Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.


Edit: Jesteście wspaniali! W niecałą dobę uzbieraliście cały potrzebny hajs, a nawet więcej 🤍
Cześć! Jestem Magda i dwa lata temu adoptowałam Harrego. U poprzedniego "opiekuna" miał bardzo złe warunki, był zamknięty w kojcu bez zadaszenia, był niedożywiony, miał pasożyta i niestety wiele wskazuje na to, że był też bity. Zaraz po adopcji okazało się, że Harry bardzo źle znosi zostawanie w domu. Bardzo się denerwuje, szczeka i wyje. Było to nie tylko uciążliwe dla sąsiadów, ale też bardzo stresujące dla nas i Harrego. Zaczęłam współpracę z behawiorystką i próbowałam wielu metod i sposobów, żeby rozwiązać problem. Niestety bez większych efektów. Podczas konsultacji wyszło, że Harry ma też inne problemy behawioralne, a jego lęk separacyjny jest pokłosiem innych zaburzeń. Szukałam pomocy u kilku osób, aż w końcu trafiliśmy do Oliwii Nowińskiej "Hauclever" z którą pracujemy obecnie. To ona zasugerowała, żeby terapię behawioralną wspomóc farmakoterapią i tutaj o pomoc poprosiłam Karolinę Twardzik z "Otwórz się na psa". W tak zwanym międzyczasie okazało się że Harry ma niedoczynność tarczycy co również może wpływać na jego zachowanie. Mimo wielu badań, wykonywanych ćwiczeń i stosowanych leków nadal nie możemy uporać się z problemem. Jest to bardzo frustrująca sytuacja ponieważ od dwóch lat nie możemy uporać się z problemem, a jego zachowanie nie pozwala mi normalnie funkcjonować. Każde wyjście z domu musi być dobrze przemyślane i zaplanowane, albo muszę zostawiać go pod opieką rodziców lub innych osób albo zabierać ze sobą. Pojawiały się już myśli o znalezieniu mu nowego domu, ale po pierwsze kocham gamonia nad życie i nie wyobrażam sobie się z nim rozstać, a po drugie zmiana otoczenia i właściciela nie będzie rozwiązaniem problemu, a wręcz może go pogłębić. Zdaję sobie sprawę, że jeszcze bardzo dużo pracy przed nami, ale dobra diagnoza pozwoli lepiej dobrać leki i sposób działania. Wszystkie te problemy mogą mieć podłoże neurologiczne i do pełnej diagnostyki wskazane jest zrobienie rezonansu magnetycznego. Naprawdę robię co się da, żeby mu pomóc, Harry ma zapewnione naprawdę bardzo dobre warunki, ale wydatki związane ze wszystkimi konsultacjami, lekami i badaniami trochę mnie przytłoczyły w ostatnim czasie. Dlatego chciałam prosić Was o pomoc w sfinansowaniu badania. Koszt rezonansu to ok. 1600zł. W Krakowie nie ma kliniki z odpowiednim sprzętem więc musimy udać się na badanie do kliniki weterynaryjnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Kwota zrzutki pozwoli mi na pokrycie kosztów badań niezbędnych przed wykonaniem rezonansu i dojazdu do Wrocławia. Będę mega wdzięczna za absolutnie każdą pomoc! Jeśli nie możecie wspomóc mnie finansowo to trzymajcie mocno kciuki za Harrego bo to super pies i będziemy walczyć na wszystkie możliwe sposoby, żeby nasze wspólne życie było jeszcze lepsze.
Magda
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
Trzymamy kciuki ! ❤️
Flara
! 💪💪