Zbiórka Skazany na śmierć.  Chce żyć... - zdjęcie główne

Skazany na śmierć. Chce żyć...

7 140 zł z 7 000 zł (Cel)
Wpłaciły 192 osoby

Nowy rok- Nowe życie. Trwa wyścig z czasem...

Zbieg okoliczności postawił go na naszej drodze. Nie znamy jego historii, nie wiemy skąd się wziął, jaka jest jego przeszłość. Wiemy tylko, że nie ma zbyt wiele czasu. Stoi w miejscu z którego jest już zawsze tylko jedna droga- droga do rzeźni. Został tam zupełnie sam, w pustej stajni czeka... Czeka na śmierć albo na cud...

Do skupu trafił kilka dni temu w opłakanym stanie. Zaniedbany, brudny, uklejony gnojem i własnymi odchodami. Ma znaczną niedowagę. Od pierwszej chwili zawładnął naszymi sercami. Jego wzrok mówił wszystko... Stał cichutko w kącie, grzebiąc kopytkiem w resztkach siana, które mu zostało. Chociaż olbrzymi, zupełnie niewidoczny. Wyjątkowo spokojny, tak bardzo delikatny. Nie chciał zwracać na siebie uwagi. Zwierzęta w takich miejscach czują co je czeka, stoją przywiązane, zrezygnowane, smutne, bez życia, pogodzone ze swoim losem. On też taki jest. Mówi się, że duży może więcej, ze większy znaczy silniejszy…dla konia bycie wielkim,  zazwyczaj oznacza jedno, więcej waży, za jego ciało, człowiek dostanie więcej pieniędzy. To tragedia tych pięknych, pracowitych zwierząt. Oddają swoje siły, swoje zdrowie i zamiast godnej emerytury dostają bilet do rzeźni. On też dostał. Chyba juz stracił nadzieje na szczęśliwe zakończenie. My postanowiliśmy pomóc mu ją odzyskać.

Kolejny raz trwała zacięta walka serca z rozumem. Była nawet chwila kiedy rozum wygrał. Kiedy usłyszeliśmy cenę za jego życie, serca nam stanęły, nie mamy takich pieniędzy na chwile obecną więc nie mogliśmy mu obiecać, że go zabierzemy... Ze łzami spływającymi po policzkach wyszliśmy i odjechaliśmy. W samochodzie zapanowała niezręczna cisza, każdy z nas chyba toczył walkę z własnymi myślami i probował zapanować nad emocjami. Wtedy serce wzięło górę, przecież my się nie poddajemy! Walczymy do końca!! No i zawróciliśmy... 

Dominik wynegocjował trochę czasu. Obecny ,,właściciel” dał nam kilka dni na uzbieranie potrzebnej kwoty. Kolejny raz ośmielamy się nawet nie prosić a błagać Was o pomoc. Kwota jest ogromna a czasu tak niewiele... Sami nie damy rady. Każda nawet najdrobniejsza wpłata, ogonek z konta, sms będą na wagę życia- Jego życia. Wierzymy, że się uda...

Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.01.19
    08.01.19

    Razem możemy wszystko!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.01.19
    08.01.19

    <3

  • Agnieszka P. - awatar

    Agnieszka P.

    08.01.19
    08.01.19

    30zł

  • Malgorzata - awatar

    Malgorzata

    08.01.19
    08.01.19

    Będziesz żyć kochany pomożemy Ci ❤️❤️😘

  • Robert Sewera - awatar

    Robert Sewera

    07.01.19
    07.01.19

    Mam nadzieje że pomogłem choć trochę

7 140 zł z 7 000 zł (Cel)
Wpłaciły 192 osoby

Wpłaty: 192

Anita - awatar
Anita
20
Marzena Piskorz - awatar
Marzena Piskorz
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Katarzyna S - awatar
Katarzyna S
20
Sylwia Wróbel - awatar
Sylwia Wróbel
20
Borowietz - awatar
Borowietz
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Krzysztof - awatar
Krzysztof
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij