Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Wyobraź sobie, że Twoje serce i płuca są zgniecione. Że każdy oddech jest utrudniony. I że każdy może być ostatni
Szczerbatek przeżył tak 5 miesięcy. Jest superbohaterem w niewidzialnej pelerynie, najdzielniejszym Szczerbatkiem na świecie

Urodził się w ciemnej piwnicy, w okolicy bardzo niebezpiecznej i nieprzychylnej kotom. Został wyłapany jako cztero-miesięczny dzikusek i trafił do schroniska - do miejsca, które w przypadku bezdomnych kotów często jest jedyną szansą na lepszy los. W schronisku szybko zyskał renomę - a nawet imię - Diabła. Budził postrach wśród wolontariuszy, krzycząc na każdego kto zajrzał do jego klatki. Ale kiedy go poznałam, wiedziałam że pod tym płaszczykiem dzikości, wrogości i złości kryje się przerażony zagubiony kotek. Że tego czarnego smoka można oswoić. Dać mu szansę na znalezienie swojego miejsca na świecie, na szczęśliwe i beztroskie życie.
Szczerbatek trafił do naszego domu tymczasowego. Szybko odkrył jak fajne są wędki z piórkami, znalazł sobie ulubiony kocyk i polubił kanapę. Nadal pozostawał i pozostaje nieufny, nieuchwytny, ale z ciekawością towarzyszy nam w codzienności, wiemy już też że potrafi całkiem głośno mruczeć i uwielbia inne koty. Ma nawet swoją "dziewczynę" Czkawkę, która pilnie uczy go zaufania do ludzi
Niestety, zauważyliśmy przyspieszony oddech u Szczerbatka. Zrobiliśmy badania. Diagnoza spadła na nas jak grom z jasnego nieba.
PRZEPUKLINA PRZEPONOWA, wada rozwojowa.
Szczerbatek urodził się z niewykształconą w pełni ("wyszczerbioną"?) przeponą - z dziurą w przeponie, przez którą narządy jego układu pokarmowego przemieściły się w górę, do klatki piersiowej. Jego serce i płuca zostały zmiażdżone. Każdy drobiazg mógł wywołać uduszenie, nawet zjedzony pokarm czy skok w zabawie. Każdy dzień mógł być ostatni. Mógł przeżyć tak jeszcze rok, pięć, ale też trzy dni albo dwie godziny. Uratować Szczerbatka mogła tylko skomplikowana, trudna i ryzykowna operacja, polegająca na zszyciu przepony i przemieszczeniu narządów we właściwe miejsce. Nie wiedzieliśmy czy się uda, czy Szczerbatek wróci do nas i do swojej kociej przyjaciółki Czkawki, a uwierzcie - pomimo jego zdystansowania, nieufności - nie da się go nie kochać. Tego śmiesznego, wesołego czarnego smoka.
Ale udało się!, w Gliwickiej Przychodni Weterynaryjnej udało się zoperować i ocalić Szczerbatka. Obecnie pozostaje on pod czujną opieką weterynarza i naszą oraz oczywiście Czkawki, która nie przestaje dla niego mruczeć. Czeka go nowe życie, bez ucisku na sercu, na płucach, bez bólu, który zapewne odczuwał. Lekkie, piękne życie. Kiedy dojdzie do siebie i się oswoi, będziemy szukać dla niego nowego domu wspólnego z "półtora-oką" Czkawką.
Jesteśmy domem tymczasowym i wolontariuszami Fundacji Przystanek Schronisko. Fundacji, która ponosi koszty ratowania Szczerbatka i która każdego dnia zmaga się z cierpieniem zwierząt, każdego dnia ratuje i wspiera psy i koty z Miejskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Katowicach. Szczerbatek jest już bezpieczny, ale jego diagnoza i leczenie wyniosły już ponad 3000 zł (koszt samej operacji to 2718 zł). W imieniu swoim - domu tymczasowego, Fundacji oraz naszego małego Superbohatera - prosimy o wsparcie, które pomoże załatać dziurę finansową po leczeniu czarnego smoka. Jeszcze wiele istnień potrzebuje pomocy. Za każdą wpłatę bardzo dziękujemy!


Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Kate
Żyj długo kochany Szczerbatku, jestes skarbem ❤️