Zbiórka Gospodarstwo jak z koszmaru ... - zdjęcie główne

Gospodarstwo jak z koszmaru ...

1 185 zł  z 6 500 zł (Cel)
Wpłaciły 33 osoby

Kochani, dzisiaj odebraliśmy strasznie zaniedbaną klacz z koszmarnych warunków, w jakich była utrzymywana - ciemne pomieszczenie o wysokości 2,5 m do połowy zapełnione było niesprzątanym gnojem. Klacz skazana była na trwanie w pochyleniu, bo wysokość ściółki, na której stała uniemożliwiała jej swobodne wyprostowanie szyi. Kopyta nieszczęsnego zwierzęcia od dawna nie były korygowane, do tego stopnia, że utworzyły się na nich specyficznego rodzaju powykręcane "buty", które znacznie utrudniały jej chodzenie, wyprowadzana zresztą chyba nie była - powróz, którym była przywiązana trzeba było przecinać nożem.  Koń był straszliwie wychudzony, zwierzę, które z definicji swojej rasy (rasa śląska) powinno być ogromne, ze swojego "ogromu" zachowało tylko wielkość szkieletu i skóry, którą ten szkielet był obciągnięty. Trzeba było też usłyszeć jak cichutko i z nadzieją rżała, kiedy podeszła do niej nasza Koleżanka w towarzystwie Pana od transportu, i potem jeszcze - kiedy spokojnie przeszła do pojazdu transportowego i bez najmniejszych problemów została do niego wprowadzona - jakby już od dawna czekała na moment, kiedy ktoś odbierze ją z miejsca, w którym skazana była na żałosną wegetację aż do śmierci. 

Klaczy daliśmy na imię Morenga - u właściciela imienia nie miała. Nie wiemy jeszcze w jakim jest wieku, wiemy jednak, że wyprowadzenie jej ze złego stanu fizycznego potrwa długo - powolne przyzwyczajanie żołądka do normalnej ilości karmy, stopniowa korekcja kopyt. Mamy nadzieję, że pozna lepsze życie niż to, które znała - jest tego warta i jako żywe stworzenie, i jako przesympatyczna, kontaktowa Morenga.


Klacz jest już bezpieczna i jedzie do specjalnie przygotowanej dla niej stajni, gdzie zostanie otoczona odpowiednią opieką. Umówiony jest już również lekarz weterynarii, który zadba o jej zdrowie.


Jak zapewne wielu z Was się domyśla, koszty związane z odebraniem klaczy są bardzo wysokie. Sam transport, opieka weterynaryjna, kowal, a także specjalne suplementy diety oraz pasza, które pozwolą, aby Morenga doszła do siebie, łącznie wyniosą kilka tysięcy. W związku z tym zwracamy się z prośba do Was, abyście pomogli wspaniałej klaczy zapomnieć o tym co musiała przejść w swoim życiu.

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Monika - awatar

    Monika

    19.08.2017
    19.08.2017

    Kochany koniku...na szczęście pomoc nadeszła w porę.Teraz będzie tylko lepiej!

  • Marzena P - awatar

    Marzena P

    27.06.2017
    27.06.2017

    Powodzenia w dalszej zbiórce !!!

  • Marta Kwiatkowska - awatar

    Marta Kwiatkowska

    25.06.2017
    25.06.2017

    Biedna mała, niech wraca do zdrowia.

  • Klaudia Garula - awatar

    Klaudia Garula

    23.06.2017
    23.06.2017

    Pare złotych ode mnie również :)

  • Kate - awatar

    Kate

    23.06.2017
    23.06.2017

    Powodzenia!

1 185 zł  z 6 500 zł (Cel)
Wpłaciły 33 osoby

Wpłaty: 33

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Monika - awatar
Monika
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Izabela - awatar
Izabela
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Ania - awatar
Ania
30
Olga Przybylska - awatar
Olga Przybylska
50
Add alt here
Dołącz do listy
Marzena P - awatar
Marzena P
50

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail