najczęściej wypieszczonym i kochanym? Zazwyczaj trafia do schroniska tam umiera z tesknoty, żalu lub jest zagryzione przez inne zdrowsze silniejsze..tak jak w wypadku tego zwierzecia na zdjeciu..

Chata niesie pomoc miedzy innymi takim właśnie zwierzętom. Jest to olbrzymie przedsięwzięcie, które wymaga miejsca oraz stałych środków na  utrzymanie, a potrzebne środki fundacja pozyskuje wyłącznie z darowizn

Dziś mam pod opieką 40 psów i 57 kotów.

Wynajmuję dom, w którym mieszkam z moimi zwierzętami.

Miesięczny koszt wynajmu to 3000 zł + opłaty za media.

Czy płacę? Muszę… W maju przyszłego roku kończy się umowa najmu i wiem na pewno, że nie będzie przedłużona. Nie ma na to chęci po obu stronach. Właściciela domu – bo nie jestem solidną najemczynią i jeśli mam wybór:  zapłacić czynsz czy leczyć zwierzę, zawsze wybieram to drugie. Dlatego często zalegam z czynszem.

Potępiacie mnie za to?

Wolałabym wydawać pieniądze na zwierzęta -nie wydawać takiej olbrzymiej kwoty na lokal.

Jeśli Chata Zwierzaka ma przetrwać, to musi mieć własną Chatę. Własny dom. Własne miejsce na ziemi.

Zdjęcie właścicielki domu ze mna w tle "naszego nowego domu"

I takie miejsce jest!!! Znalazłam je Po wielu poszukiwaniach. Znalazłam lub Dom znalazł mnie… Dom 400 metrów – przystosowany po starej gminnej szkole, z 5 tysiącami działki

Dodatkowo właścicielka domu po wysłuchaniu mojej historii zdecydowała się poczekać na wpłatę na Dom, bo cel jest wspaniały.

W tym domu odzyskamy spokój, poczucie bezpieczeństwa. Będzie to miejsce, którego nie ma w Polsce i jakiego bardzo brakuje. Miejsce profesjonalnej opieki nad starszymi lub chorymi psami i kotami. Miejsce ciepłe, bezpieczne z własnym gabinetem weterynaryjnym. Miejsce w którym rozwiniemy skrzydła.

Obiecuję, że będę te skrzydła rozwijać. Dla zwierząt: by je chronić, kochać i by im pomagać.

Potrzebuję 280 tys. złotych które są ceną bezpieczeństwa i życia dla nich- dla zwierząt..

280 tysięcy za Dom który ma 400 metrów powierzchni, 5 tysięcy pięknej działki z częścią lasu- ta kwota to koszt zakupu kawalerki w Warszawie

280 tysięcy to raptem 5600 osób które wpłaciłyby po 50 złotych..czyli mniej niżeli mamy fanów na facebooku…

Podpisałam umowę przedwstępna- z biurem nieruchomości. Podpisanie  tej umowy jest konieczne by darczyńcy wiedzieli w jakim celu zbierane sa srodki i jest to niezbędne aby podjac kroki do uzyskanai pomocy w zbieraniu srodków



Do 15 grudnia musimy zebrać 30 tysięcy złotych zaliczki – w innym wypadku umowa zostaje unieważniona.

Reszta czyli 250 tysięcy do maja 2017 roku.

Czemu mam śmiałość o to prosić…? Przeczytaj opowieść o miejscu Które stworzyłam ja, Iwona, zwykły człowiek.

Przed „Chatą” pracowałam w korporacjach jako sprzedawca, dyrektor, trener-coach. Żyło mi się dostatnio i bezpiecznie.

W pewnym momencie mojego życia pojawiły się one- odrzucone, wymagające troski, opieki, olbrzymiego zaangażowania, stare, chore..pozostawione po śmierci swojego właściciela. Widziałam je w schroniskach, w przytuliskach.

Zabrałam jednego , potem następnego…psa i kota...

Dokonałam wyboru – wybrałam świadomie . To nie był wybór ślepego losu to był mój wybór. Zostawiłam dobre dostatnie życie bo wiem ze to co się robi w życiu trzeba robić z pasją i sercem a moje serce jest przy nich – starszych i chorych…

Nadszedł czas, kiedy eleganckie garsonki i szpilki musiałam schować głęboko do szafy. Przywdziałam dżinsy, polar i gumiaki.

Założyłam Fundację...Dom opieki dla starszych zwierząt.

Link do strony na Facebooku- Darczyńco wejdź, przeczytaj, zobacz..

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/

Dlaczego dokonałam takiego wyboru…?

Drogi Darczyńco co widzisz myśląc o starszych zwierzętach w Polsce…

Starsze często chore, bo nie leczone, schowane w najciemniejszych kątach schronisk umierają samotnie, nie zauważone, znikają jak poranna mgła bezimienne…

Nie rozumieją dlaczego z cieplej kanapy trafiły do zimnego boksu, co takiego zrobiły? Przecież kochały, dały z siebie wszystko..

Jak im to wytłumaczyć Drogi Darczyńco ?

W schroniskach przestają jeść, przestają chcieć żyć,– jedne z setek tysięcy innych zwierząt…bezimienne z numerem przy obroży.

Zobacz na zdjęcia… tak wygląda los starszych zwierząt w schroniskach..

Zdjęcia ze schronisk:

A przeciez może być inaczej Wyobraź sobie Dom w którym nie ma krat, nie ma boksów,,, a stado starszych zwierząt psów i kotów które nigdy wcześniej się nie znały żyją w zgodzie, absolutnej symbiozie, razem… Maja swój Dom. Są głaskane, kochane, maja swoje imię…

Nie umierają, chore i samotne, porzucone, nie leczone skazane na bolesną śmierć.

Takie zwierzęta trafiają do Chaty.. leczone wracają do życia, a do nich wraca radość. A w ostatnich chwilach jest przy nich ktoś kto je kocha i dba o nie…

To nie buta, to fakt…

Spójrz na nie…

Czy było warto ?

To dzięki istnieniu Chaty dostały szansę i żyją .. na przekór i pomimo. Bo ktoś w nie uwierzył, zobaczył tę iskrę życia i ogromną wole walki… Podążył za tym i wygrał- wygrał z nimi walkę o życie..

Mrzonki powiadasz Drogi Darczyńco … Utopia… przecież to niemożliwe..

A jednak mnie się udało, udało mi się stworzyć takie właśnie miejsce, spójrz zobacz sam..

Takie miejsce istnieje.. a czy istnieć będzie nadal zależy właśnie od Ciebie.Co stanie się dalej z podopiecznymi Chaty?   Ich los jest w Twoich rekach…

Link do zdjęć z Chaty

https://www.facebook.com/ChataZwierzaka/photos/


A to zdjecie Domu na który zbieramy fundusze

Jeśli nie znasz Chaty, Drogi Darczyńco, posłuchaj proszę opowieści ludzi którzy tu byli, oddali w moje ręce swoje zwierzęta. Przeczytaj co piszą lekarze którzy opiekują się nimi w Fundacji. Zadzwoń do lecznic. Zapytaj ..

Przeczytaj opinie oraz referencje:

Doktor Marzena Cieciera 

Przychodnia Weterynaryjna Jatagan

„ Jestem lekarzem weterynarii i współpracuję z Chatą Zwierzaka od 10 lat. Znam osobiście założycielkę Fundacji oraz zajmuję się leczeniem, diagnostyką i opieką nad zwierzętami Chaty. To jest jedyne takie miejsce, gdzie stare i schorowane, niejednokrotnie porzucone zwierzaki mają swój Dom. Są otoczone miłością i opieką. Te zwierzęta w dużej części nigdy wcześniej nie zaznały miłości i opieki człowieka. Aż do czasu kiedy u schyłku swojego życia trafiły do Chaty. To dla nich prawdziwy dar od losu… Nagroda za lata cierpień. Widziałam wiele razy ogromną determinację, z jaka założycielka Fundacji, Iwona,  walczyła o życie i o zdrowie swoich podopiecznych – walczyła, pomimo że czasem nikt nie dawał im szansy... Jej się udawało. To miejsce stworzone z serca i wielkiego poświecenia całego życia tym, którzy nie mieli dokąd pójść, których nikt inny nie chciał przyjąć bądź które inni skazali na śmierć. W Fundacji Chata Zwierzaka otoczone miłością dożywają swoich dni, nawet jeśli muszą odejść, bo nadszedł ich czas – odchodzą kochane.”

Katarzyna Rezler – pracownik Urzędu Gminy w Aleksandrowie Łódzkim wcześniej wolontariuszka w schronisku na Paluchu,  sympatyczka Chaty

„Chata Zwierzaka to miejsce, którego nie można nazwać inaczej niż niezwykłym domem. Nie ma tutaj krat, kojców, nie znajdzie się schroniskowych boksów. To miejsce, gdzie w niezwykłej kocio-psio-ludzkiej harmonii żyją wspólnie zwierzęta, które nie mają zwykle szans na normalne, kochające domy. Miłości w Chacie na pewno nie brakuje, Iwona – drobna, malutka kobietka z wielkim sercem i wielką charyzmą – dba o to, by każdy zwierzak czuł się jak u siebie – w swojej chacie. Bywa trudno – nie jest to miejsce, do którego zwierzęta trafiają na długie lata, to dom dla zwierząt chorych, starych i często takich, którym pozostało już tylko kilka tygodni życia. To miejsce niezwykłe, w którym w codzienne życie wpisana jest śmierć, o której się mówi i do której podchodzi się z godnością. Gdy przychodzi ta ostatnia godzina dla zwierzęcia, nie jest samo – odchodzi z godnością, trzymane za łapę. 

W Chacie mieszkają różne zwierzęta – przykładem może być Buka, która miała przyjechać na ostatnie kilka miesięcy – stara, nieco zbzikowana, wiecznie uśmiechnięta suczka, która w schronisku spędziła długie 10 lat. Okazało się , że Buka tak bardzo poczuła, że jest w domu, że nie jest jej pilno za tęczowy most. Potrzebowała domu i miłości, by w kilka dni zapomnieć o schroniskowym losie i poczuć się dumnym psem właścicielskim. 

Każdy z nas kształtuje swój los, każdy z nas wybiera określone drogi i podejmuje określone decyzje. Nie wiem, co skłoniło Iwonę do stworzenia takiego domu – hospicjum dla zwierząt. Wiem, że jest ono niepowtarzalnym miejscem w którym zwierzęta są traktowane z szacunkiem. W którym najpierw patrzy się na zwierzę, a nie na pieniądze i które jest po prostu domem”.

 Tomek Urbański – oddał swojego psa do naszego hospicjum (jedna z licznych osób, która powierzyła nam zwierzę, które bardzo kochała). 

„Dużo osób kochających swojego czworonoga mierzy się w którymś momencie z tym, co nieuniknione – ze starością swego przyjaciela. Często towarzyszy temu procesowi konieczność wzmożonej opieki. I pojawia się dylemat, co robić, kiedy z jednej strony chcemy zapewnić psu czy kotu należytą opiekę i wsparcie, a samodzielnie nie jesteśmy w stanie poświęcić tyle czasu, ile faktycznie wymaga sytuacja. Moja Arwena nie była już w stanie chodzić po schodach, a mieszkanie na poddaszu tego wymagało, a mnie serce się kroiło, iż będąc w złym stanie zdrowotnym, spędza za mało czasu na świeżym powietrzu. Jestem niezmiernie wdzięczny, że spotkałem Iwonę, która przygarnęła do swojego schroniska moją sunię. Po przejściu operacji Arwena znalazła tam swój dom, który okazał się idealnym miejscem rekonwalescencji. Odżyła, więcej się rusza, a towarzystwo innych zwierzaków sprawia, że rozkwitła też towarzysko. Ogromne serce, pasję i pełne zaangażowanie, jakie wkłada Iwona w opiekę nad starymi i schorowanymi zwierzakami, są godne podziwu. Uważam, że takich miejsc, gdzie zwierzęta mimo swojej trudnej zdrowotnej sytuacji mają przestrzeń, swobodę, a przede wszystkim czułą opiekę i miłość, jest wciąż za mało. Gdyż Iwona nie prowadzi schroniska. To, co stworzyła, to prawdziwy dom dla odchodzących zwierzaków, gdzie mogą spędzić ostatnie chwile, po prostu będąc szczęśliwe. W moich oczach to niezwykle szczytna i potrzebna idea. Dlatego apeluję do wszystkich czytających o wsparcie dla Iwony. Pomimo iż Iwona wybrała „być” zamiast „mieć”, jej dom-schronisko wymaga ulepszeń, a i zwierzaki, których wciąż przybywa, to studnia potrzeb bez dna. Wspierajmy ludzi, którym się chce zmieniać ten świat na lepsze”. 

 Sławomir Zygiel – oddał swojego kota do naszego hospicjum (jedna z licznych osób, która powierzyła nam zwierzę, które bardzo kochała. Pan Sławomir finansuje opiekę nad Fioną.

„Nie pamiętam już nawet, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Chacie. Chyba jakoś z przypadku, na Fejsie, w tłumie innych fundacji i w morzu potrzeb. Pewnie to była jakaś zbiórka, pewnie wpłaciłem jakiś grosz. Ale Chata wracała, wpadała mi w oko i zapadała w serducho. Bo Chata to nie taka sobie fundacja – nie żeby inne były mniej ważne! 

Chata to coś innego. 

Hospicjum. Trudne i bolesne słowo, dla wielu tym trudniejsze do przełknięcia, że uderza w struny spraw ostatecznych, jak choroba czy śmierć. Znamy te ludzkie hospicja. Boimy się ich zwykle, bo ludzie tam chorują i umierają, nie chcemy tam jeździć, nie chcemy tego widzieć ani słyszeć.

A tymczasem w Chacie-Zwierzyńcu... jest podobnie i jakże inaczej!

Zwierzęta cierpią w ciszy. Dlatego tak wpadam w histerię, gdy cokolwiek dzieje się z moją kotką, choćby nawet nieco straciła apetyt, ja już boję się, że to coś poważnego. Przecież ona mi nie powie, co jej dolega, ale może ja nie zrozumiem, gdy ona będzie mówić.

W Chacie jest Iwona. Iwona – jestem przekonany – zna języki zwierzęce, bo tylko tak jestem w stanie sobie wytłumaczyć, jak to działa. Iwona słucha swojego stada i potrafi w porę wyłapać, gdy cokolwiek złego zaczyna się dziać.

Iwona w mistrzostwie logistyki potrafi rozdzielić karmy dla bardziej chorych i zdrowszych, podać leki, zrobić zastrzyk. To takie rzeczy, które łatwo by przerosły większość ludzkiej populacji.

Ten tekst nie jest o Iwonie, wiem. Ale Chata to Iwona tak naprawdę. 

Chata to charyzma, determinacja, dobro, mądrość, zdrowie, czas... to życie tej niesamowitej Osoby.

W lipcu w Jej ręce trafiła moja Fionka. Fiona, lat 10, kotka może niezbyt rasowa, ale za to wielce nobliwa, w pewnym momencie, po którejś prostej operacji, obudziła się jako inne zwierzątko. Być może zbyt silne leki uszkodziły jej neurony. Gdy okazało się, że muszę wyjechać i że nie mam komu zostawić małej, Iwona od razu powiedziała: dawaj ją do nas. 

Bałem się. Fiona jest krucha, praktycznie nie widzi. Jak sobie poradzi w stadzie psów i kotów?

Przyjechaliśmy na miejsce. Grupa psiaków na dzień dobry obszczekała nas, ale w środku uderzył spokój. Nie, nie cisza :-) ciszy tam nie ma zbytnio, bo każdy ma coś do powiedzenia, a zwykle im mniejszy stwór, tym głośniej się wypowiada. 

Natomiast w tej psio-kociej ekipie w ogóle nie ma agresji! Jakby uznały, że nie ma już sensu walczyć ze sobą nawzajem. Dobra lekcja dla rodzaju ludzkiego...

Zostawiłem podarki, skręciłem koci drapak, musiałem wracać.. A dzisiaj Iwona pisze, że Fionka kwitnie i właściwie mnie to nie dziwi. 

Chata to miejsce wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że jedyne takie w kraju. Chata to miejsce godnego i spokojnego życia dla tych, które w innych okolicznościach nie miałyby w ogóle swojego kąta. Chata to szansa dla chorych i walka do końca. 

