Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Cześć tu Maja - przyjaciółka i pośredniczka Dorsza w kwestiach wymagających umiejętności pisania na klawiaturze.

Dorsz to 3,5 letni kocurek, który jest najdziwniejszym i jednocześnie najbardziej niewinnym kotkiem na świecie. Osobowość i wygląd Dorsza są jak malutki obłoczek płynący po niebie. Dorsz w przeciwieństwie do swojej kociej przyjaciółki, RobDob, nie traci czasu na głębokie kontemplacje i mądrości, a po prostu żyje chwilą nieustannie wyraża swoje proste myśli z naszą rodziną, albo po prostu rozmawia z pokojami, co sprawia mu taką samą radość. Kładzie się spać w bardzo niespotykanych pozycjach takich jak "oglądanie meczu na kanapie z piwem" albo na pleckach z puszystym chmurkowym brzuszkiem i rączkami w górze. Uwielbia inicjować zabawy z RobDob, która traktuje go jak swojego własnego niesfornego synka. Dorsz lubi też zaczepiać swojego psiajaciela, Frugo, tak by ten zaczął go gonić, a nasza rybka mogła pobiec w miejsce dla niego niedostępne. Wszyscy członkowie rodziny bardzo mocno kochają Dorsza.

Ostatnio w ciągu zaledwie kilku dni stan Dorsza drastycznie się pogorszył. Zaczęło się od tego, że nagle z bycia aktywną gadułką zaczął powoli chodzić, głównie leżeć i praktycznie w ogóle nie miauczeć, nawet zagadywany przez nas. Nad ranem zauważyłam, że jego lewa źrenica od pewnego momentu nie reaguje już na światło i coś znajduje się na dnie oka. Już pierwszego dnia Dorsz był dwa razy u weterynarza na kontroli, a następnie na badaniach krwi. Później sytuacja zaczęła drastycznie się pogarszać, gdy u Dorsza została wykryta niewydolność nerek, które powiększyły się do wielkości 6x5-centymetrowych piłeczek. Różnica źrenic okazała się więc po prostu powikłaniem uszkodzenia nerek.

Obecnie codzienna rutyna leczenia obejmuje kroplówki dożylne z pompą, kilka USG, leki, sterydy, kolejne morfologie, badania moczu, posiewy, konsultacje ze specjalistami z innych lecznic. Nie znamy jeszcze pełnej diagnozy, która pozwoliłaby nam na konkretne leczenie konkretnej choroby. Czekamy na biopsję, która między innymi wykluczy/potwierdzi chłoniaka, a możemy zrobić dopiero po zejściu sterydu, który mógłby zaburzyć wyniki.

Mimo pogarszających się wyników, Dorsz zachowuje pogodę ducha. Ma apetyt, wskakuje na blat, przychodzi się z nami przytulać i odpowiada cichutko gdy jest przez nas zachęcany do dyskusji, co już całe grono różnych lekarzy wprawiło w zdziwienie (został nawet określony mianem kosmity). Dorsz jest ewenementem, który mimo swojego ciężkiego stanu dalej ma wielką chęć do życia i walki, tak więc i my na Dorszu krzyżyka jeszcze nie stawiamy.

Obecnie leczenie wyniosło nas ok. 2000zł w zaledwie kilka dni. Nie wiemy jeszcze jakie koszty czekają nas w przyszłości, ale wiemy że miłość nie ma ceny i zrobimy wszystko, by dorsz przeżył z nami jeszcze wiele pięknych chwil. Cel to szacowana kwota leczenia na obecną chwilę.

Jeżeli byłbyś/byłabyś chętna wspomóc nas finansowo w tej przykrej sytuacji, cała nasza rodzina - Maja, Maciek, mama, Frugo, RobDob i przede wszystkim Dorsz - bylibśmy ci niesamowicie wdzięczni.
Aktualności w sprawie Dorsza będę udostępniać tutaj oraz w wyróżnionej relacji "dorsz" na moim Instagramie @bonesofazrael
Z góry dziękujemy,
Dorsz z rodzinką
Update 31.03.25
U Dorsza został zdiagnozowany chłoniak i wszczęliśmy chemioterapię. Koszt 6tyg. terapii to około 3tys. zł. Dziękujemy za pomoc i walczymy dla Dorsza 🩷
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Ewa G
Trzymaj się Dorszu 🐈💝
Anonimowy Darczyńca
Będzie dobrze! Musi być. Dorszu Drogosz trzymamy za Twoje zdrowie wszystkie cztery kciuki 🙌💪
Mol@Mil
Trzymaj się Dorszu
Wujek bukmacher ;-)
Będzie dobrze!
Anthony
Zawsze jak widzi się chorego kotka to serce się chwieję, nie byłbym sobą gdybym się nie dorzucił 😭🙏