Szczeniak po wypadku! Walczymy!

Zbiórka

Makabryczne odgłosy dochodzące z pobocza drogi, a tam 6-7 tygodniowy szczeniak wyje z bólu.

Kiedy wieźliśmy go do lecznicy nie przestawał wyć z bólu. Bolało go tak mocno, że gryzł wszystkich po omacku. Jakby wierzył, że w taki sposób przegoni cierpienie.

Ktoś go potracił i odjechał. Ze świadomością skazał na niekończącą się tragedię. Miał umrzeć na poboczu, wycieńczony, obolały, głodny, spragniony. Był tylko niepotrzebnym śladem na czyimś samochodzie lub wyrzuconym śmieciem podczas podróży.

Prześwietlenie nie wykazało złamań. Jednak wewnątrz jego ciała wykryto silne krwawienie. Dziąsła naszego maleństwa były blade, co wskazywało o poważnych problemach krążeniowe i narządowe. Po jego ciele ganiało stado pcheł unosząc co chwilę sierść naszego maluszka. 

W jednej łapce nie wykazuje czucia, w drugiej jest bardzo słabe. Dostaje leki na regenerację nerwów. Najbliższe dwa dni mają być decydujące. Zostawiamy go w gabinecie weterynaryjnym. Do domu wracamy przerażeni i w myślach prosimy o cud.

PhotoPhoto

Krwawienie w obrębie jamy ustało, niestety łapki Marleya wciąż nie odzyskały czucia.

Kolejne badania wykazują oprócz niedowładu kończyć także  brak korektury postawy oraz zmniejszone/obniżone czucie powierzchniowe i głębokie kończyny miedniczej prawej i lewej.

Ponadto występuje podejrzenie przepukliny pachwinowej, silne obrzęki i krwiaki, w obrębie pęcherza moczowego widoczny twór guzowy.

Zdjęcie przeglądowe RTG nie wykazuje uszkodzeń/złamań w obrębie odcinka piersiowego, lędźwiowego, krzyżowego kręgosłupa oraz w obrębie miednicy.

Podejmujemy się leczenia zachowawczego 10-14 dniowe, podczas którego Marley przyjmował antybiotyk, lek przeciwzapalny, witaminy z grupy B oraz preparaty usprawniające przewodnictwo bodźców nerwowych.

Mamy nadzieję, że za dwa tygodnie  Marley zacznie poruszać łapami...

PhotoPhotoPhoto

Niestety... leczenie Marleya nie przynosi zamierzonych efektów.

Maluszek jak nie ruszał łapkami - tak nadal ciągnie je za sobą.

Chociaż dzielnie próbuje żyć normalnie, bawić się z innymi psiakami. 

Niestety wciąż wymaga całodobowej opieki - zmiany podkładów, wynoszenia na dwór,  przewracania z boku na bok. 

Serca nam pękają, bo w ciągu tych dwóch tygodni maluszek tak dużo urósł. Czy swoje dzieciństwo spędzi ze sparaliżowanymi łapkami?

Pomimo doznanej krzywdy, zarówno fizycznej jak i psychicznej Marley z dnia na dzień stawał się coraz bardziej ufnym psiakiem, powoli przekonywał się do swoich opiekunów, zaczynał merdać ogonkiem. Dziś prawie nie różni się od swoich rówieśników z tą jednak rażącą różnicą, że nie może beztrosko biegać po zielonych trawkach. 

Nie poddajemy się jednak i umawiamy Marleya na wizytyę do specjalisty w dziedzinie neurochirurgii weterynaryjnej. 

PhotoPhoto

Z wizytą u specjalistów. Wyniki badań są przerażające!

Marley wyruszył do Warszawy po kolejną szansę na czucie w kończynach. Niestety tomografia komputerowa miednicy oraz stawów biodrowych wykazały, że Marley ma praktycznie zmiażdżone wszystkie kości! Cały ten ból, piski, skomlenia były efektem licznych złamań:

- złamanie szyjki kości udowej lewej o charakterze wielołamowym, ze skróceniem osi długiej szyjki
- złamanie kości kulszowej lewej
- obustronne złamanie kości biodrowej lewej i prawej w tym, w obrębie stawu biodrowo- krzyżowego lewego i prawego, prawostronnie z wyraźną obecnością wolno-leżących odłamów i z obustronnym skróceniem osi długiej kości.
- podejrzenie odłamania fragmentu kości krzyżowej po stronie lewej z przemieszczaniem dolnym i bocznym wyizolowanego fragmentu kostnego.
- zwężenie kanału miednicy nieznacznego stopnia, głownie lewostronnie

Niestety czucie nadal nie występuje w obydwu łapkach. Nawet jeśli poskładamy wszystkie kości, bez przywrócenia w pełni czucia nerwowego nie będzie Marley poruszał swoimi nóżkami.

Istnieje jednak cień szansy, ponieważ Marley w tym tygodniu zaczął stawiać jedną z łapek i próbować opierać na niej ciężar. Równocześnie zaczyna mieć coraz większe przykurcze i podgina palce.  Ćwiczenia w domowym zaciszu i troska przyniosły efekty.

Jedyną szansą jest natychmiastowe rozpoczęcie rehabilitacji i odciążenie za pomocą wózeczka kręgosłupa w odcinku szyjnym i piersiowym oraz by zniwelować powstające odleżyny i otarcia.

Marley natychmiast musi wrócić do Warszawy i przejść trzy tygodniową rehabilitację!

PhotoPhoto

Brakuje nam funduszy! Prosimy pomóżcie nam uratować łapki Marleya!

Walka o życie i sprawność Marleya jest bardzo kosztowna.

Dotychczas wystawiono nam faktury:

- za badania RTG i Tomografię Komputerową (CT) - 816 zł

- dotychczasowe leczenie - 500 zł

- klatka kennelowa - ok. 250 zł

Jeden dzień rehabilitacji to koszt 200 zł - potrzebujemy na samą trzytygodniową rehabilitację 4200 zł

Do tego dochodzi wózeczek, którego koszt wynosi ok. 600 zł.

Niestety nie możemy odwlec rehabilitacji w czasie. Każdy dzień zwłoki to mniejsza szansa na ratunek łapek Marleya.

Prosimy pomóżcie nam zawalczyć o jego sprawność i komfortowe życie!

Photo

PhotoPhotoPhotoPhoto

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca

    06.10.16
    06.10.16

    Powodzenia Malutki :)

  • Piotr W-k

    06.10.16
    06.10.16

    Oby się udało !!!

  • Anonimowy Darczyńca

    05.10.16
    05.10.16

    Stań na nóżki Maleństwo

  • Marta EL

    03.10.16
    03.10.16

    Wpłaciłam. Dajcie znać co z małym.

  • Ruda

    28.09.16
    28.09.16

    Mam nadzieję, że odzyska czucie w tylnych łapkach i będzie normalnie funkcjonował, jak inne psiaki, tak jak mój Tajfun. Powodzenia :)

Wpłaty - 200

  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    300
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Patryk Chlebny
    50
    Patryk Chlebny
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    5
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    10
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Halina Przychodzeń
    30
    Halina Przychodzeń
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    30
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    10
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    15
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Tomek
    50
    Tomek
  • Avatar Zuzia
    30
    Zuzia

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Obróc, aby zobaczyć stronę