Chata to Dom.

Ten Dom potrzebuje teraz naszego wsparcia, naszych pieniędzy i naszego mówienia o tym miejscu, gdzie tylko się da. Być może znasz kogoś, kto może pomóc w nagłośnieniu sprawy? Być może masz jakiś talent, który można w Chacie praktycznie wykorzystać?

A może zwyczajnie potrafisz odmówić sobie czegoś i raz w miesiącu przelać parę złotych na chacine konto? To też duża umiejętność, zwłaszcza dzisiaj.

Wspomóż to wyjątkowe miejsce, jak tylko potrafisz. A jeśli pytasz dlaczego, zajrzyj tam. Zrozumiesz po pierwszej wizycie”.

Referencji udzieli także

http://www.przychodnia-weterynaryjna.eu/ - Doktor Joanna Persona –telefon 509 492 832

http://www.przychodnia-auxilium.com.pl/ - Doktor Arkadiusz Olkowski – Neurochirurg – telefon 695 129 181

http://www.dermawet.com/kontakt/ -Doktor Joanna Karas Tecza – telefon 22 854 02 61

Niemal codziennie pokazuję na Fb zwierzęta którym nikt nie dawał szansy Czy ten cud będzie trwał dalej? Tylko jeśli będziemy mieli dach nad głową..

Jeśli Chata zniknie ja sobie poradzę. A one? One nie trafią do schronisk, bo żadne schronisko nie przyjmie stada chorych psów i kotów. Bez Chaty czeka je tylko jedna droga. W śmierć.

Zwierzęta to moja pasja, rodzina i miłość życia. Ale też praca 24 godziny na dobę, w dzień powszedni i święto. Do tej pory to ja byłam proszona o udzielenie pomocy... teraz ja w ich imieniu i ich głosem proszę o pomoc w zebraniu funduszy aby miały swój Dom – swój na zawsze..

Moje zwierzęta żyją w całkowitej zgodzie –czują się kochane i wiedzą, że nie muszą walczyć o przetrwanie.

Każde z moich zwierząt przebywa w domu. DOMU! Nie kojcu, schronisku czy budzie. Wszystkie zwierzęta mieszkają ze mną. Każde z nich ma swoje imię, a ja daję im szansę godnego życia i godnej śmierci. Nie będą ze mną długo, bo to jest jesień ich życia, ale gdyby nie moja fundacja, już dawno by ich nie było i umarłyby, nie zaznawszy wcześniej nawet odrobiny miłości.

Te zwierzęta potrzebują Chaty..

Oczekuję odzewu społecznego – oczekuję odzewu od Ciebie..

To od Ciebie i twojej cegiełki zależy dalszy los działania Fundacji Chata Zwierzaka – Domowego Miejsca Opieki Dla Starszych i Schorowanych zwierząt

Spójrz w ich oczy- jakże mądre kochane oczy i powiedz im ze to koniec, że ta nadzieja była na krotko..

Albo …

Bądź częścią ich Domu ich życia w cieple i spokoju Na zawsze.. Wpłać, dołóż swoją cegiełkę.

Komentarze

  • Alicja

    29.11.16
    29.11.16

    Powodzenia;-)

  • Przemyslaw Czekaj

    27.11.16
    27.11.16

    Pieniążki przelane. Trzymam kciuki, wierze że się uda :-)

  • Dana

    27.11.16
    27.11.16

    Wspaniala inicjatywa,oby takich domow bylo wiecej !!!

  • Justyna

    13.11.16
    13.11.16

    Swietna robota, bede wplacac na bieząco. Czy jest mozliwosc wplaty z konta za granicą?

  • Krzysztof Małodobry

    07.11.16
    07.11.16

    Miło mi się zrobiło. Życzę powodzenia!

Wpłaty - 144

  • Avatar Marta
    115
    Marta
  • Avatar Beata
    100
    Beata
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    20
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    80
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    5
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anna Wójcik-Jedlińska
    50
    Anna Wójcik-Jedlińska
  • Avatar Gosia Kallin
    50
    Gosia Kallin
  • Avatar zaba
    14
    zaba
  • Avatar Alicja
    50
    Alicja
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróc, aby zobaczyć stronę