Zbiórka LUNA - przezwyciężyć pecha - miniaturka zdjęcia

LUNA - przezwyciężyć pecha

Ile bólu jest w stanie znieść 2kg kocie dziecko? Dlaczego nieszczęście trzyma się jednego, małego, czarnego kota i nie chce odejść? Ile jeszcze ją spotka złego? My już nie wiemy....

LUNA...
Kotka, która wykorzystała już chyba swój limit żyć.
Ok. 8-miesięczna dziewczynka, która trafiła pod opiekę naszego Stowarzyszenia w listopadzie 2017r., jako niespełna 2 miesięczne kocię. Zabrana z miejsca bytowania kotów wolno żyjących, z uwagi na dość zły stan lewego oka oraz oznaki kociego kataru.

Podjęliśmy decyzję o leczeniu, szukając na cito domu tymczasowego.
UDAŁO SIĘ!
Luna znalazła DT i podjęte zostało leczenie.

Jako kot dziki, trochę zajęło jej zapoznawanie się z człowiekiem oraz innymi domowymi czworonogami. :)
Leczyliśmy koci katar, stosowaliśmy krople oraz inne niezbędne środki, aby usunąć bielmo z oka. Niestety bez wyraźnych popraw na gałce ocznej.
Wprowadziliśmy surowicę, która była zakrapiana do chorego oka z nadzieją, że pomoże... że będzie lepiej i Luna odzyska choć część wzroku.
Na marne...
Oko pozostawało bez zmian i błona znajdująca się na nim, blokowała Lunie możliwość widzenia. Wraz z weterynarzami rozkładaliśmy ręce myśląc o usunięciu gałki ocznej dla wygody kociaka, gdyż bywały dni, w których oko niemalże wysuwało się z oczodołu z powodu opuchlizny. :(
Ale nie, nie nie.........
Przecież to nie koniec, może jest jeszcze jakaś możliwość, jakaś opcja?!

Kombinowaliśmy, szukaliśmy sposobu nadal. Przy pomocy naszej zaufanej przychodni, dostaliśmy kontakt do lecznicy w Białymstoku, która interesuje się okulistyką.
I takim to sposobem podjęliśmy próbę walczenia o oko Luny w jednej z białostockich lecznic.

Odwiedzaliśmy wytrwale Białystok wraz z Luną co 2 tygodnie i kontynuowaliśmy kosztowne leczenie z myślą o happy end'dzie.
Ale... żadne nie przynosiło oczekiwanych efetów, zatem postanowiliśmy poddać Lunę zabiegowi kastracji + zeskrobania tego, co możliwe z gałki ocznej, aby wizualność była poprawiona. Zabieg już umówiony.
Cóż... Przecież bez rewelacji nie mogło się obejść.

Na kilka dni przed zabiegiem Luna uciekła z DT.
Jak? Niezupełnie wiemy. Chwila nieuwagi wystarczyła... Co gorsza? V piętro...
Pisaliśmy różne scenariusze w głowie. Mimo szukania, ogłoszeń, Luny nigdzie nie było.
Mijały tygodnie, aż dostaliśmy inforamcję o kocie podobnym z opisu przebywającym spory kawałek od miejsca bytowania w DT.
TAAAAAK! To Luna!
Ale złapać nie było jej łatwo.
Klatka łapka nie zdawała egzaminu. Wołanie również nie robiło na niej wrażenia - w końcu poczuła wolność jako kotka niekastrowana (a to pech!).
Po miesiącu udało się i kot powitał klatkę łapkę. Ogromne szczęście! Wróciła pod nasze skrzydła głodna, brudna, podziębiona i z możliwością ciąży...
Musiałyśmy działać szybko.
Jedna z nas zabrała ją do siebie na DT do Białegostoku, gdzie leczenie miało mieć swoje szczęśliwe zakończenie. 

Wszystko było ładnie. Luna zaczęłą przybierać na wadze, sierść wyglądała już jak u jak u prawdziwej kociej damy. Byliśmy przeszczęśliwi, bo to sugerowało, że zabieg Luny zbliża się wielkimi krokami.
Nie wiedzieliśmy jeszcze wtedy, że te kroki liczone były od tyłu...........
ZNOWU PECH! Pękła gałka oczna! :(

Podczas wieczornej zabawy było tylko piśnięcie i zakropiona "wodą" pościel. Początkowe myślenie - łzawi oko? leci z nosa? Po przyjrzeniu okazało się, że oko pękło... I BIEGIEM DO WETERYNARZA!

Potwierdziło się... Gałka oczna była już na tyle słaba, że drobny uraz wystarczył by pękła.
Nagle wszystkie nasze nadzieje poszły "w las"...
Walka, determinacja i wszystko inne na nic.
Mimo wszystko podjęliśmy decyzję o usunięciu pozostałości. Nic więcej nie możemy.
W środę 23.05 Luna przeszła zabieg kastracji oraz usunięcia oka. Ciężko przeżywała czas pooperacyjny. Dochodziła do siebie kilka dni... Gdy wszystko wydawało się, że jest na dobrej drodze i już chwila dzieli nas od zakończenia tego okresu, PECH chciał, że zaszyty otwór po oku ciężko się goił. Codzienne wizyty u weterynarza, kroplówki, antybiotyki i środki przeciwzapalne nie wystarczały. Zbierała się wydzielina, która mimo sączków nie miała ujścia i konieczne było przepłukiwanie zaszytego oczodołu. 

 

Póki co jest już lepiej. Szwy niebawem do zdjęcia, a stan ogólny Luny jest dobry. :)
Dochodzi do siebie i ma się naprawdę dobrze!
Jedyne co zostaje, to poszukać Lunce domu oraz spłacić dług, który czyha na nas, za pokrycie szkód wywołanych przez okropnego pecha, stąd ta zbiórka.

Boli nas, że nie udało się... Chcieliśmy jak najlepiej. W pomoc Lunie zaangażowanych było wiele osób, za co z całego serca dziękujemy. Bez Was nic by się nie udało. :)

Szczerze wierzymy, że to już ostatni zakręt na Luny drodze. Teraz to już musi być HAAPY END!
Prawda? ;-)

----------------------------
Czy pomoglibyście spłacić mi dług? Zostało mi go tak wiele...
Uratował mi życie, dlatego proszę Was o wsparcie.

Byłam dzielna, więc zasługuję chyba na lepsze życie?
W końcu życie...
Jeszcze chwila i wyjdę na prostą- WSZYSTKO TYLKO DZIĘKI WAM. :-)
~ Luna

D Z I Ę K U J E M Y !
Działamy tylko dzięki Wam!

Wybierz kwotę

Komentarze

  • ciocia - awatar

    ciocia

    11.06.18
    11.06.18

    tylko nie krzycz

    • Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - awatar

      Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - Organizator zbiórki

      11.06.18
      11.06.18

      Dziękujemy 😘😘😘

  • Martyna Zimoń - awatar

    Martyna Zimoń

    05.06.18
    05.06.18

    Trzymam kciuki za kicię!

    • Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - awatar

      Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - Organizator zbiórki

      05.06.18
      05.06.18

      Dziękujemy bardzo za pomoc. :) Mając takie wsparcie, pomaganie to przyjemność.

Wpłaty - 33

ciocia - awatar
45
ciocia
Malwina Fryszkiewicz - awatar
20
Malwina Fryszkiewicz
ciocia - awatar
30
ciocia
Aleksandra Bednorz - awatar
20
Aleksandra Bednorz
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Iwona Rysztowska - awatar
15
Iwona Rysztowska
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Marta - awatar
20
Marta
Alicja Bak - awatar
20
Alicja Bak
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.