Niestety Irki już z nami nie ma. W poniedziałek rano dziwnie się zachowywała – miała oczopląs, kręcz szyi, była wiotka, nos był cały mokry w jakiejś wydzielinie, a przy próbie odłożenia jej na stół czy do transportera, przewracała się na bok lub na głowę.
Okazało się, że głównie problemem były uszy. Bardzo dużo w nich było ropy, rozległy stan zapalny, który sięgał bardzo głęboko. Miała paraliż lewej strony czaszki. Pomimo najszczerszych chęci uratowania jej, niestety nieodwracalny paraliż był głównym powodem naszej decyzji o eutanazji, aby mogła odejść we względnym komforcie.
Ratując Irkę nie patrzyliśmy na koszta, jednak miało to swoją cenę, którą teraz musimy zapłacić. Nie lubimy robić zbiórek na zmarłe zwierzęta, ale w obecnej sytuacji, te kilkaset złotych to dla nas bardzo dużo, więc w hołdzie dla malutkiej, prosimy o grosik wsparcia.
Kwota pokrywa badania krwi, wymaz z nosa, dwudniową hospitalizację, płukanie uszu, koszta eutanazji i utylizacji ciałka.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!