Gosia Pietrzyk
Widzicie te piękne oczy? Warte każdej złotówki.

Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

W listopadzie 2024r., nowy dom znalazła Kimi. Trafiła na cudowną rodzinę. Takich domów zawsze szukamy dla naszych podopiecznych.

W styczniu Kimi poczuła się gorzej, przestała jeść, schudła. Rodzina ratowała ją ze wszystkich sił. Weterynarz, badania, podejrzenie zatrucia.


Początkowo leki działały, potem nastąpiło pogorszenie stanu. Tym razem diagnoza nie pozostawiła złudzeń. Zakaźne zapalenie otrzewnej w wersji ocznej.

Byliśmy z Panią Asią, opiekunką Kimi, w stałym kontakcie, więc od razu mnie powiadomiła. Mieliśmy ampułkę leku, który został po leczeniu tej samej choroby u innego kota. Tego dnia wieczorem popędziłam do Grodziska by jak najszybciej podać Kimi lek. Od razu też zamówiłam kolejne ampułki.

Leki do tanich nie należą, rodzina Kimi wykosztowala się na dotychczasowe leczenie. Zakup leku wzięliśmy na siebie. To tylko pieniadze, zdobędziemy je, tu chodzi o życie naszej Kimi.
To nie jest łatwe leczenie, trwa 84 dni. Codziennie, o tej samej porze, należy podać kotu lek. Zastrzyki są bardzo bolesne, ale skuteczne. Od pewnego czasu lek dostępny jest w kapsułkach, co bardzo ułatwia jego podawanie. Jednak wszyscy zalecają rozpoczęcie leczenia zastrzykami. Opłaciliśmy ich zakup z własnych środków.
Kimi, na dniach będzie przechodzić na kapsułki. Chcemy je zamówić jak najszybciej. 60 kapsułek na dwa miesiące leczenia wraz z kosztami przesyłki wyniesie 314,2 €. Dlatego po raz kolejny prosimy o pomoc.
Widzicie te piękne oczy? Warte każdej złotówki.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Ewelina Nowak
Dużo cierpliwości i zdrówka. ❤️
Anonimowy Darczyńca
Wytrwałości :)
sylwia nozderko
Sama kiedyś potrzebowałam wsparcia na walkę z tym dziadostwem. Nam się udało. Dzięki Gosi. Trzymam kciuki za Kicie :)
Anna Kasperczak
Trzymam kciuki za powodzenie w leczeniu. FIP to podstępny przeciwnik. Przytulam mocno do serca