Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Luty za nami, a my zebrałyśmy 150 złotych na pieski przebywające w hoteliku. Termin płatności wydłużony do 10 marca. Czy podołamy? Jesteśmy podłamane... Koszty dla nas duże - bo razem z jedzeniem jest to 2.500 złotych. Dodatkowo pod opieką mamy 9 szczeniaczków, 2 podrostki i sunię uratowaną z wiejskiej budy.
Co słychać w hoteliku? Zmiany, po miesiącach pobytu Kini, w końcu znalazła swój kochany dom
Pozostała ekipa ta sama. Hiro, Mia, Lily i Frotka. Czwórka bezpiecznych i kochanych mordek. Nadal bezdomnych - ale jak inaczej wygląda bezdomność z ciepłego miejsca, z kochającą Ciocią, z ciepłą strawą i codziennym spacerkiem. Inaczej, czyż nie? Żebyśmy mogły być spokojne o bezpieczeństwo naszych pyszczków, koszty ich utrzymania za luty muszą być zabezpieczone.
Za styczeń nasz dług jest nadal w kwocie 2 tys. zł :(
W lutym zabezpieczyłyśmy 9 szczeniaczków, które znajdują się w naszym domu. Oraz sunię uratowaną z wiejskiej budy i dwa podrostki - Czarusia i Walusia. Dużo kosztów jak na dwie osoby próbujących się z tym zmierzyć.
Prosimy o wsparcie. Poniżej historia naszych podopiecznych przebywających pod opieką Małgosi:
1. Hiro
Hiro rok przesiedział w budzie schroniska, z mordką schowaną w słomie. Każde podejście człowieka sprawiało, że cały drżał ze strachu. Życie uratowało mu przeniesienie do hoteliku Małgosi. I tak już od kilku miesięcy...
Cóż za wspaniała przemiana się w tym psiaku zadziała. Hiro w zaskakującym tempie otworzył się i zaufał Małgosi. Sam dopomina się o uwagę i przytulaski. Ogonek i dupka lata z radości na każdą wspólną chwilę. Aby mógł żyć spokojnie, musimy zabezpieczyć jego byt. Niestety - pomimo ogłoszeń adopcyjnych do Hiro, póki co nie dzwoni nikt.
Pięknie się zmienił. To wszystko to ogrom miłości Pani Małgosi, która opiekuje się naszym Hiro.

2.3 Lily i Mia
Lily i Mia to sunie zabrane 8 sierpnia ze wsi do hoteliku. Ich historia rozpoczyna się kilka tygodni wcześniej, gdy nasza Wiola otrzymała zgłoszenie o mieszkańcu mającym szczeniaki do ratunku. Po przyjeździe na miejsce okazało się, że szczeniaki to jedno... w ciasnym boksie przebywa pięć rocznych psów i ich mama. Wiedziałyśmy, że nie możemy ich tak zostawić. Na początku - w czerwcu zabrałyśmy dwie sunie, które już szczęśliwie mają swoje domy. Pozostały cztery psiaki czekały na miejsce w hoteliku. 8 sierpnia udało się zabrać Lily i Miję. Koszt ich utrzymania co miesiąc to 700 zł + karma.

W hoteliku okazało się, że wiejskie dziewczynki są bardzo fajne i bardzo pragną kontaktu z człowiekiem. Po 3 dniach z Panią Małgosią polubiły się bardzo. Uwielbiają bawić się, przytulać, czerpać z wolności na ogródku. Niestety - pomimo ogłoszeń - nadal przebywają w hoteliku. Są bezpieczne, ale wciąż czekają na swoją docelową przystań.


4. Frotka
Frotka nigdy nie była kochana ani chciana. A nawet gorzej - jako szczenię dzikiej suni przez pierwsze 8 tygodni żyła w leśnej norze. Jej rodzeństwo znalazło domy m-ce temu, a Frotka wciąż czeka. Frotka to lękowa sunia, ma duże braki w socjalizacji. Świetnie jednak odnajduje się w towarzystwie innego psa. Jest całkowicie łagodna - a jak wypracuje się z nią zaufanie - to opiekunowi pozwala na dużo. Duże wyzwanie - ale łagodna mała sunia. Niestety wciąż w hoteliku.

Pozostałe zabezpieczone przez nas mordki:
1. Franka zabezpieczona ze wsi

2. Czaruś uratowany ze wsi:

3. Cztery szczeniaczki zabrane razem z Franką ze wsi


4. Waluś żyjący tydzień pod osiedlem komunalnym.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!

Anonimowy Darczyńca
Powodzenia
Magdalena
Powodzenia! Robicie świetną robotę i oby jak najdłużej :)