Julia Cichoń
Mephisto czuje się coraz lepiej, miał dziś gości, ciągle bardzo go boli ale dzielnie pije syropki i zjada tabletki, podchodzi sam do miski i sam wchodzi do kuwety. Przykro się patrzy na zwierzę, które jeszcze niedawno czuło się tak wolne, które teraz musi siedzieć w kojcu i być pod stałą opieką. Mephistuś jednak wszystko rekompensuje swoim kocim uśmiechem, cały czas chce być głaskany i pokazuje swój rdzawy puszysty brzuszek.







Anonimowy Darczyńca
Zdrowiej Słodziaku!
M-S-D
Kancelaria życzy szybkiego powrotu do zdrowia!