Aleksandra Skop-Surma
AKTUALIZACJA 08.08.2019 Niestety... Kotek odszedł dziś rano z powodu problemów z oddychaniem, reanimacja nie powiodła się. Niestety mogę ty zamieścić tylko jedno zdjęcie... wszystkim zainteresowanym chętnie prześlę wyniki badań na maila, może ktoś będzie potrafił z nich coś odczytać.






Wczoraj ok. godz. 23:00 wchodząc do klatki usłyszeliśmy miauczenie. Okazało się, że na dachu klatki schodowej przy ulicy Grabiszyńskiej siedzi w dziwnej pozycji kot. Udało się go stamtąd ściągnąć, kot miał problemy z chodzeniem i oddychaniem, powłóczył tylnymi nogami. Pierwsza diagnoza- wypadł komuś z balkonu. Zabraliśmy kota do kliniki weterynaryjnej SKVet na Stabłowicach. Po wykonaniu zdjęć RTG weterynarz nie stwierdził złamania kręgosłupa ani miednicy, stwierdził odmę opłucnową i problem z ostatnim kręgiem kręgosłupa (za mała przerwa pomiędzy kręgami). W nocy pod znieczuleniem wykonano kotu ściąganie odmy, podano tlen w inkubatorze, dzisiaj będzie dokładniej diagnozowany problem z tylnymi łapami. Kot jest zadbanym, kastrowanym samcem, wiek ok. 1 rok. Po obejściu całego bloku nikt się do kota nie przyznał, a rachunek rośnie... Na dzień wizyty o 23:57 wyniósł już 415 zł, do tego dojdą dzisiejsze badania. Bardzo prosimy o pomoc w opłacie hospitalizacji, nie mogliśmy zostawić tej bidy... 


Anna Smolińska
Jesteście wielcy .