Zbiórka Wiosna mija ja nadal niczyja - miniaturka zdjęcia

Wiosna mija ja nadal niczyja

Zbiórka Wiosna mija ja nadal niczyja - zdjęcie główne

Wiosna mija ja nadal niczyja

660 zł z 650 zł (Cel)
Wpłaciło 20 osób
Wpłać teraz
533 udostępnienia
Magdalena Popielska - awatar

Magdalena Popielska

Organizator zbiórki

Witam wszystkich dobrych wujków i wspaniałe ciocie. Mam na imię Betti i zbieram na hotelik gdzie znalazłam swoją przystań i czuję się szczęśliwa. Opowiem Wam moją historię...

Urodziłam się na jednej z podlaskich wsi w Radziłowie, w szopie pełnej śmierdzącego siana. Byłam ja, nasza mamusia i moje kochane rodzeństwo. Opiekowała się nami jedna dobra Pani ale my jej nie ufaliśmy do końca bo mamusia przestrzegała nas, że ludzie bywają okrutni. Jak się okazało miała rację.  Pewnego dnia nas i naszą mamę zgłoszono do schroniska w Radysach. Ponoć to straszne miejsce i takie kurduple jak my nie mają tam szans na przeżycie. Wtedy ta dobra Pani co czasami jeść nam przynosiła poprosiła o pomoc dwie dziewczyny z Grajewa, nazywam je ciocie. Pewnego dnia te ciocie przyjechały do tej naszej stodoły i postanowiły nas zabrać. Wiedzieliśmy że chcą dobrze ale strach nie pozwolił nam tak od razu dać się złapać, więc trochę to trwało ale wreszcie dzięki zaciętości dobrych ludzi złapano nas i naszą mamusię i zawieziono do małego zaprzyjaźnionego przytuliska dla piesków pod Augustowem. 

Tam byliśmy już bezpieczni. Niestety przyszedł kryzys i nasz jedyny braciszek, nasz rodzynek kochany umarł na taką okropna chorobę, którą ciocie nazywają parwowirozą. My przeżyłyśmy ale naszego braciszka już nie było z nami. Mieszkałam razem z czterema siostrzyczkami ale bardzo krótko. Po moje siostry przyjechali ludzie, którzy chcieli je pokochać. Mnie nikt nie chciał, nie wiem czemu...Nawet moja mamusia znalazła swojego człowieka a ja nadal czekałam. Zostałam sama jak palec, ze smutku troszkę podupadłam na zdrowiu i przestałam być tak ładna jak na początku. Ciocie postanowiły zabrać mnie do hoteliku pod Warszawę. Byłam tak dość długa, ale nadal nikt nie był zainteresowany pokochaniem mnie i zabraniem do domku. Ciocie dały mnóstwo ogłoszeń jednak żadnego telefonu. To pewnie dlatego że jestem taka zwyczajna, ni to czarna ni bura, nie mam kręcącego się futerka, nie wyglądam jak rasowiec. Czekałam nadal, aż wreszcie do mnie uśmiechnie się los. po pewnym czasie ciocie znalazły dla mnie dom tymczasowy. 

Było super, miałam swoje miejsce na kanapie, pyszną miskę i psią towarzyszkę której się trochę bałam, ale tak w głębi serduszka bardzo ją lubiłam. Niestety szczęście nie trwało długo. Moja tymczasowa mamusia postanowiła mnie oddać bo stwierdziła że jej sunia się mnie boi i nie będzie ryzykować, że ją pogryzę. A ja naprawdę nie zrobiłam nic złego, nie zamierzałam nikogo skrzywdzić. Znów straciłam miejsce na ziemi, serce mi pękło bo nie wiedziałam co dalej zemną będzie. Ciocie jak zwykle nie dały mi zginąć. Znów trafiłam do hoteliku tym razem pod Ełkiem "Kuźnia Dusz". Tam jestem szczęśliwa i mam pełną miseczkę, codzienne spacerki i wiecie co? Mam nawet super psią przyjaciółkę która jest dla mnie jak siostra. Niestety ciocie oprócz mnie maja jeszcze inne zwierzaki, które dużo kosztują. Postanowiłam, więc, że za ich dobre serce i za to, że żyję dzięki nim troszkę pomogę i zorganizuję zbiórkę na ten mój hotelik. Oczywiście nadal mam nadzieje, że jest gdzieś na świecie ktoś kto mnie pokocha. Penie jeszcze mnie nie zauważył ale może kiedyś to nastąpi i będę mieć swój kąt, ciepłe i delikatne ręce do głaskania i ludzkie serce, które będę mogła kochać do końca do końca moich dni. Niestety póki co proszę Was o pomoc w uzbieraniu na hotelik, tu tez jest dobrze i jestem szczęśliwa...Koszt hoteliku to kwota 300 złotych miesięcznie w tej kwocie wliczone jest moje jedzonko. Ja tam się nie znam na człowieczych pieniądzach, ale słyszałam, że przystępna cena. Bardzo proszę Was o drobne wpłaty, każdy grosz jest ważny. Dziki Waszej pomocy mogę tu zostać i czekać bezpiecznie na swojego człowieka. Wierzę, że się kiedyś odnajdziemy.

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualności


  • Magdalena Popielska - awatar

    Magdalena Popielska

    19.07.17
    19.07.17

    Mamy sto procent!!!To wszystko dzięki Wam nasi Kochani. Dzięki Waszemu wsparciu i hojnosci Betti ma miejsce w hoteliku zapewnione na jakiś czas. Nawet nie wyobrażacie sobie jak jesteśmy szczęśliwi, że mamy takich ludzi wokół siebie, że można na Was liczyć, że nie jesteśmy sami. Pod koniec miesiąca przedstawimy dowód opłacenia faktury za pobyt Betti w hoteliku. Wszystko musi być jasne i przejrzyste. Jeszcze raz bardzo dziękujemy. Do zobaczenia niebawem

Komentarze


  • wisnia - awatar

    wisnia

    12.07.17
    12.07.17

    Czemu ta pieknosc jeszcze nie ma domu? Oplacmy jej hotelik,,,

  • wisnia - awatar

    wisnia

    08.06.17
    08.06.17

    Pomozmy biednej dziewczynce!!

660 zł z 650 zł (Cel)
Wpłaciło 20 osób
Wpłać teraz
533 udostępnienia
Magdalena Popielska - awatar

Magdalena Popielska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 20

Grażyna Janiszewska - awatar
Grażyna Janiszewska
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
205
Tarnowska Anna - awatar
Tarnowska Anna
100
wisnia - awatar
wisnia
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Barbara Debska - awatar
Barbara Debska
20
Joanna - awatar
Joanna
20
Joanna Kosmala - awatar
Joanna Kosmala
5

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij