Zbiórka Maluszki uratowane z biedy! - miniaturka zdjęcia

Maluszki uratowane z biedy!

Edit.1.02.

Kochani bardzo prosimy o dalsze wsparcie. Dostałam wczoraj nowe info z lecznicy, dług terierków to już ok. 600zł. Dixie niebawem może iść do nowego domu, ale Dexter jeszcze przez 3 tygodnie będzie przyjmował antybiotyk i serię leków wspomagających odporność organizmu i poprawiających stan skóry i futra. Ostatnio dostał również steryd. Skóra miejscami jest już w lepszym stanie. Niestety dojdą kolejne koszty związane z jego leczeniem!

Również rachunki za pozostałe szczeniaki rosną! Przed Dorą i Florą za moment pierwsze szczepienia na choroby zakaźne.

4 braci z Podlasia jest już zachipowanych i raz zaszczepionych, ich zabiegi profilaktyczne na ten moment wygenerowały dług ok. 350 zł.

Błagamy o pomoc ! Każda, nawet najdrobniejsza wpłata jest dla nas bardzo ważna!

*******************************************

Koniec 2018 był niezwykle trudny, pod naszą opieką było bardzo dużo szczeniąt.  Początek tego roku również nie należy do łatwych, niemal codziennie otrzymujemy zgłoszenia o kolejnych bidach w potrzebie. Zawsze gdy jest taka możliwość staramy się pomagać.  Wyciągamy zwierzaki z tragicznych warunków, leczymy, socjalizujemy, nadrabiamy profilaktykę, chipujemy. Maluszki idą do domów zdrowe, po pierwszych zabiegach profilaktycznych. 

Każdy kto ma psa albo pomagał bidom wie jakie to koszta- wizyty u weterynarza, chipy, odrobaczenia ( w tym niestety też na giardię, kokcydia itp), szczepionki. Koszty się mnożą, a nie każdy maluch szybko znajduje dom. Przy kilkunastu szczeniakach jednocześnie koszty profilaktyki i leczenia są naprawdę ogromne. Niektóre szczeniaki są u nas tydzień -dwa, inne nawet ponad miesiąc, a to generuje kolejne koszty.

 Od początku roku pod nasze skrzydła trafiło już wiele bid wyciąganych z fatalnych warunków. W większości szczeniaki wyciągane z podlaskich wsi- zabierane z chlewika i komórek, uratowane z lasu (matka zamarzła), zabierane z łańcucha czy klatki na króliki.

Poniżej tylko kilka historii naszych małych podopiecznych...

Historia Dixie i Dextera :

W małej miejscowości pod Wołominem żyje bardzo biedna starsza pani. Żyje w malutkiej chatce, w fatalnych warunkach. Starsza pani ma syna w mieście, ale syn nie widzi problemu w tym jak wygląda i funkcjonuje jego matka. W domu niema normalnej podłogi, nie ma wody, łazienki. Starsza pani ma ok. 90 lat, chyba już nie do końca jest w pełni władz umysłowych.
W domu jest straszliwy brud. W tych warunkach mieszka z nią 6 zdziczałych psów,6 kotów z kociętami. 

Jeszcze kilka dni temu w tych warunkach mieszkali Dixie i Dexter, ale udało się je zabrać. Niestety pani nie zgodziła się na razie oddać innych zwierząt. Maluchy całe życie spędziły w ciasnej komórce. Pani radzi sobie ze zwierzakami korzystając z„pomocy” kijka.Wszystkie zwierzęta są strasznie wychudzone, niedożywione i chore, z problemami skórnymi, wszystkie mają ogromne braki socjalizacyjne. Karmi je rozmoczonym chlebem.
Do pani prawie nikt nie zagląda, nikogo nie obchodzi, mimo że okoliczni mieszkańcy wiedzą w jakich warunkach żyje. Wolontariuszka, która tam przyjeżdża zgłosi sprawę do MOPSu, będzie starała się również odebrać pozostałe zwierzaki.

Mimo że nasze konto świeci pustkami, nie mogłyśmy odmówić tym sierotkom. Tam nie miałyby żadnych szans na normalne życie:( Gdy dostałyśmy telefon z błaganiem o pomoc decyzja mogła być tylko jedna. DT szukałyśmy gdy szczeniaki były już w drodze do Warszawy.

Szczeniaki były początkowo bardzo wycofane, każdy gest człowieka powodował u nich lęk. Jednak z dnia na dzień robią spore postępy, dlatego wierzymy że już niebawem będą z nich normalne wesołe maluchy :(

Maluchy były  strasznie zarobaczone i zapchlone, chłopiec ma wyłysienia, ma straszną nużycę. Dostał antybiotyk na 10 dni i specjalny szampon. Przed nimi niebawem wizyta kontrolna i kolejne zabiegi profilaktyczne.


