Sezon kociakowy w pełni, a my mamy ręce pełne roboty. W ciągu tygodnia pod nasze skrzydła trafiło 6 kociąt. Wszystkich kociaków mamy na chwilę obecną 15 (ilość w każdej chwili może być większa). Mamy również psy.


Najpierw czwórka kociąt, z terenu hurtowni. Odebrana przez Straż Miejską. Niestety nie zawieziona do gabinetu weterynaryjnego. Stan kociąt na załączonym zdjęciu:

Po naszej interwencji, podano leki i odprawiono nas. 

Rób co chcesz! Kociaki nie miały szansy na dom tymczasowy z minuty na minutę. Zostały umieszczone w garażu jednej z nas, gdyż u niej w domu jest kwarantanna po panleukopenii. 

Podawanie kropli i jedzenia co 2 godziny poskutkowało tym, iż maluchom uratowaliśmy oczka. Mało brakowało, a nie byłoby co ratować. Udało się!

Po kilku dniach umieściliśmy maluchy w domu tymczasowym, gdzie mają cieplutko i są pod bardzo dobrą opieką. Maluchy mają około 5,5 tygodnia.

Następnego dnia dostajemy wiadomość o kociakach wyrzuconych pod śmietnik. Ze zdjęć wnioskujemy, że potrzebują pomocy lekarskiej. Odsyłamy do Straży Miejskiej. Tak w skrócie: odmawiają zawiezienia do lekarza, twierdzą, że kocięta są zdrowe, a tak wgl to 500m od kociaków chodzi ich matka i ich szuka (zrobiono zdjęcie pierwszego lepszego dorosłego kota chodzącego koło blokowisk). Nastolatki, które znalazły kociaki zostały same z chorymi kotami.

Nie mogliśmy postąpić inaczej i wg nas należało im pomóc. Jednym mogła się zaopiekować dziewczynka i wzięła go do domu, za pozwoleniem rodziców. Drugi został sam. Oczywiście nie został sam. Następnego dnia został zabrany do gabinetu weterynaryjnego. Diagnoza: koci katar, wypadnięte 3 powieki, obniżona temperatura. Czy zostawiony na polanie miałby szansę przeżyć? Raczej nie!

Maluch otrzymał imię Sami. Jest leczony na nasz koszt, w naszej zaprzyjaźnionej lecznicy. Przebywa w domu tymczasowym i jest pod doskonałą opieką. Odzyskuje siły. W momencie krytycznym ważył 300 gram. Już zaczyna przybierać na wadze.

Nie minęło kilka dni, a dowiadujemy się o kolejnym wyrzuconym kociaku. I to jak wyrzuconym! 

Leżał biedak na szynie kolejowej, na torach. Na torach, po których regularnie jeżdżą pociągi relacji Ełk-Białystok. Obok znaleziono buteleczkę do karmienia kociąt. Ktoś z premedytacją zostawił malucha, na pewną śmierć. Śmierć przez rozjechanie przez pociąg. Na szczęście przechodziła w pobliżu młoda dziewczyna i go zabrała. Niestety nie była w stanie pokryć kosztów utrzymania i opieki weterynaryjnej. Podjęłyśmy wyzwanie pomocy i wspólnymi siłami próbujemy maluchowi dać szansę. Szansę na życie, które ktoś chciał mu odebrać. 

Maluszek jest najmniejszy, z całej gromadki maluszków. Waży 370 gram. Wcina pięknie karmę mokrą. Obyło się bez butelki ufff.

Póki co jest zdrowy i niech tak zostanie. Więc karmiony i ogrzewany będzie rósł, a później szukał domu stałego.

My w swoim imieniu prosimy o wsparcie dla tych kruszynek. Mimo, że są malutkie, mają duże potrzeby. Musimy zabezpieczyć je w karmę, żwirek i mieć zapewnioną opiekę weterynaryjną. Sami nie damy rady. Tylko dzięki ludziom dobrej woli możemy ratować takie kulki. Ile ich jeszcze stanie na naszej drodze?Nie wie nikt. Nie pozwólcie, żebyśmy musieli przestać pomagać.

Wesprzyjcie udostępnieniem i grosikiem. Bardzo prosimy :( 


Z pozdrowieniami i podziękowaniem cała futerkowo-ludzka ekipa Stowarzyszenia.

Aktualności

  • Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - awatar

    Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki

    01.07.18
    01.07.18

    Dziś mijają dwa tygodnie, od kiedy pierwsze, najmłodsze kociaki trafiły pod naszą opiekę. Ostatni tydzień był bardzo ciężki. Maluszki dostały biegunki. Wspaniała opieka weterynaryjna, jak i opieka w domu tymczasowym sprawiła, że dziś (tfu tfu tfu nie zapeszyć) pojawiły się w miarę normalne kupy. Nie było kolorowo. Podkłady szły w ekspresowym tempie. Najmniejszy Kris był również kroplówkowany :( Trzymajcie kciuki, żeby już nic nie zakłócało opieki nad nimi. Prosimy o pomoc, prosimy o grosik, prosimy o udostępnienia. Dziękujemy Państwu za dotychczasowe wsparcie <3

    Zdjęcie aktualności 16 928

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    19.07.18
    19.07.18

    wpłaciłam ile mogę, choć to niestety nie dużo...

    • Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - awatar

      Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - Organizator zbiórki

      19.07.18
      19.07.18

      Dziękujemy za każdą złotóweczkę, dla maluchów to duże wsparcie 😘😘😘

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    26.06.18
    26.06.18

    Niech sie malychy zdrowia chowaja I trafia do najlepszych domow!

    • Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - awatar

      Stowarzyszenie Kociaki i Psiaki Adopciaki - Organizator zbiórki

      26.06.18
      26.06.18

      Dziękujemy w ich imieniu

Wpłaty - 49

Anonimowy Darczyńca - awatar
100
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
cat lovers at Broxden Dental Centre - awatar
34
cat lovers at Broxden Dental Centre
N.... - awatar
5
N....
Aneta Aneta - awatar
20
Aneta Aneta
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
5
Anonimowy Darczyńca
Danuta Gdynia - awatar
10
Danuta Gdynia
Aleksandra - awatar
20
Aleksandra
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Pomagam.pl korzysta z plików cookie na zasadach opisanych w polityce prywatności, która uległa zmianie. Dowiedz się więcej.