Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Łazarz,brzydkie imię,które nie podoba się nawet mi, ale 14 stycznia tego roku było to jedyne imię jakie przyszło mi do głowy, gdy wniosłam go na rękach do lecznicy,a lekarz spytał jak zapisać go w karcie.
Bo ten pies miał nie żyć,już w chwili, gdy jechałam na zgłoszenie od mieszkańców podwyszkowskiej wsi.
Sąsiedzi alarmowali bowiem,że z budy od 2 dni zwisają zwłoki psa
Dlatego szokiem było,gdy po tym jak jego "właściciel" wyszarpał psa za łańcuch z budy, okazało się,że pies nadal żyje.
Łazarz trafił do całodobowej kliniki w stanie zagłodzenia, hipotermii,bezwładny,cały w odchodach, w stanie agonalnym.
Prawie 3 tygodnie spędził w szpitalu,z którego wyszedł na własnych łapach !
Przez 8 miesięcy żył dobrym, spokojnym życiem u boku swojego tymczasowego Opiekuna.
Niestety w ostatnim czasie, pies zaczął mieć problemy z oddychaniem,a z nosa często wypływa ma ropna wydzielina z krwią
Dodatkowo okazało się,że ma zęby w tragicznym stanie i prawdopodobnie zrobiła się przetoka, która może być powodem silnego stanu zapalnego.
Niestety, nie można również wykluczyć rozwijającego się nowotworu w jakie nosowej.
Łazarz przeszedł badania diagnostyczne,w tym kardiologiczne,pod kątem narkozy przed zabiegiem stomatologiczno-chirurgicznym.
Zlecono również wykonanie tomografii głowy, żeby poznać przyczynę problemów z oddychaniem i zalegającej ropy ze skrzepami krwi.
Obecnie przebywa w dożywotnim i bardzo doświadczonym Domu Tymczasowym, który podporządkował swój plan dnia pod jego potrzeby.
Oprócz leków, Łazarz jest dwa razy dziennie inhalowany, co przynosi mu dużą ulgę.
Niestety,ma problemy z jedzeniem,ponieważ nie ma smaku,ani węchu.
Łazarz ma również problemy ze wzrokiem, który utracił w około 80 procentach,jak ocenił okulista.
Mimo schorzeń jest pogodnym psem, ceniącym sobie nowe życie, chociaż wiek i demencja,a przede wszystkim problemy z oddychaniem, nie pozwalają mu się cieszyć nim w pełni.
Łazarz ma umówioną tomografię głowy oraz w jednym znieczuleniu zabieg stomatologiczny,ale jest to tak wysoki koszt, że sama nie dam rady tego opłacić.
Łączny koszt to ponad 3 000 złotych.
Dochodzą koszty leków oraz jego utrzymania, które od początku ponosiłam sama, ale jest mi bardzo trudno, ponieważ Łazarz nie jest jedynym psem, które mam pod opieką i za które czuję się odpowiedzialna.
Dlatego założyłam tę zbiórkę, mając nadzieję,że wspólnymi siłami, drugi raz uratujemy mu cudem odzyskane życie.
W imieniu Łazarz i swoim będę wdzięczna za każdą pomoc.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Joanna Rogowska-Prokorym
Od samego początku trzymam za Ciebie kciuki Łazarzu-Feniksie, daj radę i teraz! <3
Alicj@
Trzymaj się piesku❤️❤️❤️