Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

WŁAŚCICIELSKI PIES UMIERA POD POSESJĄ POGRYZIONY PRZEZ PSY, A DLA WŁAŚCICIELKI TO PROBLEM‼️ JUŻ W PLANACH MA WZIĘCIE KOLEJNEGO...
Jest źle, ale ratujemy...


Otwarte rany, dziury w ciele, larwy much... W takim stanie trafił do nas pies wprost spod posesji swojej właścicielki, która czekała tylko na jego śmierć...
Z tego miejsca chcemy poruszyć temat wolnowypuszczanych suk w cieczce i psów, które biegając stadami zagryzają się nawzajem lub kastrują się wzajemnie! Żyjemy przecież w średniowieczu i sterylizacja i kastracja jest BEEE, bo to przecież krzywda dla zwierzęcia, ale dantejskie sceny i zagryzanie się psów nawzajem jest ok... Nagminnie dostajemy informacje o dotkliwie pogryzionych psach, często z odgryzionymi jądrami, oskórowanych suczkach, które nie wiedzą już jak bronić się przed stadem psów, przez które są poprostu rozrywane...


Tak, to wszystko dzieje się każdego dnia, na każdej wsi! Ile razy można mówić i tłumaczyć?! Ile można namawiać na kastracje i sterylizacje?! Ile można być wyśmiewanym i wyzywanym przez zwolenników wolnożyjących psów????!!!!
Chce nam się wyć...
Psiak ze zdjęc jest kolejny... Walczy o życie... Bardzo prosimy o grosz dla niego... My już naprawdę nie mamy skąd dokładać...
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
