Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Ten Pan na zdjęciu powyżej to Franek. Ma około 10 miesięcy i razem z bratem, Staśkiem, zostali przygarnięci przeze mnie gdy mój kolega znalazł ich porzuconych w lesie. Oprócz tych młodych "leśnych krasnali" mieszkają z nami również dwa inne koty i stary, schorowany pies z niedoczynnością tarczycy, zniszczonymi narządami, na którego leczenie wydaliśmy bardzo dużo jak na nasz domowy budżet (to jeszcze nie wszystko...) a na koncie posiadamy kwotę 1300 PLN w tym 1130 złotych wyniesie nas rata kredytu mieszkaniowego (170 złotych to pieniądze na chleb i bieżące wydatki):


Zaraz nasłucham się (naczytam) po co brałam zwierzaki skoro mnie nie stać. Było mnie stać, ale... Cóż, tutaj myślę, że muszę być z Wami szczera. Od ośmiu lat leczę swoją depresję. Ta paskuda uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie. Od ponad roku jest główną przyczyną faktu, że nie jestem w stanie utrzymać żadnej posady. Kiedy przestaje mi coś wychodzić wpadam w coraz gorszy nastrój i ze strachu uciekam. Zaczynam nową pracę i później to samo... Spędzam dni na płaczu, przestaje mi zależeć i na końcu rezygnuję z dotychczasowego zatrudnienia. Z tych właśnie powodów postanowiłam rozpocząć terapię grupową, która mogłaby pomóc mi walczyć z "demonami" - czarnymi myślami, lękami, smutkiem i rezygnacją z życia. Niestety, nie mogę. 12 tygodni, od poniedziałku do piątku - tak wyglądałyby sesje terapeutyczne. Praca? Nawet weekendowa nie pokryłaby kosztów związanych z choćby pełnym opłaceniem rachunków, a co dopiero z resztą wydatków jak jedzenie, produkty codziennego użytku itd. Z tych powodów pozostaje mi zrezygnować z terapii, jednak nim znajdę nową pracę, potrzebuję środków na miesięczne przygotowanie mieszanki BARF dla czterech kotów (poniżej składniki):
Proszę tylko o JEDNORAZOWE WSPARCIE w wyżywieniu maluszków. Trzysta złotych to kwota zawyżona ze względu no pobierany procent od zbiórki plus wliczenie 12 PLN za dostawę produktów z supermarketu. Suplementy na szczęście posiadam.
Pomóżcie nam, prosimy... Jest mi wstyd i czuję się jak nic nie warty kawałek odpadu, niektórzy wciąż mnie krytykują - wiem, macie prawo ale to jedyne co teraz mogę zrobić... Po prostu się boję...
Jeśli nie wierzycie w moje słowa - pytajcie - odpowiem.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
