Skopana kotka błaga o pomoc!

3 850 zł z 3 200 zł (Cel)
Wpłaciło 80 osób

Pojawiła się na działkach niewiadomo skąd. Przychodziła o stałej porze karmienia kotów działkowych. Była skrajnie wychudzona, jedzenie połykała i odchodziła. Po kilku dniach zaczęła przychodzić regularnie. Pozwoliła podejść do siebie bliżej. Można było wyczuć każdą kosteczkę a kotka była bardzo zaniedbana :( Z prawej strony wystawał ogromny, twardy guz :(

Minęły 2 tygodnie, a pani karmicielce nadal nie udawało się znaleźć pomocy dla koteczki. Guz wydawał się być coraz większy.  Kotka już nie odchodziła tylko przebywała na działce. 


Marcysia w końcu trafiła do nas, dzięki zgłoszeniu Kasi. Pilne konsultacje z lekarzami, badania i bardzo ostrożne rokowania.  Pierwsze USG pokazało ostry i przewlekły stan zapalny w jamie brzusznej. Zapalenie jelit, trzustki, wątroby, nerek i żołądka. Kotka w ogromnym cierpieniu. Prawie pewne jest, że została bestialsko skopana przez człowieka lub uderzono w nią z dużą siłą. Przepuklina. W związku z ogromnym stanem zapalnym organizmu zaczęła się antybiotykoterapia. Po tygodniu leczenia powtórzyliśmy USG u dr Marcińskiego. Zmniejszył się stan zapalny, ale guz się przemieszczał. W końcu można było zaplanować operację. Marcysia przeszła skomplikowaną operację 48h temu. Okazało się, że nie tylko śledziona się przemieściła, ale również trzustka :( Przepuklina sięgała aż do klatki piersiowej! W czasie operacji zapadło się płuco :( W nocy po operacji nastąpił największy kryzys. Najpierw przetoczono jej osocze. Niestety to nie pomogło i nad ranem trzeba było pilnie przetoczyć jej pełną  krew :( 

Minęła doba po operacji. Marcysia jest w najlepszych rękach, ale my nie jesteśmy w stanie pokryć nawet części długu jaki ma w lecznicy. Marcysia miała dwa razy przetaczaną krew, od prawie 3 tygodni przebywa w lecznicowym szpitaliku, gdzie była przygotowywana do operacji. Trzy raz miała wykonywane USG i badania morfologii. To ogromne koszty. Marcysia walczy o życie, nie możemy jej zawieść!  Marcysia nadal nie je i jej życie jest zagrożone. Jej stan jednak jest stabilny i jesteśmy dobrej myśli. Błagamy Was o pomoc. Koszt jest ogromny a kwota dla nas nieosięgalna :( Tylko z Waszą pomocą możemy pomóc koteczce. Marcysia od człowieka zaznała wiele zła... zasługuje na najlepsze.








Komentarze


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    09.11.16
    09.11.16

    Wracaj do zdrówka maluszku a ten który Ci zadał tyle bólu kiedyś też mu ktoś zada ból.

  • Dorota Rak - awatar

    Dorota Rak

    09.11.16
    09.11.16

    Dużo zdrówka 😘

  • Urszula - awatar

    Urszula

    08.11.16
    08.11.16

    wpłacone - nie daj się Skarbie!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.11.16
    08.11.16

    pomóżmy ratować koteczkę, sama przyszła po pomoc!

  • Beata B - awatar

    Beata B

    08.11.16
    08.11.16

    Niech szybko zdrowieje ku radości Waszej i lekarzy :)

3 850 zł z 3 200 zł (Cel)
Wpłaciło 80 osób

Wpłaty: 80

Kinga Łepkowska - awatar
Kinga Łepkowska
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Anna - awatar
Anna
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
15
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Urszula - awatar
Urszula
25
Katarzyna Kuziemska - awatar
Katarzyna Kuziemska
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij