Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Rozliczenie:
parsgony za paliwo( dwa pierwsze za transport do Ostródy do lecznicy, trzeci za transport do Olsztyna na kastrację i endoskopię, czwarty za transport do nowego domu), paragon za podkłady, paragon za kastrację i endo+ bakteriologie, zamówienie z zooplusa( dziewczyny po smilli miały luźna kupę), z którego jedna zgrzewka była dla koteczek.jutro wstawię paragon z lecznicy w Ostrodzie( Ok.820) i jednorazowa wizytę za białego malucha (57 zł ) 


Ze zbiórki zostało ok. 350 zl- „trzymam” na konsultacje ze spcjalistą w sprawie porażenia prawej części krtani mamy. Jeśli coś zostanie zostanie przeznaczone na szczepienie białego malucha Rafika.




Aktualizacja 25.10
Mamusia dziś nie chciała jeść i niepokoil mnie jej oddech, dlatego pojechałam znów do lecznicy. Na szczęście nic się nie dzieje, ale wolałam pojechać raz za dużo niż Za mało.
Wstawiam wypis.



edit: Przyszedł prosto pod nogi Rafała, który prowadzi dt taki maluch, podłączam go pod ta zbiórkę. Wstawiam wypis.Chcialabym także zrobić echo serca kocurkowi, który bytuje na wsi u mojej babci. Postawiłam mu budkę i wykastrowalam, odrobaczylam, ale dość szybko odddycha. 

edit: Kwota została zwiekszona. Oczywiście to nie tylko na kastrację. Dzisiaj byliśmy u weterynarza. Wstawiam wypis.
Zamowie tez żwirek, musiałam zatankować auto, ponieważ jesteśmy 40 km od weterynarza, a auto ( nieswoje) na wodę nie jeździ :( Kupiłam podkłady, zabawki, łopatkę. Chciałabym tez zrobić mamie echo serca i badania krwii przed zabiegiem. 
Poszłam sobie na „imprezę” i żeby tradycji stało się zadość spotkałam dwie sieroty.
Mama z córką.
Mała chodziła za mamą krok w krok.
Jadły wyrzuconego kebaba i kości.
Przy samej drodze.
Spędziłam z nimi pozostałą część nocy.
Malutka zasnęła na rękach, mama cudownie gruchała cały czas.
Dostały kurczaka z pizzy, bo nic innego nie wykombinowałam, a jadły wstrętne resztki.
A ja siedziałam i ryczałam, bo nic nie mogłam zrobić.
Zostały tam.
Chciałabym odmienić ich los i po nie wrócić, ale ja już nie mogę ich zabrać.
Szukam domu tymczasowego, ale chce je chociaż wykastrować, żeby się nie rozmnażały więcej :(
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
