Zbiórka "Być albo nie  Być" Chaty .. - miniaturka zdjęcia

"Być albo nie Być" Chaty ..

To może być na długi czas koniec. Koniec życia bez bólu, życia w najlepszym możliwym ze względu na wiek i schorzenia zdrowiu, życia w godności, gdy stary pies i stary kot nie jest "tylko starym psem i starym kotem", ma takie same prawa, jak młode, pełne sił zwierzę.

To może byc koniec jesli nie uzbieramy na zadłuzenia w lecznicach.. 

Co to jest Chata... Chata to dom, Chata to ciepło, Chata to zycie dla tych ktorych inni pozostawili bez pomocy, 

Chata to jedyne takie miejsce w ktorym pies i kot sa przyjaciołmi, mieszkaja razem,w domu, na kanapach, Nie sa zamykane, nie sa izolowane- Sa razem na dobre i na złe, w zdrowiu i w chorobie, w radości i smutku...Chata to 400 metrów domu tylko dla nich, stworzonych aby to One Chacine czuly sie w nim dobrze... To 6 tysiecy działki z lasem aby mogły korzystac z uroków jakie daje zycie pod koniec swoich dni 

To Aisza... Aisza z pseudochodowli , zyla w chlewie, nie zaznajac swiatła ni powietrza , sluzyla do rodzenia i dawania pieniedzy.. Aisza ktora przyjechała z olbrzymim guzem na nodze, guz wrastał w miesnie, Aisza nie mogła chodzić..W Chacie została zdiagnozowana, szukalismy najlepszych specjalistów aby ratowac Aisze i noge... Udało sie Aisza żyje godnie i cieszy sie życiem, nie ma wznowy guza .. Jest z nami juz ponad dwa lata...

Aisza zaraz po operacji:) do dzisiaj biega i cieszy sie swoim starenkim zyciem... Poza Chata nie miala szansy.

Jeśli nie spłacimy należności w lecznicach, będziemy bezradnie patrzeć, jak nasze zwierzęta cierpią, jak nieleczone choroby prowadzą je do śmierci, w nieopisanym bólu. To nie jest scenariusz oddalony w czasie, on zacznie się spełniać już za chwilę, jeżeli w ciągu najbliższych dni nie spłacimy w lecznicach długów.

SKĄD SIĘ WZIĄŁ DŁUG?

Do "Chaty Zwierzaka" trafiają psy i koty stare, schorowane, bite, katowane, spędzające całe życie na łańcuchach przywiązanych do bud, które nawet wstyd nazwać budami - kilka dziurawych zgniłych desek na rzece błota. Z wypadków, na przykład takich, którego byłabym wczoraj świadkiem, gdyby kotu nie udało się w ostatniej sekundzie ucieć - jechałam za samochodem osobowym boczną drogą między wioskami, nagle pojawił się kot, był bliżej jadącej przede mną osobówki niż mnie, kot wbiegł na drogę, samochód przyspieszył. Do "Chaty Zwierzaka" trafiają zwierzęta ze schronisk, do których trafiły z powodu śmierci ich właściciela, najczęściej starszego. Stary, żyjący naście lat na kanapie pies nie potrafi przystosować się do twardego życia schroniska, wśród krat, betonu i boksu. Do "Chaty Zwierzaka" trafiają zwierzęta w najcięższych przypadkach, te, które potrzebują pomocy już, nie ma czasu na zrobienie zbiórki, najpierw trzeba zatamować krwawienie, jak najszybciej zoperować połamany przez koła czy bicie kręgosłup, wyciąć guzy wielkości arbuza  (to nie jest przenośnia). 

Najpierw leczymy, potem prosimy o pomoc. Jeśli otrzymana od Darczyńców kwota okaże się mniejsza niż ta na fakturze, rośnie dług. Przychodzą kolejne zwierzęta...

