Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Cześć, jestem Masza. ☺️
Mam niepełny rok- tak przypuszczamy z weterynarzem. Mimo młodego wieku już trochę przeszłam w swoim życiu. :( Miałam dom, ale ktoś mnie potrącił, złamał mi miednicę i zostawił na śmierć. Było już bardzo blisko. Byłam wychudzona, odwodniona, już nie miałam siły. Wszystko bardzo mnie bolało. Ciągle płakałam. 😭 Ważyłam niecały kilogram. Sama skóra i kości. 😢
Znalazła mnie przemiła rodzina, dziewczynka nadała mi imię Masza- które bardzo lubię i niesamowicie pasuje do mojego usposobienia. ;) Ta cudowna rodzina znalazła mi mój obecny dom🏠 . Jest cudownie, mam brata Pluta 🐕, którego uwielbiam zaczepiać.🥰
Mama przyjęła mnie z otwartym sercem, ale ogromem obaw, bo nigdy nie zajmowała się 🐱 kotkiem, ale potrzebowałam natychmiastowej pomocy! To było dla niej najważniejsze!
Przyjęła mnie jako tymczasowy dom. Troszczyła się o mnie, karmiła, dbała żebym nie cierpiała, jeździła do weterynarzy na zastrzyki, prześwietlenia.
Dzięki jej staraniom bardzo szybko doszłam do siebie, ale w międzyczasie niepostrzeżenie dostałam zapalenie uszu, nie czułam tego bo bardzo bolały mnie nóżki. :(
Od października zeszłego roku cały czas walczymy z zapaleniem w jednym uchu. Zapalenia już nie ma, ale wyrósł mi polip, usunęliśmy go, ale niestety w ekspresowym tempie odrósł ponownie, a z ucha wciąż sączą się dziwne rzeczy. 🥺 Ucho boli, swędzi, a mamy ręce są całe podrapane i pogryzione. 😔 Mama delikatnie stara się czyścić mi uszy, ale mnie już wszystko boli i czasami wbiję pazurki i zęby w mamy dłonie. 🫣
Po ostatniej wizycie u weterynarza, który się mną opiekuje, powiedział że potrzebny jest poważny zabieg. Pionowe otwarcie kanału słuchowego, aby dokładnie wyczyścić mi uszko i pozbyć się tego świństwa raz na zawsze!
Mama oczywiście już umówiła mnie na marzec do specjalisty w Szczecinie, ale niestety zabieg jest bardzo drogi, dlatego prosimy o pomoc w uzbieraniu niezbędnej kwoty, która pozwoli mamie nie martwić się już o moje zdrowie i pieniądze na karmę, smakołyki i zabawki, którymi jesteśmy rozpieszczani.
Będziemy niezmiernie wdzięczni za nawet najmniejszą pomoc. 🥰
Jeżeli uzbieramy więcej pieniążków to nadwyżkę przekażemy dla OTOZ Animals.
PS. Jak będziecie mieli zły dzień to oferuję siebie i brata (on nie musi wiedzieć) na mizianie. 😉 Kocham się bawić i psocić, więc lubię bardzo towarzystwo innych psotników. 😍🥰

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Maria
💞💞💞
Monika MJk - Organizator zbiórki
Bardo dziękujemy za pomoc. Przesyłamy dużo miłości i zdrówka. 🙏♥️🥰🐈⬛