
Udany wtorkowy poranek. Jadąc do przytuliska, samochód pokazywał - 19 stopni. Pomyślałam: będzie ciężko, ale udało się. Pamiętacie post o suni z Szumowa na Orlenie, która chodziła z psami? Mniejszego udało mi się złapać już wcześniej i pisałam o tym. Dzisiaj w końcu trafiłam na sukę i jeszcze jedną młodą suczkę. To najprawdopodobniej jej dziecko z wcześniejszego miotu. Ją udało się złapać dość szybko. Z suką było trudniej, bo niestety zbiegli się adoratorzy i zrobiło się mocno nerwowo, ale finalnie też jest już bezpieczna.



Za chwilę przyjmuję jeszcze jednego psiaka, a jutro kolejne dwa, bo starszy człowiek idzie do szpitala. Wszystkie te psiaki to sunie. O każdym z nich będą osobne posty. Bardzo was proszę, nie zostawiajcie mnie z tym samej. Wesprzyjcie zbiórkę.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Tytus
Na zdrowie!