Gosia Pietrzyk
Wpłaciliśmy dziś resztę za osteosyntezy Łatkowych łapek.
Dziś kocurek miał zdjęte szwy, ładnie chodzi. Kontrolne zdjęcie tylnej łapy pokazało prawidłowy obraz zespolenia. Kontrolny rtg przedniej łapy zostanie wykonany w przyszłym tygodniu.
Niestety dziennie możemy wstawić tylko jedno zdjęcie. Pozostałe zdjęcia Łatka oraz filmik na stronie fb:
https://www.facebook.com/Karpickowe-Sierotki-138925926768702/





To jest Łatek. Został znaleziony na budowie, w Rostarzewie. Kocurek miał bliskie spotkanie z samochodem. Łatek nie chciał umierać, nie chcieli tego ludzie, którzy go znaleźli, nie chcieli weterynarze. W środę kocurek trafił do Doktor Ani w Capravet, gdzie wykonano zdjęcia rtg.
Stamtąd przekierowano państwa do Doktora Melchiora w Karpicku, który był gotowy pomóc. Jednakże koszty przekraczają możliwości młodych ludzi, którzy kota znaleźli. Pan Doktor podał namiary do nas. I co mieliśmy powiedzieć??? Że nie spróbujemy pomóc? Spójrzcie w te ufne, kocie oczy, i powiedzcie mu, że koszty są za duże i musi odejść... Możecie? Umiecie? My nie, i choć też nie dysponujemy taką kwotą, nie potrafiliśmy skazać go na wycieczkę za tęczowy most. Odmowa byłaby równoznaczna z uśpieniem. A Łatek ma ok. 2 lat. TYLKO 2 lata. To nie jest wiek na umieranie, a pieniądze to nie wszystko.
Dziś założyliśmy zbiórkę na kwotę 2tys., jeśli będzie konieczne zwiększymy sumę, ale chcemy część sfinansować ze środków, jakie udaje nam się pozyskać na naszym bazarku.

