Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Cześć! Z pewnością część z was zna nas jako Mopsowisko. Jesteśmy patchworkową rodziną psiarzy. W swoich szeregach mamy trzy czworonogi, z czego dwa z nich to adopciaki. I niestety każdy zmaga się z jakąś chorobą.
-------------------------------------------------------
Aktualizacja 19.07
Hej kochani! Nadrabiamy zaległości co u nas.
Byliśmy na konsultacji neurologicznej, pani doktor dała nam zielone światło na używanie nivalinu lub ubretidu - leków, które są zalecane przy zaburzeniach opróżniania pęcherza.
Bożenka codziennie dostaje antybiotyk domięśniowo oraz inne niezbędne lekarstwa. Chodzimy również na kroplówki, żeby się nawadniać i dobrze przepłukiwać pęcherz.
Mamy za sobą pierwszy sukces! Najnowszy posiew, podczas którego nie wyhodowano gronkowca! Oczywiście nie spoczywamy na laurach - zdaję sobie sprawę z tego, że ostatnio też było już lepiej, a następnie nastąpiło pogorszenie. To, że obecnie nie wykryto gronkowca, nie oznacza, że możemy zakończyć leczenie. Sytuacja rozwija się dynamicznie i może być tak, że w kolejnym badaniu bakteria znów się pojawi. Na ten moment utrzymujemy kroplówki i antybiotyki, za jakiś czas ponawiamy badanie moczu. Jestem jednak pełna nadziei, że zmierzamy ku lepszemu Wciąż mamy ręce pełne roboty, ponieważ Bożena ma mnóstwo kryształów w pęcherzu, z którymi walczymy. Powoli odmawia jedzenia karmy weterynaryjnej i brania lekarstw Ale kto by się dziwił, tyle już przeszła…
Jeśli chodzi o humor, to jest o niebo lepiej i oby tak pozostało Dziękujemy wam za wszelkie wsparcie!
Rachunki





-------------------------------------------------------------------
Aktualizacja 13.07
Wrzucam zaległe rachunki za leki Bożenki oraz konsultację dermatologiczną Frani.


----------------------------------------------------------
Aktualizacja 09.07




----------------------------------------------------------
Aktualizacja 6.07
------------------------------------------------------------------------------------
W lutym u Bożenki pojawił się krwiomocz, więc od razu pędziliśmy do przychodni zrobić pełne badania moczu. Wyniki były kiepskie, a do tego w posiewie wyszła bakteria gronkowca (odmiana staphylococcus pseudintermedius). Rozpoczęliśmy kurację enrofloksacyną przez następne tygodnie.
Niestety stan Bożeny się nie poprawiał, a wręcz było coraz więcej krwi w moczu, odsikiwała się co chwilę w małych ilościach, kropelkowała.
Bakteria okazała się na tyle złośliwa, że stopniowo uodparniała się na kolejne wprowadzane antybiotyki linco spectin, neomecynę. W badaniu USG w pęcherzu na początku wszystko się świeciło, ściana była silnie pogrubiona, hiperplazja błony śluzowej z licznymi wtrętami, kryształy. Obecnie jest nieco lepiej, ale wciąż zalega mnóstwo kryształów. Z powodu infekcji bakteryjnej pH jest wysokie, a przez to kryształy nie chcą się rozpuszczać.
Bożena przeszła kilkukrotnie sedacje, podczas których miała przepłukiwany pęcherz i podawany miejscowo antybiotyk. Ta forma terapii przynosiła najlepsze efekty. 13 czerwca w badaniu nie wykryto bakterii, pH się zmniejszyło i myśleliśmy, że wygrywamy tę batalię. Niestety najświeższe badania sprzed kilku dni wykazały znowu wzrost bakterii.
Obecne leczenie Bożenki: antybiotyk biodacyna, l-methiocid, urinovet, dzika róża, uro vaxom, flora balance, beta glukan.
Po dzisiejszej konsultacji z lekarzem będziemy do biodacyny dołączać drugi antybiotyk - rifampicynę. Poprzednie zakwaszacze zamienimy na urinoloxan i urinomet, pozostałe preparaty zostają jak były. Bożka przejdzie w przyszłym tygodniu jeszcze dwukrotne płukanie pęcherza, a my mamy włączyć karmę z serii urinary. Niestety duży wpływ na brak pozytywnej reakcji na podjęte leczenie mogą mieć problemy neurologiczne. Bożka ma niedowład tylnych łap, a co za tym idzie nie odsikuje się do końca.
Całe leczenie wyniosło nas już do tej pory ok trzy tysiące złotych, a nadchodzą kolejne wydatki jak zakup nowych leków, płukanie pęcherza, badania krwi oraz moczu, zakup specjalistycznej karmy i wiele innych. Nasza prywatna skarbonka nieco topnieje ;) a Frania w najbliższych dniach również musi być zabrana do przychodni z powodu nasilenia alergii. Nasze życie stało się istnym rollercoasterem, który nie chce się zatrzymać i unormować.
Poniżej załączam część rachunków oraz wypisów od lekarza.










Na grupie https://www.facebook.com/groups/5888016261238307 będziemy wrzucać fanty do zakupienia, a wszelkie wpłaty zostaną przeznaczone na wizyty, badania i leki. Jeśli jesteście w stanie, również możecie dorzucić tam swoją cegiełkę lub dokonać wpłaty bezpośrednio na pomagam.pl Dużo znaczą dla nas również udostępnienia :) Przyda się każda pomoc!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Daisy
Szybkiego powrotu do zdrowia!
Livia Stanecka - Organizator zbiórki
Dzięki! mamy nadzieję, że w końcu uda nam sie zakończyć terapię :)
Bubu i Balbina
Zdrówka❤️!
Livia Stanecka - Organizator zbiórki
Dziękuję kochani <3