Filip Jankowiak
Zbiórkę zamykamy, otrzymaliśmy brakującą kwotę. Mamy wystarczającą ilość środków na koncie. Pięknie dziękujemy za okazaną życzliwość i pomoc.
Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Mój syn Filip ma ukończone 13 lat, w lutym mija 5 lat odkąd ma zdiagnozowaną cukrzycę typu I i celiaklię. Obie choroby są nieuleczalne. Celiaklia to wymóg stosowania diety bezglutenowej, tylko tyle, albo aż tyle. Cukrzyca natomiast to dysfunkcja trzustki, trzustka nie produkuje insuliny, trzeba ją podawać z zewnątrz. Jeśli cukier jest zbyt wysoki dochodzi do powikłań, jeśli jest zbyt niski można wpaść w śpiączkę cukrzycową. Filip przez pierwszy rok choroby miał podawaną insulinę w penach, do każdego posiłku; do tego kilkanaście, kilkadziesiąt razy na dobę miał mierzony poziom cukru glukometrem. Jego cukrzyca jest dość nietypowa, czego konsekwencją są spore wahania cukru ( 40-280 mg% mimo tej samej dawki insuliny i tego samego jedzenia). Być może ze względu na jeszcze wcześniej zdiagnozowane wolno rozkładające się węglowodany, lekarze nie wiedzą. Były dni, tygodnie gdzie spaliśmy po dwie, trzy godziny i trzeba było wstać, sprawdzić poziom cukru, podać korektę insuliny i za następne dwie kolejna pobudka... Po roku nasi znajomi powiedzieli nam, że jest świetna pompa insulinowa, która pozwoli nam i Filipowi odetchnąć choć trochę, bo monitoruje poziom cukru, zatrzymuje podawanie insuliny jeśli poziom jest zbyt niski. Pomogli nam nazbierać funduszy, zorganizowali kilka akcji i dzięki ich zaangażowaniu i ogromnej pomocy innych udało się nam tych środków wtedy uzbierać. Początki były trudne, bo trzeba było na nowo ustalić dawki, nauczyć się obsługi technicznej wkłuć insuliny, sensorów. Dość szybko jednak okazało się, że przestałam chodzić do szkoły, czasami nawet zdarza się nam na moment zapomnieć, że Filip jest chory, bo wszyscy lepiej śpimy, glukometra Filip używa dwa razy na dobę, automatycznie podaje sobie insulinę. Dwa lata temu udało się nam nawet zorganizować mu zupełnie samodzielny wyjazd kolonijny, bez rodziców.
Obecnie skończyła się gwarancja na pompę, Filip mimo, że mieści się w granicach wiekowych refundacji, na refundację jakiejkolwiek pompy nie ma szans. A o takiej, która zabezpiecza go przed powikłaniami tym bardziej; podczas ostatniej wizyty pani doktor na pytanie o pompę szczerze powiedziała, że pomp jest mało, w pierwszej kolejności dostają malutkie dzieci i jeśli chcemy kontynuować leczenie Filipa, to mamy się rozejrzeć za własnymi środkami na nową pompę.
Pompa, która obecnie jest najbardziej zaawansowana technicznie w leczeniu cukrzycy to pompa firmy Medtronic MiniMed 780 G, kosztuje ponad 21.000 złotych, trochę odłożyliśmy sami, brakuje nam 17.000 złotych.
Filip jest mega aktywnym dzieckiem, uczy się dobrze, bardzo lubi czytać książki, lubi sport, kolejny rok gra na gitarze, jest harcerzem, ministrantem i zawsze mało mu było swobody, wolności. Jest bardzo odpowiedzialny, jest bardzo związany ze swoim bratem i psem Piratem, wyprowadza go chętnie na spacer. Cukrzyca zabrała mu to najważniejsze: wolność, swobodę; dlatego mimo, że to dla nas ogromnie trudne prosimy o pomoc, o wsparcie, bo sami niestety nie możemy kupić mu tego czego potrzebuje.
Zbiórkę zamykamy, otrzymaliśmy brakującą kwotę. Mamy wystarczającą ilość środków na koncie. Pięknie dziękujemy za okazaną życzliwość i pomoc.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
