
Umierał z guzem na posesji przy koparce. A właściciel? Patrzył na Jego cierpienie i powolną śmierć. Nie pomógł Mu od jesieni. Nowotwór na szyi urósł tak duży, że zaczął pękać: Ropa i krew wylewa się kilkoma otworami. Ruszamy Mu na pomoc.

Jak to możliwe, że od pół roku pies ogromnie cierpiał i nikt Mu nie pomógł? Trudno w to uwierzyć. Gdyby nie przypadkowa wizyta przy posesji Marzeny Michalczuk pies konałby dalej.
To Pani Marzena (na fotografii po lewej) zmienia wszystko. Zawiadamia miejscowe schronisko „Azyl”, a gdy oni nie mogą odebrać psa – nas. Ruszamy do Białej Podlaskiej na pomoc 14 – letniemu Urwisowi.
Na miejscu widzimy psa w bardzo ciężkim stanie. Leży w brudzie i liściach jeszcze z jesieni, z trudem się podnosi. Z daleka czuć ropę z krwią.

Na zimnych płytach chodnikowych jest pełno ropy – obok zabrudzone od niej naczynia, w których jest zielona, stojąca woda z glonami i liśćmi oraz… kasza.
Urwis jest wychudzony, sierść wypada Mu przy każdym dotyku. To bardzo wyniszczone zwierzę…

Przyglądamy się Mu bliżej. Ma rozległą zmianę nowotworową w okolicy szyi. W obrębie guza widocznych jest kilkanaście otworów i przetok, przez które wypływała ropa oraz krew. Wszystko to gnije.

On niesamowicie cierpi. Każdy Jego ruch powoduje, że z rany wylewa się kolejna zgniła ciecz.
Według właściciela guz pękł około tydzień wcześniej, ale z naszych ustaleń wynika, że rósł conajmniej od jesieni 2025 roku.
Przez ten cały czas właściciel nie zabrał „Urwisa” do lekarza weterynarii.

Nawet wtedy, gdy guz się otworzył i zaczął się sączyć, nie podjęto żadnych działań. Żadnego leczenia, żadnego opatrzenia rany, żadnej próby ulżenia mu w bólu.
Na interwencji widać, że Urwis jest bólowy, osłabiony, porusza się powoli, często się kładzie. Jego stan stanowi realne zagrożenie dla zdrowia i życia – nie hipotetyczne, ale aktualne i widoczne.

Chcemy Mu pomóc. Żeby jednak było to możliwe, konieczna jest pilna diagnostyka i leczenie:
– badania krwi
– USG i RTG (ocena przerzutów)
– echo serca
– dalsze leczenie i decyzja co do operacji lub leczenia paliatywnego
Zawiadamiamy policję. Zabieramy Go z miejsca, gdzie za kilka dni po prostu by umarł. Jedziemy do lekarza weterynarii.

Przed nami ogrom starań, aby uratować Urwisa. Potrzebujemy Waszej pomocy w walce o Jego życie.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Spirit
🕊❤️🔥🐾
Malinka Patelka
Dużo zdrówka dla tego pięknego psiaka. ❤️
Krystyna
💚💚💚❤️❤️❤️🐾🐾🐾
Urszula
Trzymaj się piesku
Iza
Dziękuję