Niestety, wpłata na tę zbiórkę nie jest już możliwa.

Witam, oto małe szczuraski które przygarnęłam ze złych warunków. Były wcześniej u kobiety, która rozmnaża szczury w okropnych warunkach i sprzedaje je na olx. Te dwa maluchy oddawała za darmo bo rzekomo "są groźne dla swojego rodzeństwa i matki" a jej samej nie chciało się z nimi "męczyć". Ta pseudohodowczyni potrafiła je trzymać w plastikowych pudełkach, małych transporterach i innych dziwnych cudach na syfie, trocinach, brudnych ręcznikach papierowych. Sama nawet się pochwaliła na mediach społecznościowych, że zdarza jej sie wystawiać klatkę z matką i jej małymi szczurkami na balkon żeby sobie "odpoczywały". Były karmione suchą bułką i chlebem, więc u niej szczurki mogły tylko pomarzyć o normalnej i zdrowej karmie. Klatki, dużej przestrzeni i weterynarza nawet na oczy nie widziały. Teraz z kolei szczurki są u mnie, mają swoją klatkę i żywią się karmą JR Farm wymieszaną z Mixeramą Bubus Tasty. Jako że są to dwie dziewczynki i nie były u poprzedniej właścicielki oddzielone od swojego rodzeństwa, istnieje taka możliwość że są w ciąży. Szczurki są u mnie od 17 grudnia. 18 grudnia pojechałam z nimi do weterynarza na kontrolę, dołączę zdjęcia kart informacyjnych z wizyty. Koszt wizyty to 145 zł. Następnego dnia, czyli 19 grudnia pojechałam z nimi na usg, żeby sprawdzić czy są w ciąży. Niestety na tamten moment nie dało rady sprawdzić czy zostały zapłodnione, bo jeśli do zapłodnienia doszło niedawno, to usg mogło jeszcze tego nie wykazać. I faktycznie na usg nie było nic widać. Na to badanie poszło około 100 zł. Sprawa wygląda tak, że szczurki w następnym tygodniu potrzebują kolejnej wizyty z kolejnym usg aby ponownie sprawdzić czy nie są w ciąży i koniecznie trzeba oddać ich kał do badania. I tutaj zwracam się z prośbą do was o wsparcie finansowe. Niestety sama nie mam łatwej sytuacji na ten moment, a moje własne szczurki są dosyć schorowane, w tym dwie biorą leki dożywotnio i idzie na to wszystko sporo pieniędzy. W tym miesiącu poszło już łącznie około 400-500 zł na weterynarza, plus koszta karmy i przysmaków. A w następnym tygodniu potrzebne są kolejne wizyty i również pieniądze.
Tak więc proszę o pomoc, każda złotówka się liczy.


Warto również dodać że te dwie małe dziewczyny są u mnie tymczasowo. Jak już będą zdrowe, to będę szukać im domu na stałe. 

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Pomagamy chorym i bezdomnym zwierzętom, ratujemy je w sytuacjach kryzysowych np. w czasie mrozów lub powodzi oraz wspieramy schroniska 🏠🐾
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!
