Emila Wójcik
Długo się zbierałam do tego update'u.
Dziękuję wszystkim za wsparcie i ciepłe słowa dla małej.
Jeśli chodzi o zabieg to według weterynarza udał się zaskakująco dobrze - sprawnie, nerki nie zostały obciążone za bardzo narkozą, mała też się bardzo szybko wybudziła.
Wyniki były coraz lepsze przez kolejne tygodnie, poziom nawodnienia stabilny.
Niestety do zeszłego piątku.
Ciężko mi o tym pisać, więc w skrócie, mam nadzieję że zrozumiecie.
Mocznik ponad 700 - ostra mocznica stan zagrożenia życia.
Waga spadła do 1,6kg przez odwodnienie i stan małej, najprawdopodobniej organizm nie przyswajał składników odżywczych od kilku dni, bo apetyt jej dopisywał.
Na badaniu USG pokazała się mała cysta na działającej nerce.
Miałam wtedy nadzieję, bo siusiała -nerka działała, pomimo innych parametrów.
Karma ratunkowa co 3 godziny, kroplówki - wszystko co mogło jej pomóc.
Jednak nie dała rady, w poniedziałek nerka przestała działać. Musiałyśmy się porzegnać.
<
Dbajcie o swoje zwierzaki i o siebie.
Jeszcze raz dziękuję,
Emila











Piotr
Na zdrowie ;)