Otrzymuję tygodniowo wiele maili z prośbą o zabranie psa lub kota. Wielu odmawiam, nie jestem w stanie. Jednak są takie, którym mimo długu na rachunkach nie mogę odmówić. Niedawno jechałam na pocztę, nagle zobaczyłam biegnącego polem psa. Zauważyłam, że nie może biec, że coś mu przeszkadza. Zatrzymałam się, pobiegłam do niego na przełaj, przez to orne pole. I zobaczyłam powód. 

Ten guz ważył 4 kg, zważyliśmy po operacji. Mogłam Miję tam zostawić, miałam już około dwudziestotysięczny dług w lecznicach. Mogłam ją tam zostawić, ale nie potrafiłam. 

A to Stefan. Stefan dzisiaj i Stefan, jak przybył do Chaty ponad 3 miesiące temu.

Nikt nie wie, jak znalazł się na ulicy, skąd przyszedł, kto go wyrzucił. Jak to się stało, że pomimo takiego stanu zagłodzenia, ran, braku możliwości poruszania się, przeżył. Trafił do lecznicy, gdzie po obejrzeniu ze względu na stan miał zostać poddany eutanazji. Ktoś jednak powiedział, żeby zadzwonić do "Chaty Zwierzaka". Ktoś pomyślał, że u nas dzieją się rzeczy magiczne. Że poruszamy ziemię i niebo, aby znaleźć dla każdego szansę. Stefan przyjechał do nas. Ogrom wydanych pieniędzy, ogrom pracy naszej i lekarzy. Łap nie udało się wyleczyć, ale Stefan radzi sobie wspaniałe.

To Helenka z mordowni schroniska - przyjechał cień psa słaniajacy sie na nogach, była tak zaglodzona ze trudno bylo jej stać, z chora skóra, ranami na ciele, przerazone wielkie przerazone oczy... Miesiace walki, leczenia..po co ... Po to aby z Helenki ze zdjecia poniżej wyrosła w pare miesiecy przepiekna ksiezniczka. Ksiezniczka która znalazla swoj dom i swojego opiekuna na reszte zycia.

To Noemi... została znaleziona 4 lata temu , pod sklepem w Wolominie, dusiła sie ropa ktora zalewała caly nos, gardlo , krtań , tchawice. Prawdopodobnie wyrzucona jak smieć bo ciezko chora , bo trzeb abylo leczyc, inwestowac. A po co ? W starego psa ? 

Noemi trafiła do Chaty, jezdzilismy od lekarzy do lekarzy.. Slyszelismy NIE , NIE DA  SIE!! To Asparggilloza - tego nie da sie wyleczyc, To grzyb ktory zajął Nemi cale oskrzela, pluca, nos i gardło... Nie mogła oddychac, nie mogła jeśc..

Trafilismy na doktora Krzysztofa Zdeba- on jako jedyny podjąl sie leczenia - i wygraliśmy.. Miesiace leczenia, plukania rinoskopem, antybiotykoterapi, tlenoterapi, podawania leków p grzybiczych, karmienie strzykawka kilka razy dziennie w małych ilościach.. Po paru miesiacach sie udało! 

Noemi z dzisiaj ..jest z Nami 4 rok. postarzała sie, ale przez te kilka lat żyje sobie w cieple, radosci życia , bez choroby i bez bolu... Gdyby nie trafiła do Chaty - umarłaby w bólu, z głodu i w cierpieniu

To tylko kilka przykładów metamorfoz, wyleczenia, walki o zycie i zdrowie ktore zakonczyly sie sukcesem - sukcesem jakim jest wygrana o Życie i Żdrowie  są ich setki w historii "Chaty Zwierzaka".

BRAK LECZENIA

Nasza bazowa lecznica zablokowała nam mozliwosc leczenia dopoki nie splacimy zobowiazań z tego roku, czyli kwoty 2 tysięcy, z zeszlego roku pozostało nam zadluzenie 12 tysiecy zlotych, to tylko w Radzymińskiej Przychodni Weterynaryjnej. To wspaniala lecznica, a doktor Joanna Persona ma cierpliwosc anioła, ktora własnie sie skonczyła. To lecznica, ktora przyjmuje nas w nocy, o polnocy, bez wzgledu na pore i czas... Mamy blokade na leczenie. Bo namnazanie dlugu jest na ten moment niemozliwe... W Przychodni Weterynaryjnej "Jatagan" mamy nieopłacone dwie operacje na kwotę 2 tysięcy złotych. Zeby leczyc kolejne, musimy oplacic zadluzenie. W Auxilium, gdzie leczymy staruszki chore na kregoslup i stawy, gdzie musimy zrobic koniecznie dwie tomografie, aby ocenic, czy noga Sary jest do amputacji, czy kregoslup i stawy Mrówki mozna leczyc - mamy dlug 1700 zlotych. To lecznica specjalistyczna, w ktorej stawiaja nam na nogi te zwierzęta, które nie chodziły. Mamy blokadę do splaty zadluzenia.

Jesli nie uzbieramy kwoty, aby oplacic zaleglosci, nasze zwierzaki nie będą leczone. To dla mnie najwiekszy stres, jaki mi towarzyszy... Co bedzie, jesli cos sie stanie? Nagle, pozno w nocy lub w ciagu dnia. Nie mogę jezdzic do byle jakich lecznic, bo zwierzęta to nie byle jacy pacjenci. Nie mogę oddac starych, chorych psow w rece byle jakich lecznic, a takich niestety wiele. My jezdzimy do sprawdzonych - takich, gdzie serce i wiedza w jednym stoja szeregu. Takich, gdzie lekarz pochyli sie nad starościa, poswieci swoj czas, nie bedzie nas zbywal, bo starszych i chorych nie warto leczyc.
Lecznica to nasza rzecz bazowa... Bez tego nie da sie prowadzic takiego miejsca. Starszych i chorych nie leczy sie przytulaniem, glaskaniem i patrzeniem, i czekaniem az umrą. One potrzebuja realnej pomocy.

Wiele rzeczy robimy sami, oszczedzamy na szpitalach, nie generujemy kosztow zwiazanych z przetrzymywaniem zwierzat w lecznicach, sami sie nimi opiekujemy - czesto zdecydowanie lepiej niż w niejednym szpitalu. Bo czuwamy 24 godziny, bo nauczylismy sie wiele przez lata, opiekujac sie starszymi, chorymi, nikomu niepotrzebnymi.

Chcesz zferyfikowac to co robimy i w jaki sposób ? 

Skontaktuj sie z lecznicami z ktorymi wspołpracujemy i zapytaj o Nas ..

-Radzymińska Przychodnia Weterynaryjna, Radzymin ul.Strzelców Kaniowskich 10 

-Przychodnia "Jatagan" Warszawa, ul.Wyspowa 8 

-Klinika "Auxilium", Milanowek , ul Krolewska 64

-Dermavet , Warszawa, Aleja Niepodległosci 54/40

Nie pozwolmy aby podopieczni Chaty pozostali bez pomocy.

Wejdzcie na nasza strone na www.facebook.com/ChataZwierzaka/ zobaczcie co robimy i w jaki sposob..

Na koniec zobaczcie nasze Chacine z bliska... Najstarsze Chacine ..



Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    20.04.18
    20.04.18

    Powodzenia!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    09.04.18
    09.04.18

    Pozdrawiam i trzymam kciuki!

  • alaska - awatar

    alaska

    08.04.18
    08.04.18

    podziwiam, zycze zdrowia

  • Iwona - awatar

    Iwona

    03.04.18
    03.04.18

    Trzymam kciuki!

  • Joasia K - awatar

    Joasia K

    01.04.18
    01.04.18

    powodzenia , trzymam kciuki

Wpłaty - 350

Lukasz Lampert - awatar
50
Lukasz Lampert
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Andy - awatar
50
Andy
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Olga - awatar
100
Olga
Anonimowy Darczyńca - awatar
25
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
200
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
300
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij