Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Ustawiłam symboliczną kwotę 100 zł na pomoc dla kotka Koci Smutek, o którym napisałam w poście na stronie Dt Koty u Beaty.

Koci Smutek potrzebuje badań, leczenia, odrobaczenia, dobrej jakościowo karmy, a przede wszystkim miłości.
100 zł ustawione na celu zbiórki są kwotą symboliczną i taka kwota na pewno nie wystarczy ,żeby kotu skutecznie pomóc.

Nie wiadomo co wykażą badania, ale często takie zaniedbane koty maja chore nerki i zazwyczaj też stan dziąseł i zębów wymaga interwencji i....nawet po wyleczeniu mają bardzo nikłe szanse na nowy, bo zazwyczaj wymagają wzmożonej i czujnej opieki.
Jako osoba prywatna mam ograniczone środki na pomoc potrzebującym zwierzętom i nie mam takich miżliwości i zaplecza ani finansowego ani lokalowego, jak organizacje.
Opieką nad zwierzetami i pracą ( bo z czegoś muszę żyć) jestem nieustannie tak obciążona, że w chwili obecnej nie jestem w stanie założyć fundacji.
Nie zatrudniam pracowników do zajmowania się zwierzętami, opiekowania sie nimi, podawania tym chorym leków i nieustannego sprzatania wokół nich.
Większość działań wykonuję sama.
Wszystko co robię jest działalnością charytatywną wykonywaną nieustannie od kilkudziesięciu lat i do niedwna uznawaną jako niepotrzebną.
Dopiero od dwóch lat nieliczne Osoby zaczynaja się angażować w bezpośrednią pomoc oraz zaczynamy pozyskiwać też pomoc finansową, ponieważ działalność jest na tak szeroką skalę, że nawet kilka prywatnych osób nie było by jej w stanie udźwignąć materialnie.
Mamy pod opieką aktualnie 48 kotów.
Zbiórki organizuję na pomagam, ponieważ jako osoba prywatna nie moge ich robić na "Ratujemy zwierzaki", gdzie jest o wiele łatwiej zbierać środki.
Nie dostaję dodatcji z żadnej fundacji za to wielokrotnie osoby szukające pomocy dla kotòw odsyłane są przez prozwierzęce organizacje do mnie pod pretekstem braku miejsca, nie prowadzenia przytuliska itp.
Ja też przytuliska nie posiadam, udostępniam swoje skromne dwupokojowe mieszkanie, w którym żyję, korzystam od niedwana też z udostępnionego mi darmowo czyjegość mieszkania,które miało zostać przez właścicieli sprzedane,lecz cały czas są w nim potrzebujace zwierzęta i nie wszystkie z nich znajdą nowy dom, bo są np. przewlekle chore.
Od stycznia 2021 ponoszę koszty ogrzewania mieszkania, które w sezonie grzewczym wynoszą ok.400 zl plus przez pozostały okres ok 130 zl. Koszty innych mediów ponosi właścicielka mieszkania, która jest również obciążona opieka nad kilkonastoma zwierzakami i robi to w większiści za własne środki.
Ogólnie nie jest lekko, ale mam badzueję, że mimo tych wszystkich trudności uda nam się pomóc Kociemu Smuteczkowi.

Koci Smuteczku!
Bądź dzielny! Społeczność Dt Koty u Beaty nie zawiedzie Cię.
Oczywiście zbiórka, jak wszystkie poprzednie zostanie rozliczona fakturami.
Za każdą pomoc z całego serca dziękujemy.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
❤🧡💛💚💙💜🤎