Zbiórka Leczymy niewidomego labradora - zdjęcie główne

Leczymy niewidomego labradora

1 410 zł z 1 194 zł (Cel)
Wpłaciły 42 osoby

KTO WESPRZE Z NAMI LECZENIE NIEWIDOMEGO RAY’A?

Za oknem piękna wiosna – ptaszki fruwają to tu to tam, kwiatki kwitną, słoneczko świeci… Tylko że Ray może to wszystko jedynie poczuć i usłyszeć. Nigdy nie zobaczy tych wspaniałości na własne oczy, bo… nie widzi i widzieć nie będzie. Biedak nacierpiał się w życiu dużo, teraz jest już na szczęście w bezpiecznym miejscu, ale doprowadzenie jego stanu zdrowia „do porządku” wymagało nie tylko cierpliwości, ale i zwiększonych środków finansowych…

TUŁACZKA RAY’A: Labek przez pewien czas przebywał w „cieszącym się” wątpliwą sławą schronisku. Stamtąd trafił na szczęście do hoteliku. Jego stan był tragiczny – był pogryziony, miał silną zaćmę i groziła mu amputacja oczek. Nie miał też uzębienia (do dziś nie wiadomo, w jakich okolicznościach je utracił), co znacznie utrudnia ocenę jego wieku. Weterynarz oszacował go na podstawie umaszczenia na około 8-9 lat, może mieć ciut więcej – w każdym razie jest to labek w zaawansowanym średnim wieku. W hoteliku przebywał 1,5 miesiąca, tam też został poddany zabiegowi kastracji. Na początku lutego został przewieziony w okolice Poznania do fantastycznego Domu Tymczasowego, którego właściciele otoczyli blond kawalera troskliwą opieką – był w psim SPA, od razu też rozpoczęto jego leczenie a było co robić…

ZDROWIE RAY’A: Na dzień dobry po przyjeździe do DT okazało się, że Ray miał zakażenie powrózka nasiennego, co czasem zdarza się po kastracji. W związku z powyższym miał kłopoty z poruszaniem się i siedzeniem. Sytuacja wyglądała paskudnie, jednak właściwa antybiotykoterapia przywróciła mu zdrowie i udało się uniknąć ponownej operacji. Kolejnym palącym problemem był stan oczu Ray’a. Jedno wyglądało fatalnie, ale lekarz po badaniu stwierdził, że ciśnienie w nim było już tak duże, że problem sam znalazł ujście. Natomiast drugie oko… Tu normy ciśnienia były przekroczone tak bardzo, że serce pęka na samą myśl, jakie katusze musiał znosić Ray… Norma jest 14-18 mmHg a badanie wykazało ciśnienie na poziomie 70 mmHg! Decyzja była szybka – krople jako przygotowanie przed operacją (które nieco zmniejszyły ciśnienie) a następnie zabieg, później znów krople. Kontrola po operacji wypadła pomyślnie, ciśnienie było już w normie – teraz aplikowane są tylko kropelki regenerujące. Dalszym problemem był nieciekawy stan uszu, ale tutaj też udało się wyjść na prostą. Ray miał też bardzo poważne problemy jelitowe – długo trwało poszukiwanie karmy, po której jego układ trawienny działałby prawidłowo. Metodą licznych prób i błędów udało się wreszcie trafić na właściwy trop. Dlaczego Ray miał biegunki po każdej, nawet bardzo specjalistycznej karmie, tego nie udało się ustalić. Strach pomyśleć, co jadał w przeszłości, czym karmiono go w schronisku… Najważniejsze jednak, że teraz jest sukces i miejmy nadzieję, że obecna karma będzie mu służyć cały czas. Reasumując można stwierdzić, że sytuację zdrowotną Ray’a udało się na ten moment opanować i pozostaje trzymać kciuki, żeby taki stan się utrzymywał!

JAKI JEST RAY: Ray to labcio-gapcio. W domu idealny, kocha ludzi dużych i małych, potrzebuje duuuuużo czułości, choć bardzo nie lubi dotyku w obszarze zadu i ogona. To co też charakterystyczne dla niego, to awersja do siadania. Nie wiadomo co spotkało go we wcześniejszym życiu, może być to pokłosie jakichś traumatycznych wydarzeń, może po części wrażliwość po zapaleniu, jakie przyplątało się po kastracji. Ray uwielbia wychodzić na zewnątrz i spacerować, choć eksploracja nowych miejsc to zdecydowanie nie jego bajka. Od czasu pobytu w DT był na dwóch wycieczkach (Wielkanoc i majowy weekend) poza domem i trudno to zniósł, nie obyło się bez konieczności podania środków uspokajających. Początkowo przejawiał też strach przed obrożą i szelkami – może przywoływało tu u niego np. wspomnienie przebywania na łańcuchu? Teraz jest już pod tym względem bardzo dobrze – Ray zrozumiał, że szelki = spacer a spacer to coś fajnego. Ray ma bardzo dobrze wykształcony zmysł słuchu, choć czasem sprawia wrażenie zdezorientowanego, ale to tylko dlatego, że jest bardzo podniecony tym, co nowego dzieje się wokół niego. W domu radzi sobie dobrze, choć czasem jeszcze się gubi – ogarnianie otoczenia nie idzie mu tak szybko. Ray dobrze dogaduje się tylko z kolegą-rezydentem Toresem, innych zwierząt nie akceptuje. Czynników może być dużo – nieznane wydarzenia z przeszłości, pogryzienie w schronisku, brak pewności siebie ze względu na utratę wzroku.

CEL ZBIÓRKI: Tak jak wspomnieliśmy na początku – wyprowadzenie Ray’a na prostą pod kątem zdrowotnym było angażujące finansowo ze względu na skalę problemów, z jakimi trafił pod skrzydła swoich obecnych opiekunów. Wspaniały Domek Tymczasowy, w którym przebywa Ray, wziął na siebie pokrycie wydatków na leki, odrobaczenie, witaminy, suplementy oraz zabezpieczenie przeciwkleszczowe – nieoceniona pomoc, za którą jesteśmy bardzo wdzięczni! Po leczeniu Ray’a pozostała jeszcze do opłacenia faktura na kwotę dokładnie 1194 zł, w tym blisko 780 zł kosztowały wizyty i zabieg u okulisty. Społeczność pomagam.pl już nie raz wspomogła nasze zbiórki, które notabene staramy się ogłaszać tylko w wyjątkowych sytuacjach, taka jak ta. Czy i tym razem damy radę wspólnymi siłami osiągnąć cel…?

Oprac. P. Wasilewska

Więcej o Ray'u: http://adopcje.labradory.org/tag/ray/

Aktualności


  • labradory.org - awatar

    labradory.org

    11.05.19
    11.05.19

    3…2…1… i… SUKCES! Kochani, po raz kolejny społeczność pomagam.pl pokazała, jak wspólnymi siłami można w dosłownie kilka godzin osiągnąć sukces… Zbiórkę ogłosiliśmy zaledwie wczoraj a dziś w nocy uzbierała się już cała potrzebna suma a nawet 7% więcej! Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy wsparli nas w pokryciu kosztów leczenia wspaniałego Ray’a. Mamy nadzieję, że ten kochany labek ma już za sobą wszystko co złe – nie może zresztą być inaczej, jeśli myśli o nim ciepło tak wiele osób, prawda? :)

    Zdjęcie aktualności 31 068

Komentarze


  • Lola - awatar

    Lola

    10.05.19
    10.05.19

    podziękowania dla LUDZI z DT

    • labradory.org - awatar

      labradory.org - Organizator zbiórki

      10.05.19
      10.05.19

      Dziękujemy w imieniu ludzi z DT i Raya

1 410 zł z 1 194 zł (Cel)
Wpłaciły 42 osoby

Wpłaty: 42

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Fabiola - awatar
Fabiola
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Lola - awatar
Lola
20
Dorota Dexterowa - awatar
Dorota Dexterowa
20
Barbara Gaik - awatar
Barbara Gaik
20
Peter Natschki - awatar
Peter Natschki
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij