Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Leo, trafił do Grupy Ratuj spod Lubina.

Pewna dziewczyna, mieszkająca w małej miejscowości, nie mogła już patrzeć jak na pobliskich działkach koty mnożą się między sobą, a następnie umierają z głodu i chorób. Śmiertelność była szokująca, co roku był inny "skład" wolnobytujących tam kotów. Zaczęła wyłapywać koty na zabiegi kastracji.

Na tychże działkach znalazła trzy małe kociaki. Jednym z nich był Leo. Mały 8 tygodniowy kocurek, z bardzo rozwiniętą Herpeswirozą.
Choroba spowodowała bardzo groźny stan zapalny gałki ocznej. Cały koci miot, a w szczególności Leoś, wymagali szybko wdrożonego leczenia. Choroba rozwinęła się niestety na tyle, że prawdopodobnie oko będzie wymagało amputacji. Aktualnie próbujemy ratować oczko Leosia. Walczymy, dopóki jest jeszcze nadzieja na uratowanie wzroku. Leoś cierpi z bólu, ale mimo choroby, jest pogodnym, kochanym stworzeniem.

Zupełnie nie boi się człowieka, jakby wiedział, że robimy wszystko, by mu pomóc.

Koszty badań, antybiotyków, posiewów są ogromne. Żeby uratować mu oko, chcemy obstrzyknąć je osoczem kota ozdrowieńca. Choroba postępuje w takim tempie, że to jedyna szansa na uratowanie kociego oka. Leo dostał też zastrzyki z Zylexisu na odporność.

Koszty leczenia będą wynosiły około tysiąc złotych.. To dla nas niewyobrażalna suma! Prosimy Was o pomoc!
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
