Zbiórka Znaleziony na szosie Maniek - miniaturka zdjęcia

Znaleziony na szosie Maniek

Cześć wszystkim! Jestem Maniek i mam do was ogromną prośbęabyście pomogli odmienić moje życie!Do tej pory nie miałem szczęścia w życiu, choć jest ono bardzo krótkie jużwielu złych rzeczy doświadczyłem. Ciocie mówią że troszkę przesadzam, że jestemcały i zdrowy, że nie spędziłem całego życia na łańcuchu ani w innym strasznymmiejscu, że przecież mogłem trafić do miejsca gdzie są tysiące innych psów i todużo większych ode mnie, które z pewnością by mnie nie polubiły. Tak naprawdęmiałem ogromne szczęście.Ja tego tak mnie widzę. Zawsze mieszkałem na dworze. Czasem było naprawdęciężko, gdy padało albo zima była taka mroźna. Uwielbiałem ludzi którzy dawalimi jeść ale oni chyba za mną nie przepadali. Oprócz jedzonka nigdy nikt mnienie przytulał. Widziałem jak inne pieski chodzą ze swoimi ludźmi a nawet sąbrane na rączki! Też tak chciałem ale moi ludzie tego nie rozumieli, częstomnie przeganiali w taki niemiły sposób i oprócz jedzonka nic nie dostawałem.Wychodziłem więc do innych ludzi szukać takiego który by mnie przytulił ale teżnie wszyscy byli mili, ci którzy byli i tak zawsze odchodzili i zostawiali mniesamego. Wychodziłem więc coraz częściej i dalej, moich ludzi to nie obchodziło.Pewnego dnia szedłem tak daleko aż zrobiło się całkiem ciemno, zaczęło padać,było coraz zimniej, w końcu nic nie widziałem poza tymi strasznymi szybkomijającymi mnie światłami. Bałem się coraz bardziej i bardziej, ale szedłemkoło tej drogi ze światłami bo zawsze byli tu jacyś ludzie. Te jaskrawe światłatak na mnie krzyczały że aż rozbolała mnie głowa. Już straciłem nadzieje.
Po kilku godzinach takiej tułaczki światła stanęły i wyszli do mnie jacyśludzie, ucieszyłem się choć wiedziałem że mogą mnie nie polubić ale co miałemdo stracenia? Okazało się że to byli wspaniali ludzie! Wzięli mnie na rączki izabrali do cieplutkiego suchego samochodu! Resztę drogi spędziłem na kolankachw objęciach człowieka tak jak zawsze marzyłem! Niestety, kolejny raz spotkałmnie zawód, ci ludzie nie mogli mnie zabrać ze sobą więc zawieźli do takiejpoczekalni dla piesków. Powiedziano mi że jestem śliczny więc na pewno ktoś siępo mnie zgłosi. Ja jednak wiedziałem że nic z tego. Trudno mi w to uwierzyćskoro sam nie znalazłem domku na ulicy to jak mam go znaleźć siedząc w kojcu?Nie mam jednak innego wyjścia a ciocie powiedziały że zanim znajdę domek muszęprzejść jakiś zabieg i dostać zastrzyki żebym nie był chory i wściekły. Niewiem o co chodzi bo staram się być miły a nie wściekły…ale skoro to jestkonieczne to muszę Was bardzo prosić o pomoc i pieniążki na te rzeczy. To mojajedyna szansa!

Maniek jak większość psiaków został znaleziony samotniebłąkający się przy ulicy, przerażony, zziębnięty i głodny. W małychmiejscowościach psy często są traktowane przedmiotowo, jak są to są, jak ichnie ma to też dobrze. Często psiaki są puszczane poza ogrodzenie, czegoś sięprzestraszą uciekają i nie potrafią już wrócić a właścicieli to nie obchodzi.Przecież mogą wziąć kolejnego szczeniaka od sąsiada, może będzie mądrzejszy?Bardzo Was prosimy razem z Mańkiem o opłacenie jego kastracji oraz szczepień. Tylkodzięki Waszemu wsparciu możemy pomagać kolejnym psiakom których jest tak wiele,niechcianych i porzuconych. A my postaramy się znaleźć mu najlepszy domek!

Wybierz kwotę

Wpłaty - 5

Ewa Romanów - awatar
50
Ewa Romanów
Anonimowy Darczyńca - awatar
30
Anonimowy Darczyńca
Anonimowy Darczyńca - awatar
20
Anonimowy Darczyńca
Dotee Dotee - awatar
20
Dotee Dotee
Jola - awatar
20
Jola

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe!

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij