Jacek Barczak
Bardzo Wam dziękuję za pomoc w leczeniu kociąt.

Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Kochani. Biorąc pod opiekę kilka chorych kociąt, niestety trzeba się liczyć z tym, że leczenie potrwa. Dzisiaj trójka z nich Twix, który jednak okazał się kocurkiem, Inka i Bounty pojechały do gabinetu weterynaryjnego na kontrolę.
Dopiero dzisiaj, a nie jak przy pierwszej wizycie udało się je zważyć i lepiej obejrzeć. Zapadła decyzja o zmianie antybiotyku i będzie on podawany przez 10 dni. Tylko Bounty ma nadżerki, ale wszystkie trzy kocięta nadal są zaropiałe, mocno prychają. W gabinecie wszystkie otrzymały po 4 zastrzyki, w tym także odrobaczenie, które nie było możliwe prędzej. Zostały też odpchlone.
Były przestraszone, jednak bardzo grzeczne. Kilka dni temu trzeba je było łapać i nic konkretnego nie szło przy nich zrobić. To trójka z piątki Nieboraków. 2 pozostałe Sisi i Milka zapewne będą kontynuować leczenie. Ale to zostanie ustalone z lekarzem prowadzącym dopiero jutro.
Gabinet obsłużył nas fachowo i w miłej atmosferze. Zapłaciliśmy tylko za leki podane i pobrane. Mimo wszystko trochę to wyniosło. 12 zastrzyków i 50 tabletek. Faktura za tabletki będzie niebawem. Za wizytę jak i poprzednie wizyty jest faktura zbiorcza, którą publikuję tutaj.
Mam nadzieję, że wesprzecie leczenie kociąt i za to wsparcie jestem Wam ogromnie wdzięczny.
Kocurek Twix
Kotki: Inka z przodu i Bounty z tyłu
Antybiotyk

Faktura zbiorcza

Bardzo Wam dziękuję za pomoc w leczeniu kociąt.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
