Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Nie wiem od czego zacząć, bo pierwszy raz robię tego typu krok i nigdy nie myślałam, ze proszenie kogoś o pomoc będzie tak trudne ;(
Zaczęło się od zwykłego upadku z 2018 r w domu na śliskiej podłodze. Wówczas myślałam, eee tam zara wstanę i już.
Ale niestety... od tego czasu nigdy nie wstałam już normalnie.
Sor - tam stwierdzono uszkodzenie obu łąkotek i Robienie rezonansu. Oczywiście u nas zrobienie rezonansu na NFZ graniczy z cudem , by zrobić to w miare szybko , zrobiłam wiec prywatnie (470 zł ). Kolejna wizyta z rezonansem , lekarz łapie się Za głowie , mówiąc "co tu się stało ". Ogarnęło mnie przerażenie . Lekarz pełen nadziei, ze jeśli odciążamy staw , stan zapalny się uspokoi i będzie moNa podjąć jakieś operacyjne działania. W skrócie powiem co wyszło na rezonansie - złamanie rzepki, pęknięcie pełnej grubości chrząstki , uszkodzenie mm oraz uszkodzenie troczka przyśrodkowego rzepki (tego, który ma trzymać ja na miejscu) - z spraw poważniejszych.
Decyzja w styczniu - operujemy. Kolano bolało potwornie , kaDy ruch był odczuwalny a dodatkowo odgłosy jakie się. Niego wydobywały to trZask rozpoznanej nagle i drastycznie koszuli na zatrzaski.
W styczniu operacja - usunięcie przerośniętego fałdu maziowego, przyciecid rogi łąkotki przyśrodkowej , czyszczenie kolana z luźno latających ubytków chrząstki oraz wszczepienie membrany kolagenowej (która miała zastąpić chrząstkę).
Po operacji - rehabilitacja, długa, bolesna , bezskuteczna. Nadal boli.
Następuje przełom - w kwietniu wstaje z kolan i nagle moja rzepka wskoczyla - na bok kolana. Dramat !!! Bol , płacz i ryk. Dzwonię do Lekarza a on mówi by nic samemu nie grzebać tylko siłowo wyprostować nogę. Pomimo Ze byłam na swoim łóżku - czułam się jak w imadle. Odważyłam się. Płakałam na cały głos. Lzyjak groch leciały po plecach nawet. UDAŁO się - rzepka wskoczyła na swoje miejsce. Jednak to oczywisye , ze po takim uciekaniu , dlA kolana nie jest to obojętne.
Boli, puchnie , uciska , ściska - opasa. Lod, lod, bandaz u rehabilitanta tejp mający zapobieżeniu kolejnej ucieczki a od lekarza - ściągnięcie 10 ml płynu i ponowny rezonans czy coś się nie urwało. Rzepka była niestabilna.
ReOnans wykazuje - całkowite rozerwanie w strzępy więzadła rzepkowo udowego (troczka trzymającego rzepkę od środka ). Nie było złudzeń. To musi być naprawione.
Na operwcje czekałam do 16.07 (nie kazdy chciał się jej podjąć , u mnie w okolicy- nikt ani nawet lekarz z stycznia , dopiero w krk dwóch lekarzy, z którego wybrałam jednego ).
Wiec kolejne otwieranie kolana , pobranie z mięśnia do przeszczepu kwestii , wiercenie dwóch dziur w Rzepce żeby zaczepić wiezadlo, jędrna dziura w kości udowej plus dwoe dziurki po artroskopie.
Podczas operacji stwierdzono IV stopień chondromalacji (na IV możliwe) rzepki oraz II i III stopień zniszczeń na innych płaszczyznach.
Od operwcji minęły 4 miesiące. Ja chodzę bez kul , natomiast wejście/zejście po schodach niemożliwe , stanie na jednej nodze -Niemożliwe , uklęknięcie absolutnie niemożliwe , kolosalnie bolesne i ubimozliwiajace mi potem wstanie, wstanie z pozycji siedziałem - możliwe ale bolesne i chwile trwa zanim się rozruszam. Boje się każdego kroku, mam gdzieś z tylu głowy to , ze jak złe postawie nogę to znowu ucieknie. KaDy krok sprawia mi ból , aby go nie było potrzebne komórki macierzyste (koszt ok 6-7 tys zł) i znak zapytania - Pomoże lub nie. Seria kwasu hilrunonowego - zastrzyk ok 1000 zł , zastrzyki 3. Plus intensywna rehabilitacja 3-4 x w tyg po 80 zł. Nietrudno sobie policzyć ile to wsYStko może kosztować.
Jest jeszcze opcja wszczepienia implantu do odbudowy stawu rzepkowo udowego. Robi to b.mala ilość szpitali, większość prywatnych. Ale również moj szpital w Krk który operował mnie obecnie.
Czas oczekiwania jest spory, możliwości ze po będzie ok - jest duże , lecz Nie 100%.
Warto ????
Mnie pozostało tylko to lub endoproteza. Mam 33 lata. Endoproteza wg lekarza kest zbyt wcześnie bo rewizja jej za 10
Lat będzie już bardzo trudna operacja.
Do czasu 2018 r byłam aktywna fizycznie - rower, bieganie z psem , taniec. Przychodzili znajomi , rodzina - my do nich. Nie sądziłam ze jedna przewrotka ,
Przewróci całe moje życie do góry nogami. To trudne bo widzę jak inni brykaja a ja niczym 90 letnia babcia chodzę i boje się każdego kroku. Nie mogę jeść , nie mogę spać ... jestem psychicznie zmasakrowana.
Wiem , ze ludzie maja wieksE problemy, ale
Wierzcie mi ze dla człowieka aktywnego, któremu te aktywność zabrano na ponad rok , czuje się okropnie. A widoki na przyszłość ? Owszem są ... ale skąd brac na to pieniądze ??? Na poprzednie operacje , wizyty rehqbilitacyjne , wypożyczenie szyn do Ćwiczeń , kupno rehabilitacyjnych rzeczy tez kilkaset zł. ZebralO się dużo. Wcześniej pracowałam opiekując się dziećmi z autyzmem prywatnie. Dorabiałam sprzątając. Mąż od kilku lat ma bardzo duże problemy z depresja - dwubiegunowa. Leczy się. Ale opiekowanie sie mną , podkładanie mi pod tyłek basenu na początku, pomoc w życiu, moj wieczny szloch i płacz - dobijały go. Jadł coraz więcej tabletek, choć się nie przyznał. A ja widziałam...
Obecnie moja możliwości jest opcja 3 operacji z wszczepieniem
Implantu stawu udowo-rzepkowego która ciężko oszacować dokładnie bo rozbieżności cenowe sa
Również bardzo różne 8000-16000. Dlatego zdecydowałam uzbierać sumie 10000 zł bo resztę w najgorszym razie pożyczę od kogoś. Dzisiaj mam wizytę u lekarza i poważna rozmowę nt tej opcji.
Proszę Was o pomoc. Proszę po raz pierwszy bo wiem ze
Mogę liczyc tylko na was. Moja "skarpeta" jest już pusta przez moje chorowanie , wiec albo będę chodzić z bólem i jeść non stop tabletki by moc przejść 200 m albo spróbuje to naprawić i żyć choćby przez kilka lat bez bólu.
Pomyślcie ....


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