4 braci z Podlasia:

Te 4 maluszki urodziły się w chlewiku na Podlasiu, były dokarmiane przez starszą Panią, która trafiła do szpitala. Psiaki zostały same. Maluchy mieszkały tam na górze śmieci. Dotychczas to był jedyny dom jaki znały, na szczęście udało się dla nich znaleźć dom tymczasowy. W domowych warunkach czekają na nowe domy i uczą się zasad panujących w domu. Każdy z braci jest inny, zarówno z umaszczenia jak i charakteru, ale wszyscy są kochani i przeuroczy. Uwielbiają ludzi, są spragnieni kontaktu i czułości. Są już odrobaczeni, przed nimi chipowanie i szczepienia. Łaciatek ma dodatkowo lekkie zapalenie spojówek, mamy jednak nadzieję że to największy problem w przypadku tej czwórki ;)

Historia Dory i Flory: 

Dora i Flora to ok. 3mies. siostry które zostały zabrane z podwarszawskiej wsi. Tam siostry czekał los psów łańcuchowych. Mieszkały w komórce razem z bratem. Braciszek szybko został zabrany, ale suń nikt nie chciał- w końcu to zbędny problem... Tak maluchy trafiły pod naszą opiekę.Są już odrobaczone, zachipowane a przed nimi pierwsze szczepienia

Historia Pepe, Marbel i Raviego

Podlasie- ile razy zabieraliśmy stamtąd szczeniaki, ciężko zliczyć :( A i tak co chwilę są kolejne zgłoszenia :/

Pepe wraz z rodzeństwem urodzili się w starej stodole, żyli między belami słomy. Ich mama jest dziką sunią, która razem z innymi psami żyła w okolicy i znalazła w tej stodole schronienie dla maluchów. Dziś Pepe cieszy się już własnym domem, ale pozostał dług za jego szczepienie i chipowanie.


Ravi i Marbelzostali zabrani z sąsiedniej miejscowości. Razem z rodzeństwem żyli w fatalnych warunkach :(

Pod naszą opiekę trafiła ta dwójka, Ravi był najmniejszy i najsłabszy z całego miotu. Przez pewien czas musiał przyjmować leki na odporność, gubił sierść. Dziś jego siostrzyczka cieszy się już własnym domkiem, jedynie Ravi nadal czeka na swój domek. Jest juz po pierwszym szczepieniu.

To tylko niektóre historie naszych najmłodszych podopiecznych. Każdy z nich dostaje szansę na nowe, lepsze życie. Tylko dzięki Waszemu wsparciu możemy dalej pomagać.

Poza szczeniakami pod naszą opieką jest kilkadziesiąt psów dorosłych, koszty hotelowania i leczenia są ogromne. Do tego dochodzą koszty z lecznic za wizyty i profilaktykę szczeniąt. Pomóżcie nam dalej pomagać. Każda, nawet najmniejsza wpłata jest dla nas na wagę złota.

Dziękujemy !

Wybierz kwotę

Aktualności

  • "PIES NA ZAKRĘCIE" Wolontariat na Rzecz Zwierząt Dotkniętych Bezdomnością - awatar

    "PIES NA ZAKRĘCIE" Wolontariat na Rzecz Zwierząt Dotkniętych Bezdomnością

    01.02.19
    01.02.19

    Kochani bardzo prosimy o dalsze wsparcie. Dostałam wczoraj nowe info z lecznicy, dług terierków to już ok. 600zł. Dixie niebawem może iść do nowego domu, ale Dexter jeszcze przez 3 tygodnie będzie przyjmował antybiotyk i serię leków wspomagających odporność organizmu i poprawiających stan skóry i futra. Ostatnio dostał również steryd. Skóra miejscami jest już w lepszym stanie. Niestety dojdą kolejne koszty związane z jego leczeniem! Również rachunki za pozostałe szczeniaki rosną! Przed Dorą i Florą za moment pierwsze szczepienia na choroby zakaźne. 4 braci z Podlasia jest już zachipowanych i raz zaszczepionych, ich zabiegi profilaktyczne na ten moment wygenerowały dług ok. 350 zł. Błagamy o pomoc ! Każda, nawet najdrobniejsza wpłata jest dla nas bardzo ważna!

Wpłaty - 15

Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Patrycja Czaczyk - awatar
50
Patrycja Czaczyk
Asia Milczynska - awatar
20
Asia Milczynska
Magdalena Kleszczewska - awatar
202
Magdalena Kleszczewska
Agnieszka Pe - awatar
20
Agnieszka Pe
Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
50
Anonimowy Darczyńca
Eliza - awatar
20
Eliza
Anonimowy Darczyńca - awatar
38
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij