Monika Piotrowska
Po długim czasie diagnostyki i leczenia podjęłam decyzję o zamknięciu zbiórki. W ostatnich miesiącach przeszłam przez wiele kosztownych badań i testów, które pozwoliły mi w końcu zrozumieć, z czym się mierzę. Wykupiłam dziesiątki leków i przyjęłam ponad 100 zastrzyków domięśniowych w terapii eksperymentalnej, co było dla mnie ogromnym wysiłkiem – fizycznym, psychicznym i finansowym.
Na ten moment jestem w miarę ustabilizowana i stopniowo wracam do sprawności. Z uwagi na przewlekłą istotę moich chorób nadal potrzebuję stałej opieki lekarskiej i leczenia – ale jestem już w miejscu, w którym mogę wrócić do aktywności zawodowej i samodzielnie kontynuować terapię.
Dlatego czuję, że dalsze prowadzenie zbiórki nie jest już konieczne.
Z całego serca dziękuję każdej osobie, która mnie wsparła – finansowo, dobrym słowem, udostępnieniem czy po prostu obecnością. To dzięki Wam mogłam przejść przez najtrudniejszy moment i dojść do miejsca, w którym jestem teraz.
Dziękuję Wam za wszystko 🤍















Anonimowy Darczyńca
Powodzenia
Anonimowy Darczyńca
Kochana, dużo, dużo zdrówka. Ślę uściski i słowa wsparcia, jesteś silną i cudowną osobą, życzę Ci wszystkiego co najlepsze, bo na to w pełni zasługujesz❤️🤗
Anonimowy Darczyńca
Moniczko powodzenia w zbiórce 😘😘😘 Trzymam kciuki ściskam gorąco, zdrówka życzę Mama Ewa