Zbiórka Leczenie stópki Kajetana - miniaturka zdjęcia

Leczenie stópki Kajetana

Justyna Pilarz - awatar

Justyna Pilarz

Organizator zbiórki

Jesteśmy rodzicami półrocznego Kajtusia i bardzoprosimy o wsparcie.
Nasz kochany synek urodził się z wrodzoną stopą końsko-szpotawą. Ta enigmatyczna nazwa kryje w sobie specyficzną deformację stopy, o której można kompleksowo przeczytać na stronie www.clubfoot.pl.

Po urodzeniu,prawa stopa Kajtusia wyglądała tak:

Leczenie zostało rozpoczęte już w siódmej dobie życia: wtedy został założony pierwszy gips. Gipsy, zmieniane co tydzień pomagają w osiągnięciu korekcji stopy: poprzesuwane wewnątrz kości wracają na przeznaczone im miejsce.
Po serii gipsowań (7 gipsów), Kajtek został poddany zabiegowi tenotomii (przezskórne przecięcie ścięgna Achillesa), które sprawia, że stopa uzyskuje swoją pełną ruchomość: góra-dół. Dzięki temu zabiegowi stopa może "stanąć" na podłożu, a pięta nie wisi w powietrzu. Zabieg trwał ok. 10 minut, wykonany w znieczuleniu miejscowym (krem Emla na skórę). Po tenotomii Kajtkowi założono jeszcze trzy gipsy.
 Czekaliśmy z niecierpliwością na zdjęcie ostatniego gipsu, w międzyczasie zaopatrując się w szynę derotacyjną Mitchella (Ponseti) wraz z butami, którą dzieci noszą do co najmniej 4 roku życia (ilość godzin jest odpowiednio redukowana). Szyna utrzymuje prawidłowo wykonaną korekcję stopy.
Niestety, po zdjęciu ostatniego gipsu okazało się, że stopa nie nadaje się do zastosowania szyny: była nieskorygowana, zabiegiem tenotomii nie zostało osiągnięte to, co powinno. Na dodatek doszło do pogorszenia jej stanu: poprzez złe gipsowanie powstała stopa złożona.

Czuliśmy smutek, niepokój, bezsilność. Na nasze pytania i wątpliwości lekarz prowadzący rozkładał tylko ręce… Zawiedliśmy się.
To był pierwszy moment, gdy zapaliła nam się czerwona lampka…

 Jak pomóc naszemu synkowi?

Zaczęliśmy szukać w Internecie. Szperaliśmy, drążyliśmy. W ten sposób natrafiliśmy na klinikę w Poznaniu, bo ona najczęściej pojawiała się wraz z wpisaniem frazy: „leczenie stopy końsko-szpotawej”. Podjęliśmy leczenie właśnie tam, które było dla nas kosztowne (klinika prywatna).

Co tydzień pokonywaliśmy tam i z powrotem ok. dziewięciuset kilometrów, płatne wizyty, czas. Nasze oszczędności szybko się kurczyły, ale wszystko to nic, bo zdrowa stopa Kajtka była najważniejsza.
W Poznaniu synek miał założonych 8 gipsów, powtórną tenotomię podobną do wcześniejszej… i historia się powtórzyła.
Nie było efektu! Lekarz stwierdził, że „bez operacji się nie obejdzie!”.

 O nie!

Szukając znów, trafiliśmy na stronę clubfoot.pl oraz do grupy rodziców… poraziły nas informacje. Dziś już wiemy, czytając o stopie końsko-szpotawej, że leczy się ją w sposób małoinwazyjny i operacje to ostateczność ostateczności. Oczywiście warunkiem dobrych rezultatów jest poprawne leczenie według metody Ponsetiego. Metoda Ponsetiego to nie są jakieś gipsy a gipsy zakładane w specjalny sposób, to nie jest jakaś tenotomia a odpowiednio wykonana i to nie jest jakaś szyna derotacyjna a dobrze dobrana i ustawiona.
Po konfrontacji z wiedzą, z rodzicami, po przeanalizowaniu całości leczenia naszego syna, zawiedliśmy się na dotychczasowym leczeniu. Wyciągnęliśmy bolesne wnioski.

Idziemy dalej.

Nie chcemy by Kajtek skończył ze stopą po rozległej operacji (może przy okazji ze stabilizacją drutem Kirschnera). Naszą ostatnią deską ratunku jest leczenie w Wiedniu u Dr.Christofa Radlera.
Dr Radler to wysokiej klasy specjalista: ortopeda dziecięcy, zajmujący się leczeniem tej wady u dzieci jak również leczeniem skomplikowanych deformacji kończyny dolnej. To też lekarz należący m.in. do Rady Medycznej Ponseti International Association – organizacji promującej leczenie stopy końsko-szpotawej metodą Ponsetiego. Jednocześnie Dr Radler jest kierownikiem Klumpfuß Ambulanz (klinika sks) działającym w szpitalu ortopedycznym w wiedeńskiej dzielnicy Speising oraz lekarz, który ma uprawnienia do nauczania tej metody innych lekarzy.
Dr Radler leczy też wielu małych pacjentów z Polski (i Europy) po nieudanych próbach leczenia w naszym kraju, po operacjach w naszych ośrodkach.

Niestety, nie jesteśmy w stanie podołać finansowo z wyjazdami do Wiednia i przerasta to nasze możliwości.

Pierwsza konsultacja to koszt 120€, potem koszt zakładnia gipsów  to ok. 70€ każdy (nie wiemy ile ich w naszym przypadku byłoby konieczne a zmiany są cotygodniowe), koszt tenotomii to ok.2400€. Do tego należy doliczyć koszty wizyt kontrolnych po leczeniu, dojazdy, pobyt.  

Bardzo prosimy o wsparcie w leczeniu Kajtusia.
Marzymy i pragniemy, aby Kajtek miał zdrową stopę: elastyczną, bez zrostów, bólu, w pełni funkcjonalną. Te stopy mają go nieść całe życie.
Bardzo wierzymy, że dzięki Waszej pomocy i wsparciu to się uda!

Dziękujemy!
Justyna i Grzegorz – rodzice Kajtusia

Komentarze

  • Marcin - awatar

    Marcin

    10.02.18
    10.02.18

    Powodzenia

  • Rafał Jończy - awatar

    Rafał Jończy

    03.02.18
    03.02.18

    proszę nawiązać kontakt

  • Justyna - awatar

    Justyna

    02.02.18
    02.02.18

    Duzo zdrowka Kajtus! Sciskamy mocno 💙

Justyna Pilarz - awatar

Justyna Pilarz

Organizator zbiórki

Wpłaty - 51

Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Malgorzata Zawadzki - awatar
200
Malgorzata Zawadzki
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Rafał Gnat - awatar
100
Rafał Gnat
Marcin - awatar
100
Marcin
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij