Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Drogi czytelniku,
proszę poświęć mi chwilę - za co będę Tobie bardzo wdzięczny.
Mam na imię Damian i całkowicie zmieniłem swoje życie - postanowiłem, że zostanę dobrym człowiekiem i zacznę bezinteresownie pomagać ludziom – jak myślisz czy jest to możliwe ?
Pamiętam, że jako mały chłopiec nie mogłem zrozumieć dlaczego moja babcia jest nieuleczalnie chora, nie wiedziałem co oznacza słowo „Rak” w medycynie a tym bardziej jakie są konsekwencje takiej choroby. Z dnia na dzień widziałem jednak jak uchodzi życie z osoby, którą bardzo kochałem. Przerażał mnie strach, bałem się podchodzić do babci, a jej jęki paraliżowały mnie i zmuszały do gwałtownego płaczu. Tak mocno to wówczas przeżywałem…,modliłem się wtedy żeby Bóg zabrał moje życie a babcie zostawił na ziemi. Babcia jednak odeszła i tym samym zakończyło się jej cierpienie.
Ja natomiast zacząłem dorastać, przeżyłem rozwód rodziców - wieczne kłótnie i awantury w domu. Mama dodatkowo po rozstaniu z Tatą zachorowała na schizofrenię paranoidalną, nie będę opisywał tej choroby ale jest straszna - uwierz mi, może zniszczyć wszystkie dobre relacje rodzinne. Kiedy myślałem, że z mamą jest już lepiej i po kilku latach leczenia zaczyna wracać do zdrowia psychicznego, dowiedziałem się od siostry i lekarza mamy, że ma raka narządów kobiecych - identyczną chorobę jak mojej babci. Niestety Mamę spotkało to samo nieszczęście a ja straciłem kolejny raz osobę, którą tak mocno kochałem.
Jako dojrzały już facet śmierć mamy przybrała dla mnie innego wymiaru, jednak ten dramat jaki odbywał się w ostatnim stadium choroby był dla mnie kolejny raz nie do zaakceptowania i zostawił trwały ślad w moim sercu i na psychice. Byłem bezradny - nie potrafiłem pomóc i ulżyć w cierpieniu najbliższej osoby.
Nie wiedziałem co można zrobić, jak pomóc osobom umierającym, będących w ostatniej fazie życia, cierpiących z powodu chorób nowotworowych i innych o podobnym przebiegu, u których zakończono już leczenie przyczynowe ?

Szukałem pomysłu…sposobu…rozwiązania…aż pewnego dnia, kilka lat temu trafiłem na artykuł dotyczący medycznej marihuany….a dokładniej składnika jakim jest CBD…Zafascynował mnie świat przyrody, która wyciąga do nas rękę i otwiera nowe możliwości lecznicze. Pomyślałem dlaczego nie korzystać z dobrodziejstw natury ?

Podjąłem decyzje, że będę zajmował się olejem konopnym z CBD - zostałem nawet dystrybutorem pewnej firmy. Zaczął do mnie docierać fakt, słuchając opinii zadowolonych klientów i opierając się na potwierdzonych badaniach naukowych (https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4151231/), że ta substancja naprawdę pomaga ludziom !
Kumulowane we mnie wcześniej przeżyte emocje skłoniły mnie do dobroczynnej pomocy - zacząłem sprzedawać olejki osobą chorym często po cenach zakupu, nic na nich nie zarabiając. Kilkakrotnie popadając przy tym w tarapaty finansowe. Niektórzy ludzie, producenci, sprzedawcy mówili mi żebym zarabiał jak najwięcej się da na takich osobach…, ponieważ one kupią wszystko co mogłoby im pomóc - smutne to...:( Ciekaw jestem gdyby te same przemądrzałe osoby dowiedziały się nagle, że są również nieuleczalnie chore, czy chciałyby zostać tak samo potraktowane ? Często szuka się sensu życia przy pomocy bezsensownych metod. O tym kim jesteśmy nie świadczy wykształcenie, majątek, wygląd czy talent ale to jak traktujemy drugiego człowieka.
Nie mając praktycznie żadnego kapitału stworzyłem własny projekt / markę oleju konopnego z CBD - oczywiście przy pomocy i uprzejmości pewnego producenta, która jeszcze niestety nie została do końca zaprezentowana światu...:(
Przyświecał, mi jeden cel, marzenie przeznaczone specjalnie na potrzeby moich wcześniejszych przeżyć i chęci niesienia pomocy ludziom nieuleczalnie chorym.
Chciałem po prostu pomóc im wyzdrowieć, ulżyć w bólu i cierpieniu.
Dziś mam 41 lat i nadal żyje tym, marzeniem - niesienia pomocy ludziom w ostatnim etapie ich życia...jednak bez waszego wsparcia i pomocy moje marzenie dotyczące leczenia olejkiem z CBD w hospicjach może okazać się bardzo trudne do zrealizowania. Mimo wszystko wiem, że nie powinienem z niego rezygnować ponieważ od zawsze czułem w sobie chęć pomagania bezinteresownie innym. Każdy człowiek ma ten dar, nawet jeżeli w chwili obecnej nie dostrzega tego u siebie.
Jak możesz to proszę przyłącz się do zbiórki i wspomóż mój projekt :)
Krok 1: Zebranie początkowego kapitału, ponieważ od czegoś musimy zacząć - żeby leczyć ludzi w hospicjach olejem konopnym z CBD, ponieważ po co zakładać fundację nie mając określonego celu działania np: z kapitałem 1 zł - komu pomożemy ? Najpierw trzeba pomyśleć jak można pomóc, obrać cel i działać, a nie tylko założyć fundację nie mogącą nic zaoferować - prawda ?
Krok 2: Założenie fundacji / stowarzyszenia 1000 zł, wspierającego mój projekt z budżetem 28 000 zł. (przeciętna fundacja w Polsce ma budżet na takim poziomie), której statut będzie konkretnie określony i podany do waszej wiadomości.
Krok 3: Produkcja olejków konopnych z CBD, z których minimum 15% będzie przeznaczane na prawidłowe funkcjonowanie fundacji oraz przekazywanie olejków do placówek hospicyjnych i paliatywnych w Polsce.
Krok 4: Nieustanny Rozwój fundacji i pozyskiwanie dodatkowych środków.
Ważne: Wszystkie osoby które wpłacą na zbiórkę kwotę powyżej 80 zł otrzymają olejek konopny z CBD 50 ml, w ramach mojej wdzięczności za okazane serce i wsparcie projektu. :)
Jeśli nie masz możliwości zastania darczyńcą, po prostu udostępnij ten post – bardzo Tobie dziękuję :)
Masz pytania, sugestie ? - kontakt do mnie: [email protected]

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
