W grudniu 2016 pod naszą opiekę trafiła śliczna sunia. Znaleziona w okolicach Radziwiłłowa. Od okolicznych mieszkańców, o suni dowiedziała się nasza weterynarz. Sunia błąkała się od jakiegoś czasu i miała "coś" na brzuchu... To coś okazało się być ogromnym pękniętym guzem... Jesteśmy Schroniskiem, spotykamy się z różnymi przejawami okrucieństwa wobec zwierząt ale chyba najwyższa pora powiedzieć STOP znieczulicy i skazywaniu zwierząt na śmierć w męczarniach tylko dlatego, że są chore lub stare! Mało się o tym mówi ale na wsiach częstą praktyką jest właśnie taka postawa. Pies stary, chory? To co? Przecież i tak zdechnie więc po co leczyć? Zbyt często z tym się spotykamy, zbyt często trafiają do nas psy, których nikt nie chce leczyć. Najgorsze jest to, że robią to ludzie, którzy według obowiązującego prawa muszą zapewnić swoim czworonożnym podopiecznym należytą opiekę a zamiast tego traktują je gorzej niż rzeczy. Bo przecież samochód jak się zepsuje to szybko wstawiają do warsztatu prawda? A pies, kot? Będzie inny a ten niech zdycha za domem ukryty przed oczami ludzi albo wywalony z samochodu daleko od domu... Jaka jest historia suni trudno powiedzieć... Nie wiemy czy uciekła, czy została wyrzucona. Wiemy tylko tyle, że ma ok 7 la (ur. ok 2009), prawdopodobnie życie spędziła w kojcu na co wskazuje stan pazurów. Wiemy tylko tyle, że ma pękniętego guza wielkości dużego grapefruta, który rozwijał się od około roku a pękł jakiś miesiąc może dwa temu i błąkała się samotnie, doprowadzona do takiego stanu a następnie porzucona przez człowieka... Samotna, głodna, w mróz, doświadczając jednocześnie niewyobrażalnego bólu. Sunia jest łagodna, wpatrzona w człowieka, podąża za nim krok w krok... Może kiedyś była kochana i cały czas to pamięta i mimo cierpienia wybacza? A może czuje, że przy ludziach pod których opieką teraz jest może czuć sie bezpiecznie, może czuje, że zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby jej pomóc? Zrobimy! Dla nas nie jest niepotrzebnym chorym psem. Dla nas stała się przyjacielem, o którego będziemy walczyć do końca...

Sunia przeszła operację wycięcia guza i usunięcia listwy mlecznej w schroniskowym gabinecie. Była bardzo dzielna, jakby wiedziała, że chcemy jej pomóc. Wycięty guz był ogromny. Został wysłany do badania. Wyniki wskazały, że jest potrzebna kolejna operacja...
Badanie VetLab 6 lutego 40zł https://www.dropbox.com/s/opevz0i61s8dr4p/Kaja-6-02.pdf?dl=0
Operacja w Lecznicy Anima 1296zł https://www.dropbox.com/s/er7z2x7fuv39p1s/Kaja_anima.png?dl=0 
Opis wizyty w Animie https://www.dropbox.com/s/ts5y4vlu5xuqs6m/Kaja_anima.pdf?dl=0
Badania VetLab 27 lutego 130zł https://www.dropbox.com/s/tz4jdcz82d95nkk/Kaja-27-02.pdf?dl=0
Wizyta w lecznicy w Mszczonowie 2 marca - ? zł (rozliczenie z lecznicą na podstawie fra zbiorczej)

Okazało się również, że ma straszną dysplazję. Potrzebna będzie operacja, gdy dojdzie do siebie po wcześniejszych cięciach chirurgicznych. Na razie zbieramy fundusze na pokrycie kosztów dotychczasowych operacji. Prosimy o wsparcie!

Aktualności

  • Schronisko w Korabiewicach - oficjalna strona - awatar

    Schronisko w Korabiewicach - oficjalna strona

    20.03.17
    20.03.17

    [Kaja Bulba za TM] Trudno jest napisać post o śmierci podopiecznej. Szczególnie, gdy musieliśmy podjąć decyzję o eutanazji, szczególnie gdy miała przeprowadzoną operację...ale rak i tak rozlał się na ciało. Przyjęta z wielkim pękniętym guzem, operowana w klinice zewnętrznej, rekonwalescencja w schronisku, brak chętnych na adopcję. I zostaje żal. Że nie pierwsza, że nie ostania, że tyle cierpienia zaznała w życiu. Wszak ktoś pozwolił, by żyła z pęknietym guzem, nim trafiła do nas. Żal, że nie odeszła w ramionach takiego swojego indywidualnego człowieka, a "tylko" przy człowieku z Korabek. Bez sensu. Kolejnego dnia wstajemy i patrzymy w oczy tych psiaków za kratami - "nie spotka Was los Kai, znajdziemy Wam domy" - nasz cel niezmienny. Dziękujemy wszystkim,którzy dorzucili się na jej operację. Dostała swoją szansę, los jednak zadecydował za nas wszystkich. PS. Rozważ adopcję odpowiedzialną www.schronisko.info.pl/adopcje

    Zdjęcie aktualności 3 758

Komentarze

  • Zuzia - awatar

    Zuzia

    08.03.17
    08.03.17

    Trzymam kciuki!

    • Schronisko w Korabiewicach - oficjalna strona - awatar

      Schronisko w Korabiewicach - oficjalna strona - Organizator zbiórki

      09.03.17
      09.03.17

      dzięki!

Wpłaty - 16

Zbych - awatar
200
Zbych
Ania ZM - awatar
50
Ania ZM
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Wojciech Kowalski - awatar
15
Wojciech Kowalski
Anonimowy Darczyńca - awatar
25
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Lucy - awatar
50
Lucy
Anonimowy Darczyńca - awatar
10
Anonimowy Darczyńca
Magda - awatar
50
Magda
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij