Wioletta Kościelak
Na wstępie Dziękujemy wszystkim za każdą pomoc. Minął miesiąc od wypadku łatki,jest bardzo upartą , kochaną kotką która dzielnie walczy o życie. Aktualnie nie podejmujemy się operacji pękniętej przepony wiąże się to nie tylko z kwestią finansową ale też z powodu że jest duże ryzyko otwarcia jej klatki piersiowej i narządy które dostały się do klatki mogą być już trochę po przyrastane. Może być tak że operacja się powiedzieć i będzie wszystko dobrze i kotka będzie wracała do zdrowia lub druga opcja że się nie uda i kotka odejdzie w czasie operacji. Ciężko podjąć tą prawidłową decyzję. Łatka dochodzi do siebie, obrzęk klatki piersiowej zszedł zaczęła więcej jeść, dobrze też zaczyna chodzić na tylnią łapkę choć jeszcze ucieka jej ta noga tu też do całkowitej sprawności nie dojdzie. Spadła jej odporność, dostała grzybicy na grzbiecie ale weterynarz przepisał płyn do smarowania i tabletki na odporność. Mamy nadzieję że z każdym dniem będzie lepiej i będzie z nami jeszcze przez wiele wiele lat. Walczymy dalej 😽❤️
BARDZO DZIĘKUJEMY ZA WASZĄ POMOC. ❤️❤️😽❤️❤️😽❤️❤️😽❤️❤️😽❤️





