Mona Wer
Nasz kochany Marcin już coraz lepiej porusza się o własnych siłach. Dostał nową ortezę, dzięki której stopa mu tak nie opada i łatwiej mu dzięki temu chodzić. Chodzi o lasce, którą odziedziczył po naszym zmarłym ojcu... Jest to sentymentalny przedmiot dla całej rodziny, bo teraz jakby stale ojciec kroczy u boku syna... 🥹
Dziękujemy Wam wszystkim za hojne serca i wsparcie!
Pieniążki chcemy przeznaczyć na zakup ciut droższego wózka elektrycznego, żeby pokonywał dłuższe dystanse w razie potrzeby, żeby był stosunkowo lekki i łatwo dał się składać - co ułatwi umieszczenie go w samochodzie - dzięki temu Marcin będzie mógł aktywnie uczestniczyć w szerszym zakresie czynności, a nie tylko prowadzić obecnie życie ograniczone jedynie do pobytu w domu i na rehabilitacji. Moim marzeniem jest zabrać go do naszej kochanej cioci na wieś..w rodzinne tereny naszego zmarłego ojca...i tam pooddychać świeżym powietrzem, może podjechać pod las i poobcować z naturą....
Serdecznie Was wszystkich pozdrawiamy i życzymy także Wam zdrówka i spełniania się marzeń 😊🥹
Z wdzięcznością i radością ściskam








Agnieszka
Życzę powrotu do zdrowia. Moja mama też miała udar. Niedowład prawostronny i afazja. Potrzebny czas i rehabilitacja. Walcz młody człowieku, życie przed Tobą. Trzymam kciuki.