Zbiórka Odzyskać uśmiech - zdjęcie główne

Odzyskać uśmiech

0 zł  z 20 000 zł (Cel)
Dominika Rejmer - awatar

Dominika Rejmer

Organizator zbiórki

Mam na imię Justyna. Odkąd pamiętam bardzo dużo się śmiałam, do tego stopnia, że ludzie nazywali mnie w dzieciństwie śmieszką.

Nie zawsze był to śmiech szczery, często śmiech, który przykrywał moją niepewność , nieśmiałość, zakłopotanie.

Dzisiaj mam 30 lat, więc szybko możecie wyliczyć, że dorastałam w cudownych latach 90-tych. Latach okropnej mody, boysbandów, Nirvany, rozkwitu technologii i medycyny - cudowne czasy.

Były to również czasy gabinetów stomatologicznych w szkołach podstawowych - dla jednych cudowny wynalazek dla mnie trauma na całe dotychczasowe życie.

Wychowywałam się w małym miasteczku, które obsługiwała wtedy tylko jedna dentystka.

Pani dentystka była osobą despotyczną i nielubiącą dzieci. Kiedy pomyślę sobie o tym teraz trudno mi uwierzyć, że ktoś taki był dopuszczony do pracy w szkole z małymi przecież dziećmi - no ale takie były czasy.

Nie wiem czy dla innych dzieci była równie przerażająca co dla mnie, bo nigdy nikomu nie mówiłam o tym co działo się w gabinecie. Nie mówiłam ze strachu. Nawet rodzicom.

Pani dentystka nie znosiła płaczu, krzyku czy nawet jęku. Przy borowaniu usłyszałam kiedyś, że jeśli nie będę siedzieć cicho to rozwierci mi zdrowego zęba. Kolejnym razem zagroziła, że wyrwie mi dwie jedynki. Muszę powiedzieć, że jej metody działały... siedziałam cicho, płacząc, dławiąc się i umierając ze strachu. Ważne, że cicho. Miałam 8 lat. Dzisiaj to nie do pomyślenia, ale cóż - takie były czasy.

Ta koszmarna kobieta i opieka stomatologiczna miały jednak jeden ogromny plus - miałam zdrowe zęby.

Odkąd gabinety stomatologiczne zniknęły ze szkół pamiętam wszystkie swoje wizyty u dentysty - pamiętam je wszystkie bo były tylko dwie...

Szkolna trauma sprawiła, że unikałam dentysty bardziej niż ognia. Okłamywałam rodziców, mówiąc, że wszystko dobrze - okłamywałam wszystkich dookoła, również siebie samą.

I tak mijały lata - zęby nie dawały o sobie znać ( tzn. nie bolały), więc temat dla mnie nie istniał. Na lekkie bóle brałam proszki przeciwbólowe podbierane rodzicom z apteczki. Czasami kawałek jakiegoś zęba się ułamał, no ale skoro nie bolał to nie było dla mnie tematu. 

Mając jakieś 17 lat dostałam tak silnego bólu zęba, że po nieprzespanej nocy w końcu przyznałam się do niego tacie, który obolałą i z płaczem zaprowadził mnie do dentystki - tej samej dentystki, która zajmowała się nami w szkole...

Nie pamiętała mnie - ja nie dałam po sobie nic poznać. Zęba mi wyrwała - nie próbowała go uratować. Trudno mi powiedzieć czy była to słuszna decyzja, w każdym razie ząb usunięty już nie bolał, więc mogłam spokojnie wrócić do udawania, że problem nie istnieje. No i w wieku 17 lat już nie miałam jednego zęba... prawej dolnej szóstki.

Problem oczywiście istniał i narastał, jednak pamiętając ( lub raczej próbując zapomnieć) co wydarzyło się w przeszłości - ignorowałam go.

Do traumy z dzieciństwa doszedł dodatkowo wstyd przed stanem swojego uzębienia. Im większe miałam problemy tym bardziej udawałam, że problem nie istnieje. Wstydziłam się tego co powiedzą dentysci, którzy zobaczą moje zęby. 

Jakieś 6 lat temu nadszedł kolejny wielki ból... Ból, który zmotywował mnie na tyle, aby schować traumę wraz ze wstydem do kieszeni i udać się do dentysty.

No więc poszłam. Tym razem w Warszawie. 24-letnia ja, zebrałam się w sobie i postanowiłam zrzucić z barków ciężar swojej historii i naprawić to co nie zostało dopilnowane wcześniej. Tak to sobie wyobrażałam - osoba pełna empatii wysłuchuje streszczenia mojej historii, mówi mi, że od teraz już wszystko będzie dobrze, naprawia moje zęby i werszcie jestem szczęśliwa. Wreszcie jestem wolna! Tak więc kiedy weszłam do gabinetu, schowałam dumę do kieszeni i na starcie zaczęłam tłumaczyć stan swojego uzębienia i prosić o nie ocenianie, łaskawość i pomoc. Panie były dwie i słuchały niechętnie. Ja się streszczałam-zależało mi jedynie na poczuciu zrozumienia, wsparciu i empatii, która pozwoliłaby mi odzyskać wiarę w dentystów no i w siebie.

Panie nie skomentowały mojej krótkiej historii - zrobiły przegląd i wysłały na RTG bez którego nie mogły kontynuować.

Kiedy opuściłam ich gabinet, mnie opuściła cała wiara w siebie... Oznaczało to, że moje zęby będzie musiała zobaczyć jeszcze jedna dodatkowa osoba. Odpuściłam... Nigdy nie zrobiłam RTG i nie wróciłam do gabinetu. Środki przeciwbólowe, które mi przepisala działały, wkrótce ból przeszedł i starym zwyczajem, znów wymazałam ten problem z głowy. Znów zamknęłam się w swojej skorupie.

W tej chwili z "moich obliczeń" wynika, że mam do wyrwania 3 korzenie, do wstawienia 4 implanty a do naprawy wszystkie pozostałe zęby za wyjątkiem jedynek, dwójek i trójek. Czwórki jeszcze wyglądają dobrze ale zaczynają się psuć. A kiedy wszystkie zęby będą zdrowe, sprawić, aby były również piękne.

To wszystko jednak kosztuje, a jestem prawie pewna, że jeśli musiałabym rozłożyć ten proces naprawczy na miesiące lub nawet lata to znowu się wycofam.

Marzę o tym, aby niczym w programach TV wejść do gabinetu i wyjść jako nowa ja.

Wiem, że brzmi to samolubnie, może nawet pusto. WIem, że są inne, ważniejsze, lepsze, bardziej szlachetne zbiórki - ja to wszystko wiem - sama wspieram drobnymi kwotami. Dzisiaj proszę o to samo.

Chcę to wszystko naprawić.

Chcę porzucić wypracowany uśmiech który odsłania zęby tylko do czwórek, bo reszta praktycznie nie istnieje lub jest tak zniszczona, że trudno mi przeżuwać posiłki. 

Chciałabym znów móc śmiać się do rozpuku bez zasłaniania ust. 

Chciałabym nie bać się o własne zdrowie, które jest nieustannie zagrożone przez powiększające się problemy z zębami...

Zacząć nowy rozdział.


Dziękuję.

0 zł  z 20 000 zł (Cel)
Dominika Rejmer - awatar

Dominika Rejmer

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 0

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People
Logo Fundacji Pomagam.pl

Wspieraj inicjatywy bliskie Twojemu sercu. Wystarczy, że wpiszesz nasz numer KRS przy rozliczaniu podatku dochodowego PIT, by nieść pomoc tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna razem z nami.

Dzięki Tobie możemy zmieniać świat na lepsze. Dziękujemy ❤️

KRS 0000353888

Sprawdź, jak przekazać 1,5% podatku

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniędzy. To narzędzie, które umożliwia każdemu i całkowicie za darmo założenie zbiórki w kilka chwil.

Dzięki Pomagam.pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz fundusze na to, co dla Ciebie ważne m.in. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie bliskich w trudnych chwilach i na inicjatywy bliskie Twojemu sercu.

Krok 1:Chcesz założyć zbiórkę, ale nie wiesz od czego zacząć? Nie martw się! Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz. Sprawdź poniższy poradnik.

W momencie tworzenia zbiorki możesz wybrać, czy chcesz ją prowadzić samodzielnie czy ze wsparciem Pomagam.pl. Pierwsza opcja jest całkowicie darmowa. Jeśli natomiast zdecydujesz się na promowanie zbiórki z naszym wsparciem, będziemy przypominać o Twojej zbiórce i zachęcać do wpłat osoby, które ostatnio odwiedziły stronę Twojej zbiórki (tzw. retargeting).

W tym celu będziemy wyświetlać Twoją zbiórkę zarówno na stronie głównej Pomagam.pl jak i w reklamach internetowych. Zwiększa to szanse na to, że więcej odwiedzających Twoją zbiórkę osób zdecyduje się ostatecznie na wpłatę lub udostępnienie zbiórki. W zamian za to dodatkowe, nieobowiązkowe wsparcie w promocji od każdej wpłaty potrącimy automatycznie 12%.

Krok 3:Twoja zbiórka jest gotowa, czas zacząć działać! Nikt nie wypromuje Twojej zbiórki tak jak Ty, dlatego pamiętaj, żeby udostępniać ją we wszystkich mediach społecznościowych: Facebook, Instagram, Twitter, LinkedIn czy YouTube i TikTok. Zacznij od rodziny i przyjaciół - poproś ich o udostępnienie i zachęć do wpłat. Wyślij znajomym linka do zbiórki z krótkim opisem na Messengerze, SMSem lub mailowo. Następnie skontaktuj się z lokalnymi mediami z prośbą o publikację Twojej zbiórki oraz zaangażuj w promocję okoliczne organizacje społeczne, władze samorządowe, instytucje oraz osoby znane w Twojej okolicy.

Pamiętaj, im więcej osób dowie się o Twojej zbiórce, tym większa szansa na osiągniecie celu! Więcej porad znajdziesz w ebooku, jak założyć i prowadzić skuteczną zbiórkę. Znajdziesz go w swoim panelu zarządzania zbiórką po jej stworzeniu. Sprawdź również naszego bloga, w którym dzielimy się praktycznymi poradami i wskazówkami.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij