Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Pękają nam serca... tak, na milion kawałków. Leo jest z nami juz tak długo, mamy ciągle nadzieję choć zaczyna ona powoli gasnąć...
Leoś trafił do nas jako roczny podlotek. Przez rok jego życie było pasmem nieszczęść. Właściciel zamykał go w piwnicy. Tam Leo spędzał cały czas. Czekał na spacery. "Spacery" owszem były, raz na kilka dni, kilka minut na podwórku.
Odbiło się to na psychice młodego psa. On chciał żyć, poznawać świat, ludzi, a ktoś mu to odebrał. Leo zaczął mieć problemy z emocjami.

Właścicielowi postawiono zarzuty o znęcanie się. Leo trafił pod naszą opiekę. Umieściliśmy go w hotelu, gdzie pod czujną opieką zaczął poznawać świat i panujące w nim zasady. Minęły dwa lata. Dwa lata czekania na dom, na tymczas, na miłość, na kogoś... Mówią że nadzieja umiera ostatnia. Nadal mamy nadzieję, nadal wierzymy...

Pomimo dramatycznej sytuacji w jakiej go zabraliśmy, Leo jest od dawna gotowy na adopcję.

Nieustannie szukamy domu tymczasowego... Ale bez efektu :(
Dlatego musimy, choć naprawdę jest to dlanas trudne prosić was wciąż na nowo o środki na hotel!


Mamy zaległości za 2 miesiące, za chwilę pojawi się nowa faktura. Koło się zamyka... Błagamy o DOM DLA LEO, prosimy o pomoc w opłatach.
Jesteście z nami?
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
