Angelika Tyszko
Chciałabym podzielić się tym, jak przebiega leczenie Łapci w ostatnich tygodniach.
28 kwietnia zakończyliśmy zastrzyki i od tego dnia Łapcia przyjmuje już tylko tabletki SION (biało‑czerwoną i biało‑niebieską).
To był dla nas duży krok naprzód, bo przejście na tabletki oznacza, że organizm dobrze reaguje na leczenie.
11 maja byliśmy na kontroli u dr Łyczkowskiej.
Pani doktor zrobiła dokładny wywiad, obejrzała Łapcię i wykonała USG.
Powiedziała, że przy badaniu palpacyjnym (macaniu brzucha) nie czuć już tego, co na początku leczenia, a na USG zostało jedynie około 10–15% płynu.
To ogromna poprawa w porównaniu do pierwszych dni terapii.
Zgodnie z zaleceniem wykonaliśmy również badania krwi, które miały zdecydować o tym, kiedy będzie kolejna wizyta.
Wyniki wyszły stabilne i dobre jak na kota w trakcie leczenia FIP — wątroba i nerki pracują prawidłowo, morfologia jest w normie, a stosunek albumin do globulin (A/G), który jest bardzo ważny przy FIP, mieści się w prawidłowym zakresie.
Dzięki temu pani doktor powiedziała, że jeśli wszystko będzie dalej szło w tym kierunku, kolejna kontrola może być dopiero za miesiąc, a nie za dwa tygodnie.
To dla mnie ogromna ulga i nadzieja, bo widać, że leczenie działa.
Jednocześnie koszty terapii, badań, wizyt i leków nadal mnie przerastają.
Łapcia ma przed sobą jeszcze ponad miesiąc leczenia, a ja sam nie jestem w stanie udźwignąć wszystkich wydatków.
Dlatego bardzo proszę o dalsze wsparcie.
Każda złotówka, każde udostępnienie i każde dobre słowo naprawdę pomagają nam dotrwać do końca tej walki.
Dziękuję wszystkim, którzy są z nami.
To dla mnie i dla Łapci ogromnie dużo.















Anonimowy Darczyńca
Zdrówka kotku!